Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Ukraińska dziennikarka uciekła syryjskim rebeliantom

Ukraińska dziennikarka uciekła syryjskim rebeliantom

12 marzec 2013
A A A
Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało w poniedziałek (11.03), że Anhar Koczniewa, ukraińska reporterka, porwana w październiku 2012 r. przez syryjskich rebeliantów, po udanej ucieczce od porywaczy przebywa w bezpiecznym miejscu w Damaszku. Skontaktowała się także z ukraińskimi dyplomatami w Syrii.
Image Mająca ukraińskie obywatelstwo dziennikarka, mieszkająca na stałe Syrii, została porwana w 8 października 2012 r. przez Wolną Armię Syryjską (Free Syrian Army, FSA) w pobliżu miasta Homs. Porywacze żądali za nią 50 mln dolarów do 13 grudnia ubiegłego roku, grożąc, że jeśli nie otrzymają pieniędzy, to zostanie ona zamordowana. W związku z faktem, że pracowała ona jako kontakt dla rosyjskich dziennikarzy w Syrii, najprawdopodobniej FSA uznała ją za rosyjskiego szpiega.

17 grudnia syryjscy rebelianci, w rozmowie z telewizją TSN powiedzieli, że ukraińskie władze nie robią nic, aby uwolnić dziennikarkę. W odpowiedzi ukraiński MSZ zakomunikował, że podjęte zostały wszelkie możliwe środki, aby uwolnić Koczniewę.

Rosja, Stany Zjednoczone, Francja oraz międzynarodowe organizacje praw człowieka wezwały syryjskich opozycjonistów do wypuszczenia Ukrainki. Z kolei pod koniec stycznia br., ukraiński minister spraw zagranicznych, Leonid Kożara, przekazał mediom, że zwrócił się z prośbą o pomoc w uwolnieniu dziennikarki do Unii Europejskiej.

W poniedziałek wiadomość o jej uwolnieniu potwierdził najpierw jej były mąż, Dmitrij Pietrow, później rzecznik prasowy ukraińskiego MSZ, a następnie sama dziennikarka zrobiła wpis na swoim blogu, pisząc: „Zdziwieni? Wasza Alicja wróciła z Krainy Czarów. Poczekajcie na szczegóły”, po czym udzieliła krótkich wywiadów rosyjskiej stacji radiowej Business FM i agencji RIA Novosti.

Koczniewa zadzwoniła do swojego byłego męża w drodze do Damaszku, mówiąc, że przenoszona jest na terytorium kontrolowane przez rząd. Jak podają dziennikarze, jej telefon jest wciąż wyłączony, a ukraińska ambasada w stolicy Syrii odmawia dalszych komentarzy na temat jej udanej ucieczki.

W mediach powiedziała, że przeszła ok. 15 kilometrów pieszo, a później, w dostaniu się na obszar kontrolowany przez siły rządowe, pomogli jej lokalni mieszkańcy. Z informacji przekazanych RIA Novosti wynika także, że przetrzymywana była na przedmieściach Homs przez szefa lokalnej rady wojskowej FSA.

Mająca 10-letnią córkę Koczniewa poinformowała również, że zamierza pozostać w Syrii i kontynuować swoją pracę, gdyż „ludzie powinni usłyszeć o tym, co się tutaj dzieje”. Jako przeciwniczka interwencji państwa zachodnich, w obliczu nasilania się walk, chce przenieść się do Damaszku.

Na podstawie: nytimes.com,  ruvr.ru
Foto: news-well.ru