Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Nieporozumienie stulecia
Matteo Salvini – kulisy sukcesu
Na Słowenii zaczyna się nowy kryzys migracyjny?
Kanclerz Kramp-Karrenbauer? Nie tak szybko
„Allah Akbar. Wojna i pokój w Iraku” – Witold Repetowicz [Recenzja]
Fidesz i europejska centroprawica na rozdrożu
Nowa szansa dla Macedonii

Reklama

Strefa wiedzy

Podwójne wybory na Wyspach w czerwcu 2009 roku

18 sierpień 2008
A A A

Oszczędność dla budżetu i przejrzyste zasady dla wyborców - tak brytyjski rząd argumentować ma plan jednoczesnego przeprowadzenia w czerwcu 2009 roku wyborów lokalnych i wyborów do Parlamentu Europejskiego. To strach przed dwoma porażkami z rzędu - odpowiada opozycja.

Planowane początkowo na dzień 7 maja wybory do 34 angielskich okręgów rzeczywiście mogą odbyć się 4 czerwca przyszłego roku. Zgodnie ze zmienionym w 2007 roku ustawodawstwem w tym zakresie (Local Government Act), decyzję tę minister w rządzie Gordona Browna może podjąć bez konieczności uchwalania nowego prawa.

„Chcemy mieć nowoczesny, efektywny i bezpieczny system wyborczy, który jest wygodny i prosty zarazem dla głosujących (…) połączenie tych wyborów może (…) zwiększyć udział wyborców bo nie będzie konieczne zachęcanie do głosowania w dwóch różnych kwestiach na przestrzeni miesiąca” – zapewniał w poniedziałek (18 sierpnia) rzecznik Department of Communities and Local Government (DCLG), ministerstwa odpowiedzialnego za społeczności lokalne i samorządy w Wielkiej Brytanii.
Jego zdaniem taka sytuacja nie powinna być jednocześnie zaskoczeniem, albowiem takie połączenie dwóch głosowań miało już miejsce w 2004 roku, kiedy 10 czerwca mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa wybierali swych przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego, samorządów a także burmistrza Londynu.

Inaczej widzi tę kwestię opozycja. Bob Neill, minister w konserwatywnym Gabinecie Cieni Davida Camerona, stwierdził, iż premier Brown po tegorocznej utracie władzy w Londynie (Kena Livingstona zastąpił Boris Johnson) i wyborach lokalnych w maju br. (Laburzyści zdobyli zaledwie 24% głosów wobec przeszło 40% Torysów i 25% liberalnych demokratów) zwyczajnie boi się kolejnej sromotnej porażki swego rządu w przyszłorocznych wyborach.

Oliwy do ognia dolewają po części i sami Brytyjczycy. W ostatnio opublikowanym sondażu Guardian/ICM już 44% mieszkańców Zjednoczonego Królestwa popiera Konserwatystów, podczas gdy mniej niż co 3 zagłosowałby na obecną partię rządzącą (29%). W „słupkowym” pojedynku liderów David Cameron pewnie wygrywa zarówno z Brownem jak i Davidem Milibandem, w którym część upatruje nowego lidera brytyjskiej lewicy. Gdyby takie różnice utrzymały się do wiosny przyszłego roku, Konserwatyści mogą zdobyć jeszcze większą przewagę w Parlamencie Europejskim i na scenie krajowej. A podwójna przegrana w 2009 roku może ostatecznie pozbawić szansy Laburzystów na mające się odbyć przed czerwcem 2010 roku wyborami parlamentarnymi.

Na podstawie: parlament.uk, bbc.co.uk, guardian.co.uk