Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa UE/ Francja i Holandia przeciw konstytucji

UE/ Francja i Holandia przeciw konstytucji

24 maj 2005
A A A
Według najnowszego sondażu, 53% Francuzów zagłosuje przeciw projektowi konstytucji europejskiej w najbliższy poniedziałek, 29 maja. Holendrzy również są przeciwni, a wypowiedzą sie w referendum zaraz po Francuzach, pierwszego czerwca.

W sondażu przeprowadzonym 20 i 21 maja przez instytut Ipsos, NIE zyskało 2% wsród Francuzów w porównaniu z poprzednim sondażem z 13 maja. Wynika z tego, że łaska Francuzów na pstrym koniu jeździ. Podczas kampanii, liczba zwolenników i przeciwników dokumentu była równa, by następnie dryfować lekko w stronę TAK lub w stronę NIE. Co istotne, jedna trzecia wyborców nie wie jeszcze, czy weźmie udział w głosowaniu.

W Holandii dwa swieże sondaże wskazują na wyraźne zwycięstwo NIE. Według badania NPS/NIPO 40% Holendrów ma zamiar głosować, a 54% z nich chce zagłosowac przeciwko traktatowi. Jeden sondaż, zamówiony przez rząd, wskazuje a równy podział głosów, po 50%. Formalnie, referendum w Holandii ma tylko wartość konsultacyjną, ale parlament już zapowiedział, że głos Holendrów zostanie wzięty pod uwagę, jeśli przynajmniej 30% uprawnionych pójdzie głosować.

/Le Figaro/