Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Chorwacja i Serbia wznawiają międzynarodowy spór

Chorwacja i Serbia wznawiają międzynarodowy spór

19 listopad 2008
A A A
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze uznał we wtorek (18.11), że jest uprawnionym organem do prowadzenia sporu pomiędzy Chorwacją a Serbią o wywołanie wojny w 1991 roku i wypłatę odszkodowań wojennych.

Wniosek przeciwko ówczesnej Federalnej Republice Jugosławii, której dzisiaj prawną spadkobierczynią jest Serbia wpłynął do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (ICJ) w Hadze jeszcze w 1999 roku. Chorwacja oskarżyła w nim władze w Belgradzie o wywołanie krwawej wojny w 1991 roku, ludobójstwo, rozmyślne niszczenie chorwackiego mienia i spuścizny historyczno-kulturalnej, w wyniku m. in. bombardowania starówki w Dubrovniku jesienią 1991 roku, oraz o przestępstwa wojenne na terytorium Wybrzeża Dalmatyńskiego, Slawonii i Krajiny. W skardze skierowanej wówczas przez władze w Zagrzebiu stwierdzano, że Serbowie odpowiadają za czystki etniczne obywateli chorwackich oraz akcje dywersyjne wymierzone przeciwko rodzącej się na poczatku lat 90. chorwackiej państowości.

ImageÓwczesne władze Chorwacji oczekiwały od Trybunału, że ogłosi Federalną Republikę Jugosławii winną złamania Konwencji ONZ w Sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa z 1948 roku i nałoży na Belgrad obowiązek wypłaty reparacji wojennych oraz obowiązek zwrotu mienia i dóbr kultury przejętych w wyniku działań wojennych w pierwszej połowie lat 90.

Spośród 17 sędziów Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, 10 poparło dalsze dochodzenie w sprawie chorwackiej skargi, a 7 było przeciw.

Serbski zespół ekspercki pracujący na rzecz oddalenia chorwackiej skargi, na którego czele stoi były minister sprawiedliwości w federalnym rządzie Jugosławii w latach 90. prof. Tibor Varadi argumentował, że skarga Zagrzebia nie spełnia formalnych kryteriów niezbędnych do kontynuowania postępowania. Wynikało to jego zdaniem z faktu, że w okresie wojny serbsko-chorwackiej w latach 1991-95 Jugosławia nie była członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych, a więc jurysdykcja Trybunału ONZ i zapisy Konwencji dotyczącej ludobójstwa nie rozciągały się wówczas na jej terytorium.

Na skutek rozpadu Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii w 1991 roku i sukcesywnym ogłaszaniu niepodległości przez jej dawne republiki federalne, na początku 1992 roku istniejąca już wówczas tylko "na papierze" federacja jugosłowiańska została usunięta ze składu państw członkowskich ONZ. Władze największej organizacji międzynarodowej zadecydowały wówczas, iż wszystkie nowe państwa powstałe w wyniku rozpadu Jugosławii będą zmuszone skierować do ONZ nowe wnioski o przyjęcie ich w poczet państw członkowskich. Powstała na gruzach socjalistycznej Jugosławii wiosną 1992 roku tzw. Nowa Jugosławia, oficjalnie nazywana Federalną Republiką Jugosławii, tworzona przez Serbię i Czarnogórę nie złożyła jednak takiej prośby, gdyż jej ówczesne władze stały na stanowisku, że nowe państwo stanowi w świetle prawa międzynarodowego kontynuację socjalistycznej Jugosławii. Do pełnoprawnej integracji Federalnej Republiki Jugosławii z systemem ONZ doszło dopiero w 2000 roku, po upadku rządów Slobodana Miloševića.

