Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Forum psz.pl
Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.
Zapomniałeś hasło?
Łaskawe, Jonathan Littell (1 wejść)
Na dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: Łaskawe, Jonathan Littell
#10429
Łaskawe, Jonathan Littell 2008/11/09 14:00 Oklaski: 10  
„Łaskawe” Jonathana Littella czyta się naprawdę z zapartym tchem. Mimo wszystko nie jestem jednak w stanie ją uznać za książkę w jakikolwiek sposób przełomową.
(http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka.php?ID=1800) Muszę przyznać, że do książki Jonathana Littella podszedłem początkowo z dużą dozą nieufności. Jest to niewątpliwie jedna z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych powieści jakie napisano w ostatnich latach. Przedrukowywane z obcojęzycznej prasy recenzje oscylowały jednak pomiędzy zachwytem, a skrajną dezaprobatą dla przyjętej przez autora konwencji...

Cały artykuł dostępny pod Łaskawe, Jonathan Littell
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#10430
dt (Gość)
O:Łaskawe, Jonathan Littell 2008/11/09 14:00  
Recenzja ciekawa, ale nie zgadzam się z końcowymi wnioskami.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#11540
Wanda (Gość)
O:Łaskawe, Jonathan Littell 2009/01/29 21:35  
A moim zdaniem ta książka jest niesamowita, "trójwymiarowa". Pokazuje, że w sprzyjających okolicznościach, tzn. gdy uznawane są pewne wartości, jak to było w Nimczech nazistowskich, KAŻDY może robić rzeczy straszne. Każdy człowiek ma jednak wybór. Na to jednak, co robi ma wpływ jego całe życie = doświadczenia danej osoby, jej przeszłość, rodzina, i jak sobie z nimi radzi, wybory... No i czy ma z kim o tym rozmawiać... Zrozumiałem, że zaniechanie działania, jak to robiło wielu Niemców, też jest wyborem i współuczestnictwem w zbrodni. Zrozumiałam, że życie każdego człowieka jest najwyższą wrtością, ale też, że ŚWIAT sobie bez każdego z nas poradzi, bo "show mast go on"... PORAZIŁA mnie oczywistość, zawarta w książce, że wszyscy jesteśmy BRAĆMI i że to, co robimy innym może ujść bezkarnie (w sensie prawnym), ale PŁACI SIĘ ZA TO PSYCHICZNIE, choćby potrzebą wyznania prawdy ("oczyszczenia"- po co?). Że wykształcenie, kultura i pochodzenie z tzw. "dobrego domu" nie chroni przed przemocą. Że wszyscy ludzie mają takie same potrzeby - jedzenia, ochrony, przyjaciół, miłości, uwagi, ważności, bliskości. Wszyscy też mają seks, muszą jeść, chodzą do kibla, gdzie robią siku i kupę... Że jeden krok do przemocy "otwiera" drogę następnym aktom przemocy. Że każdy będąc ofiarą wygląda strasznie. Że każdy się boi i stara chronić swoje życie. Że są wartości=podporządkowanie i posłuszenstwo, które w zależności od okoliczności mogą być zaletą lub wadą. Że w szaleństwie świata cierpią WSZYSCY = ofiary, sprawcy, ludzie, zwierzęta... Że bohaterstwo często bywa przypadkowe i irracjonalne. Że wszyscy jesteśmy pełni mitów i fałszywych przekonań. Że świat jest normalny, zwyczajny i taki sam dla wszystkich ludzi. A WOJNA JEST STRASZNA DLA WSZYTSKICH, zarówno dla ofiar, jak i sprwców oraz dla "zwykłych obywateli"! Że każdy ma swoją "opowieść", "rację", "prawdę", wyjaśnienia i argumenty. BĄDŹMY LUDŹMI z wyobraźnią, uwagą , bo jeteśmy SIOSTRAMI I BRAĆMI - to jest dla mnie przesłanie tej książki. Dla mnie to wystarczy, by uznać tę książkę za PRZEŁOMOWĄ, zwłaszcza, że dotyczy spraw zaledwie spraed ok. 65 lat... (wiele dzieci, które wtedy zginęły wciąż by żyły, a niektórzy świadkowie tych czasów są wciąż wśród nas..).
Uważam tę książkę za ARCYDZIEŁO naszych czasów. I pozostaję pod jej wielkim wrażeniem. Kolejne wnioski - sądzę - jeszcze przede mną... Książkę skończyłam czytać dzisiaj rano. UZNANIE dla Autora i dla poskich wydawców Dziękuję!
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#14124
Paweł (Gość)
O:Łaskawe, Jonathan Littell 2009/07/17 14:14  
Mój komentarz będzie bardzo krótki ale myślę, że większośc została powiedziana zarówno przez Autora recenzji jak i piszącego wcześniejszy komentarz. Książka jest niesamowita, Przyznaję, że jest to lektura ciężka, ale jeśli ktoś jest w stanie mentalnie przejść niektóre opisy to po jej przeczytaniu jeszcze długo o niej nie zapomni. Bielm się z myślami czy dać ją do przeczytania mojej Babci osobie, która przeżyła okupację. Ostatecznie tego nie zrobiłem ale tylko ze względu na to iż nie chciałem aby przeżywała to wszystko jeszcze raz. Żałuję natomiast tego, że nie będzie miała możliwości zrozumienia, że tak na prawdę to czy zabijamy czy jesteśmy zabijani zależy tylko w małym % od nas. Boję się że baaaaaardzo wielu z nas postępowało by podobnie do Aue

Koniecznie do przeczytania
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#52848
jurlys (Gość)
Świeży forumowicz
Posty: 0
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Łaskawe, Jonathan Littell 2010/03/16 18:03 Oklaski: 0  
W pełni zgadzam się z poprzednią wypowiedzią. Wydaje mi się, że jest to najuczciwsza książka jaką kiedykolwiek czytałem. Kiedyś Adorno powiedział, że po Oświęcimiu filozofia przestała być możliwa. Ludzie myślący w pewien sposób cały czas niosą w sobie ten ciężar i zastanawiają się nad tym jakby zachowali się w sytuacjach skrajnych. Słynny eksperyment Milgrama z Yale, ukazujący siłę wpływu autorytetu na ludzi nie daje podstaw do nadmiernego optymizmu. Każdy z nas nosi w sobie Eichmana. Przezwyciężenie oportunizmu, tchórzostwa, fałszywie rozumianej lojalności wymaga wielkiego wysiłku duchowego i moralnego. Książka pokazuje pułapkę w którą mógłby wpaść niejeden z takich ludzi jak my. Pierwszy raz faszystowska bestia jawi mi się -dzięki tej książce- jako ludzka, krzywdząca przede wszystkim samą siebie -istota. Książka jest absolutnie genialna i przełomowa !
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#54212
patrykk (Użytkownik)
Świeży forumowicz
Posty: 2
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Łaskawe, Jonathan Littell 2012/01/24 13:54 Oklaski: 0  
książka rewelacyjna, myślę że też dzięki świetnemu tłumaczeniu. W pewnym momencie pomyślałem czy nie zaszło tu zjawisko reinkarnacji.Autor urodzony w 1967r opisuje zdarzenia z taką precyzją jakby brał w nich udział. Dwa ostatnie rozdziały moim zdaniem psują efekt całości-dewiacje seksualne bohatera w przedostatnim rozdziale eksponowane są zbyt mocno, a fantazja z ugryzieniem Hitlera w nos podczas ceremonii odznaczeń ujmuje powieści powagi
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Do góry Odpowiedz
Powered by FireBoardPobierz nagłówki ostatnich postów.