Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies .

Akceptuję

Polska i Ukraina: od rewolucji do realizmu

19 październik 2010
A A A
Wzajemne relacje Polski i Ukrainy po 1991 roku już od samego początku były uznawane za priorytetowe przez rządy obu państw. Szczególnego wymiaru nabrały jednak po 2004 roku i „pomarańczowej rewolucji”.

Polska była pierwszym państwem, które uznało niepodległość Ukrainy ogłoszoną 24 sierpnia 1991 roku. Nietrudno było przewidzieć, iż relacje z tym państwem będą miały szczególne znaczenie dla Polski, także w kontekście stosunków z Rosją. Już w niecały rok później, w maju 1992 roku podpisano traktat o dobrym sąsiedztwie i współpracy. Nie było to ani pierwsze, ani ostatnie takie porozumienie – od października 1991 obowiązywała umowa o współpracy gospodarczej, od lutego 1993 roku – umowa o współpracy wojskowej, a w deklaracji z marca 1994 potwierdzono ścisłe partnerstwo pomiędzy Polską i Ukrainą.

Pewną przeszkodzą w rozwijaniu współpracy w różnych dziedzinach były (i w pewnych przypadkach są do dzisiaj) zaszłości historyczne. Z jednej strony Ukraina domagała się zdecydowanego potępienia akcji „Wisła”, z drugiej zaś Polska chciała upamiętnienia mordów dokonanych przez UPA na Wołyniu w latach II wojny światowej. Pewnym krokiem naprzód było podpisanie w maju 1997 roku „Wspólnego oświadczenia o zgodzie i pojednaniu”. Dalszymi etapami tego procesu były uroczystości w 2003 roku z okazji 60. rocznicy czystki etnicznej na Wołyniu (w których wzięli udział prezydenci obu krajów: Leonid Kuczma i Aleksander Kwaśniewski) oraz deklaracja potępiająca akcję „Wisła” wydana przez prezydentów Wiktora Juszczenko i Lecha Kaczyńskiego w 2007 roku.

Jednak prawdziwym przełomem w stosunkach wzajemnych były wydarzenia związane z wyborami prezydenckimi na Ukrainie w listopadzie 2004 roku. Gdy okazało się, ze wybory zostały sfałszowane i na Ukrainie rozpoczęły się masowe manifestacje opozycji, Polacy (zarówno elity polityczne jak i zwykli obywatele) wyrazili swoje poparcie dla demokratycznych przemian na Ukrainie. Na kijowskim „Majdanie Niepodległości” pojawiali się polscy politycy, w tym m.in. były prezydent RP i przywódca „Solidarności” Lech Wałęsa. W mediacjach pomiędzy kandydatami: Wiktorem Juszczenko i Wiktorem Janukowyczem dużą rolę odegrała polska dyplomacja i prezydent Aleksander Kwaśniewski. Ostatecznie wybory, w obserwowaniu których wzięły udział tysiące obserwatorów z Polski wygrali „pomarańczowi” z Wiktorem Juszczenko na czele. Obowiązki premiera objęła Julia Tymoszenko.

„Pomarańczowa rewolucja” spowodowała znaczące zbliżenie pomiędzy Polakami i Ukraińcami – nie tylko pomiędzy politykami, ale także, a może przede wszystkim pomiędzy obywatelami obu krajów. Nowy prezydent zapowiedział wprowadzenie Ukrainy do NATO i Unii Europejskiej. Polska, będąca wówczas członkiem obu tych organizacji przyjęła na siebie rolę swoistego „ambasadora” ukraińskich dążeń do członkowstwa w tych strukturach. Taka rola Polski wynika z kilku względów, przede wszystkim z faktu, iż Polska posiada podobne jak Ukraina doświadczenia transformacji systemowej i borykała się na początku lat 90. XX wieku z podobnymi problemami – zarówno politycznymi jak i gospodarczymi.
Partnerstwo polsko – ukraińskie to obok deklaracji także konkretne działania. Po pierwsze działania na forum Unii Europejskiej – Polska, we współpracy ze Szwecją była inicjatorem i obecnie jest głównym promotorem programu Partnerstwa Wschodniego, który obejmie sześć krajów b. ZSRR położonych w regionie Europy Wschodniej i Kaukazu, a Ukraina będzie największym beneficjentem tego programu. Po drugie Polska zdecydowanie poparła dążenia Ukrainy do członkowstwa w NATO. Współpraca gospodarcza, choć dość intensywna, daleka jest od zadowalającego obie strony poziomu. Na realizację nadal czekają wspólne inwestycje takie jak chociażby rurociąg Odessa – Brody.