Prof. Tibor Varadi uważa, że w obecnej sytuacji istnieją trzy wyjścia - po pierwsze, że Serbia na zasadzie retorsji skieruje do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości analogiczną skargę przeciwko Chorwacji, w szczególności dotyczącą zbrodni popełnionych przez Chorwatów podczas operacji "Burza" (serbchorw. "Oluja") w 1995 roku, na skutek której ze wschodnich obszarów Chorwacji uciekło prawie 250 tys. Serbów, a kilkuset zginęło. Drugą opcją może być kontynuowanie obrony przed sądem w Hadze, a trzecią - jak zauważył serbski przedstawiciel najmniej prawdopodobną, może być polubowne rozwiązanie sporu przez Zagrzeb i Belgrad.

Sygnały płynące z obydwu krajów potwierdzają opinię serbskiego eksperta. Kilka dni temu chorwacki MSZ wydał specjalne oświadczenie, w którym powtórzono, że agresorem podczas konfliktów towarzyszących rozpadowi Jugosławii była Serbia i to polityka jej ówczesnego kierownictwa ponosi główną odpowiedzialność za zbrodnie popełnione podczas bałkańskich wojen w minionej dekadzie. We wtorek (18.11) wieczorem z kolei, serbski minister spraw zagranicznych Vuk Jeremić zapowiedział, że wkrótce do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości wpłynie serbskie "kontroskarżenie" przeciwko Chorwacji i aktom ludobójstwa dokonanym podczas chorwackiej operacji "Burza" latem 1995 roku.

"Ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu, Chorwacja nie odpowiedziała w adekwatny sposób na gesty pojednania z Serbii, która wielokrotnie podawała swoim sąsiadom rękę do zgody i czyniła wysiłki, abyśmy zostawili przeszłość za sobą i wspólnie skierowali się ku europejskiej przyszłości. Chorwaccy politycy, jak widzę, wzywają do tego aby ustalić prawdę. Zgadzamy się, niech ustali się prawdę i niech te sprawy rozsądzi trybunał historii oraz trybunał międzynarodowy. I z tego powodu stworzymy Chorwatom możliwość, aby odpowiedzieli także na naszą skargę" - mówił w serbskiej telewizji Vuk Jeremić.

Zapowiedzi szef serbskiej dyplomacji błyskawicznie skomentował w środę (19.11) prezydent Chorwacji Stjepan Mesić, który w wypowiedzi dla państowej telewizji HRT podkreślił, że akcja "Burza" była uprawnionym działaniem armii chorwackiej, która wyzwoliła tereny znajdujące się pod okupacją, a zbiegli ze Slawonii i Krajiny Serbowie uciekali ze wschodniej Chorwacji "razem z wycofującymi się jednostkami serbskimi".

"Zgadzam się, że nalezy ukarać wszystkich którzy popełnili zbrodnie wojenne. W tym sensie, Chorwacja uczyniła wszystko co od niej oczekiwano. To nie Chorwacja popełniała ludobójstwo. Wojska chorwackie nie weszły na terytorium Serbii, nie niszczyły tam wsi, nie zorganizowały tam obozów koncentracyjnych dla obywateli serbskich, a w Serbii istniały obozy dla Chorwatów" - stwierdził prezydent Mesić.

Podobną skargę przeciwko Serbii do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości skierowała przed kilku laty Bośnia i Hercegowina. Wówczas sąd także stwierdził, że jest odpowiednim organem do dalszego prowadzenia sporu. Z kolei skarga Belgradu przeciwko krajom członkowskim NATO za bombardowania Serbii wiosną 1999 roku została przez haski Trybunał odrzucona z powodu, że w momencie wybuchu konfliktu z NATO Federalna Republika Jugosławii nie była pełnoprawnym członkiem ONZ oraz sygnatriuszem Konwencji ONZ w Sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa.

Politycy chorwaccy i serbscy podkreślają jednak, że mają nadzieję, iż kontynuacja procesu przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości nie wpłynie na pogorszenie współpracy regionalnej między obydwoma postjugosłowiańskimi państwami.

W wojnie pomiędzy Serbami i Chorwatami toczącej się w latach 1991 - 95 mogło zginąć po obdywu stronach konfliktu kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Na podstawie: rts.co.yu, hrt.hr, mfa.gov.yu, mvpei.hr

Na zdjęciu: siedziba Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, za: haguejusticeportal.ent