Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Nieporozumienie stulecia
Matteo Salvini – kulisy sukcesu
Na Słowenii zaczyna się nowy kryzys migracyjny?
Kanclerz Kramp-Karrenbauer? Nie tak szybko
„Allah Akbar. Wojna i pokój w Iraku” – Witold Repetowicz [Recenzja]
Fidesz i europejska centroprawica na rozdrożu
Nowa szansa dla Macedonii

Strefa wiedzy

Nowi-starzy liderzy francuskiej prawicy

02 grudzień 2014
A A A
Nicola Sarkozy i Marine Le Pen zostali w ubiegły weekend ponownie liderami swoich partii. Dla Le Pen to kontynuacja przywództwa, dla Sarkozy’ego powrót do wielkiej polityki.
Były prezydent powrócił do polityki we wrześniu i jest potencjalnym kandydatem francuskiej umiarkowanej prawicy na prezydenta Republiki w wyborach w 2017r. W sobotę (29.11) zagłosowało na niego 64,5 proc. członków Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP).

Wynik znacznie gorszy od rezultatu z 2004r. - Sarkozy cieszył się wtedy poparciem ponad 85 proc. - pokazuje ciągły brak jedności i determinacji w UMP.  Sarkozy’emu dodatkowo nie sprzyja skandal i śledztwo w sprawie wydatków na kampanię wyborczą. Byli premierzy Alain Juppe i François Fillon, którzy także liczą na poparcie UMP w wyścigu o fotel prezydencki, są gotowi wesprzeć Sarkozy’ego jako szefa partii, nie wyzbyli się jednak na razie własnych ambicji politycznych. – Jedność, nie oznacza poddaństwa. Będę bronił własnych przekonań – mówił Fillon.

W zupełnie innej sytuacji znajduje się przewodnicząca skrajnej francuskiej prawicy. W niedzielę (30.11) Marine Le Pen została jednogłośnie wybrana na przewodniczącą Frontu Narodowego. Według sondaży, jeśli Le Pen zdecyduje się na start w 2017r., znajdzie się bez problemu ponownie w drugiej turze wyborów. Przy wyjątkowo niskich notowaniach lewicowego prezydenta François Hollanda zwycięstwo prawicowego kandydata lub kandydatki jest bardzo prawdopodobne.

Rywalizacja UMP i Frontu Narodowego może zacząć przypominać rywalizację Partii Konserwatywnej i Ukip w Wielkiej Brytanii. FN, podobnie jak Ukip, wygrało w swoim kraju wybory do Parlamentu Europejskiego i podobnie jak Ukip przyciąga coraz więcej prawicowych wyborców. Także odpowiedź UMP bliska jest stylowi Davida Camerona. Już teraz przewodniczący Sarkozy zapowiada, że zażąda od Brukseli „zwrotu władzy”. Kusi także prawicowych wyborców krytyką multikulturowej Europy i obietnicami uchylenia prawa zezwalającego na małżeństwa osób tej samej płci. Partia Le Pan jest jednak radykalniejsza od Ukip w hasłach antyimigranckich, a także dużo bardziej otwarcie sympatyzuje z Kremlem.

Na podstawie: Reuters