Ważne są także porozumienia mające na celu ułatwienia w komunikacji i współpracy transgranicznej – jak choćby umowa o małym ruchu granicznym, pozwalająca na swobodne przekraczanie granicy (na podstawie specjalnych dokumentów). Porozumienie dotyczy osób zamieszkujących w pasie szerokości 30 km od granicy. Bardzo pozytywnie należy ocenić decyzję strony ukraińskiej o zniesieniu obowiązku wizowego dla Polaków – z drugiej strony Polska musiała wprowadzić obowiązek wizowy dla obywateli Ukrainy w związku z dołączeniem do strefy Schengen, obecnie sporo mówi się o zniesieniu tego ograniczenia do 2012 roku. Ma to związek z największym wspólnym przedsięwzięciem polsko – ukraińskim jakim będzie EURO 2012 czyli wspólna organizacja Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Pojawiały się co prawda obawy co do tego, czy Ukraina zdąży z budową stadionów i niezbędnej infrastruktury, jednak ostatnie doniesienia są optymistyczne i nic nie powinno stanąć na przeszkodzie aby mistrzostwa odbyły się zgodnie z planem w obu państwach.
Okres po „pomarańczowej rewolucji” przyniósł jednak pewne rozczarowania. Szybko pojawiły się podziały w obozie „pomarańczowych”, różnice zdań pomiędzy prezydentem Wiktorem Juszczenko i premier Julią Tymoszenko sprawiły, iż stali się oni politycznymi przeciwnikami (w tym też charakterze wzięli udział w wyborach prezydenckich w 2010 roku). Nie wszystkie zapowiadane reformy udało się przeprowadzić, a kryzys finansowy spowodował poważne trudności gospodarcze na Ukrainie, a także w samej Unii Europejskiej, oddalając perspektywę integracji. Podobnie wygląda sprawa integracji z NATO – jak się okazało większość ukraińskiego społeczeństwa nie chce dołączenia Ukrainy do tej organizacji.

Wobec wygranych przez Wiktora Janukowycza wyborów prezydenckich w 2010 roku pojawiły się – także i w Polsce – obawy, że Ukraina powraca na drogę reintegracji z Rosją. Obawy te wydają się być jednak przesadzone. Większość ekspertów ocenia nowego prezydenta Ukrainy jako polityka wyważonego i bardzo pragmatycznego, który będzie dążył do budowania pozycji Ukrainy jako swoistego „pomostu” łączącego Europę Zachodnią z Rosją. Wybór takiej strategii może przynieść Ukrainie znaczące korzyści, przede wszystkim gospodarcze – wszakże jest krajem kluczowym z punktu widzenia transportu surowców energetycznych zarówno dla Rosji jak i dla Unii Europejskiej.

Jaka jest w tym kontekście rola Polski? Wydaje się, iż przede wszystkim dalsze trwanie na stanowisku „adwokata” ukraińskich aspiracji do członkostwa w strukturach takich jak Unia Europejska czy NATO (co nie zmienia faktu, że decyzja o dołączeniu do tych organizacji lub nie musi być decyzją samych Ukraińców). Instrumenty takie jak program Partnerstwa Wschodniego są doskonałym narzędziem w realizacji tego celu. Nie mniejsze znaczenie mają działania o charakterze lobbingu prowadzone na forum UE i innych organizacji przez polskich polityków (jednym z najaktywniejszych „lobbystów” sprawy ukraińskiej jest b. prezydent RP Aleksander Kwaśniewski). Nie mniej ważne – a może nawet ważniejsze jest umożliwienie bliskich kontaktów obywatelom obu państw, co powinno być priorytetem zarówno dla Warszawy jak i Kijowa. Jak uczy historia to właśnie porozumienie i współpraca na poziomie „zwykłych ludzi” jest kluczowa dla harmonijnej współpracy państw.