Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Prezydent Niemiec zrezygnował z urzędu

01 czerwiec 2010
A A A
W poniedziałek (31.05) prezydent Republiki Federalnej Niemiec Horst Köhler zrezygnował z pełnionego urzędu. "Ogłaszam swoją rezygnację z funkcji głowy państwa z efektem natychmiastowym " - oświadczył Köhler. To pierwszy taki przypadek w powojennej historii Niemiec.

Na prezydenta Niemiec spadała fala krytyki po tym jak w jednym z wywiadów zasugerował, że wojna w Afganistanie jest motywowana ekonomicznie. "Kraj naszego rozmiaru, zorientowany na eksport i z tego też powodu zależny od wolnego handlu musi czasami posłać żołnierzy, by bronili naszych interesów" - te słowa wywołały burzę w Niemczech. Opozycja grzmiała, że konstytucja nie pozwala na prowadzenie wojen ekonomicznych.

Köhler, były szef MFW, tłumaczył się wprawdzie, iż "krytyka była absolutnie nieuzasadniona", jednak fatalne wrażenie pozostało. Jego słowa stały bowiem w sprzeczności z oficjalnym tłumaczeniem rządu, według którego obecność Bundeswehry w Afganistanie związana jest z ochroną Niemiec przed atakiem grup terrorystycznych działających w tym kraju.

Wichard Woyke z Uniwersytetu w Munsterze zwraca uwagę, że rolą prezydenta Niemiec nie jest mieszanie się w bieżące spory polityczne. "Dlatego też nie powinna go [Köhlera - przyp. red.] dziwić aż tak zdecydowana krytyka" - mówi Woyke.

Oskarżenia pod swoim adresem Köhler nazwał pomówieniami, które godzą w wymagający szacunku urząd prezydenta.

Żal z powodu decyzji Köhlera wyraziła kanclerz Angela Merkel. "Zawsze bardzo dobrze współpracowało mi się z Horstem Köhlerem. Ze swoim międzynarodowym doświadczeniem był ważnym doradcą w kwestiach ekonomicznych, szczególnie w dobie światowego kryzysu"- powiedziała Merkel. "Próbowałam skłonić go do zmiany decyzji ale niestety - bezskutecznie" zakończyła.

Nowa głowa niemieckiego państwa zostanie wybrana w ciągu 30 dni przez Zgromadzenie Federalne składające się z deputowanych do Bundestagu i przedstawicieli parlamentów krajowych.

Zgodnie z konstytucją, funkcje prezydenta republiki przejął przewodniczący Bundesratu, polityk SPD Jens Böhrnsen.

 

Na podstawie: The Economist, thelocal.de, wp.pl, wikipedia.pl