Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Polityka Obamy wobec Bałkanów jeszcze niezdefiniowana

02 marzec 2009
A A A
Były ambasador USA przy ONZ John R. Bolton uważa, że nowa administracja amerykańska nie zdołała jeszcze dokładnie określić, jaka będzie jej polityka wobec Bałkanów Zachodnich i wciąż nierozwiązanych sporów bilateralnych w regionie.

W wywiadzie dla serbskojęzycznej sekcji radia Głos Ameryki w niedzielę (1.3), amerykański dyplomata zwrócił uwagę, że pomimo mocnego poparcia, jakie USA udzieliły niepodległemu Kosowu, Waszyngton wciąż nie uważa, że sytuacja w tym kraju jest w pełni ustabilizowana. To samo, zdaniem Boltona można powiedzieć o innych bałkańskich problemach, których korzenie leżą w procesie rozpadu Jugosławii w ubiegłej dekadzie.

Image"Bałkany mogłyby dla Białego Domu ponownie stać się kwestią wysokiego priorytetu. Myślę, że pozytwnym faktem jest to, że w tej chwili nie ma tam przemocy i konfliktów etnicznych, ale z drugiej strony - wciąż utrzymuje się napięcie i pozostaje ono źródłem zagrożeń. Będzie się tak dziać dopóki nie zostaną osiągnięte porozumienia korzystne dla wszystkich stron sporu" - sądzi Amerykanin.

Zdaniem Johna R. Boltona, administracja Baracka Obamy powinna bardziej zaangażować się na Bałkanach, podobnie jak miało to miejsce w czasach prezydentury Billa Clintona. Prezydent USA powinien więc wykorzystać zbliżający się, kwietniowy szczyt NATO aby zaprosić do członkostwa w Pakcie Macedonię, Kosowo oraz być może Serbię, pomimo faktu, że w grudniu 2007 roku parlament w Belgradzie uchwalil rezolucję, w której ogłosił neutralność kraju wobec wszystkich istniejących w Europie paktów wojskowych.

"Istnieją opinie głoszące, że podobnie jak Francja która ponownie włączy się w struktury wojskowe NATO, do Paktu mogłyby przystąpić kraje Europy Wschodniej nie będące dotychczas jego członkami oraz niektóre kraje postradzieckie. Mam nadzieję, że podobnie jak USA, tak i główne kraje Europy zrozumieją znaczenie NATO dla globalnego systemu bezpieczeństwa" - dodał waszyngtoński dyplomata.

John R. Bolton pełnił funkcję ambasadora USA przy ONZ w latach 2005-06. Wcześniej był podsekretarzem stanu ds. kontroli zbrojeń w administracji George`a W. Busha. Uchodził za przedstawiciela ekipy tzw. neokonsewatywnych jastrzębi w Partii Republikańskiej.

Na podstawie: rts.rs, voa.com, tanjug.rs

Na zdjęciu: John R. Bolton, za: theage.com.au