Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Rodziny pasażerów Airbusa: Nie porzucamy jeszcze nadziei

Rodziny pasażerów Airbusa: Nie porzucamy jeszcze nadziei

02 czerwiec 2009
A A A

Brazylijskie i francuskie samoloty oraz okręty szukają zaginionego nad Atlantykiem samolotu Airbus A330. Maszyna linii Air France leciała z Rio de Janeiro do Paryża. Wczoraj nad ranem zniknęła z radarów po opuszczeniu terytorium Brazylii.

Przedstawiciele Air France twierdzą, że w samolot mógł uderzyć piorun na skutek czego w maszynie awarii uległy systemy elektroniczne.

Na pokładzie było 228 osób. Na informację o ich losie od ponad doby czekają rodziny. Specjalne centra pomocy zorganizowano na lotniskach w Paryżu i Rio de Janeiro, gdzie zgromadziła się część rodzin. 

Patricia Coakley, której mąż Arthur wracał z wizyty biznesowej w Brazylii wciąż ma nadzieję na szczęśliwy finał. 
"Nie porzucamy jeszcze nadziei. Ostatni raz rozmawiałam z mężem ubiegłej nocy, tuż po tym jak nadał bagaż i odprawił się na ten samolot. Dzwonił codziennie do domu, kilka razy dziennie pisał maile. Jego powrót był już przesuwany dwa razy, on nie miał lecieć tym samolotem" - mówiła w rozmowie z BBC. 

Na pokładzie Airbusa A330 najwięcej było Francuzów i Brazylijczyków, ale wśród zaginionych jest też dwóch Polaków. To młodzi mężczyźni, którzy kupili bilety w jednym z poznańskich biur podróży.