Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Demokratyczna Republika Konga przetrzymuje amerykańskiego dyplomatę

16 marzec 2015
A A A

Siły bezpieczeństwa Demokratycznej Republiki Konga (DRK) w niedzielę przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję, podczas której zatrzymano amerykańskiego dyplomatę. Akcja była wymierzona przeciwko regionalnym dziennikarzom i działaczom demokratycznym, którzy zdaniem rządu w Kinszasie stwarzają zagrożenie dla stabilności i bezpieczeństwa państwa.

Biuro rzecznika rządu DRK potwierdziło, że wśród zatrzymanych jest pracownik Ambasady USA w Kinszasie, który jest podejrzany o prowadzenie działań przeciwko bezpieczeństwu państwa. Nie ujawniono jednak nazwiska dyplomaty oraz zajmowanego przez niego stanowiska. Departament Stanu jak i Ambasada USA w Kinszasie nie odpowiadają na prośby o udzielenie komentarza w tej sprawie.

Zatrzymania są wynikiem protestu, jaki zorganizowali w Kinszasie zwolennicy ruchu znanego jako Filimbi, który skupia większość młodzieży uczestniczącej w życiu politycznym Konga.

Działacze tego ruchu mają dobre relacje z podobnymi organizacjami w Burkina Faso oraz  Senegalu, które w tych krajach wielokrotnie doprowadzały do masowych protestów i zmian na szczytach władzy.

Masowe protesty w Kongo wybuchły już w styczniu wobec proponowanych zmian w prawie wyborczym, które zdaniem opozycji były próbą przedłużenia władzy prezydenta Josepha Kabila. Wówczas w Kinszasie i Goma zginęło co najmniej 40 osób.

Źródło: France24