Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa UE/ Grupa Wyszehradzka podzielona w kwestii pierwiastka

UE/ Grupa Wyszehradzka podzielona w kwestii pierwiastka

19 czerwiec 2007
A A A
Na spotkaniu państw Grupy Wyszehradzkiej zarysował się wyraźny podział - Polska i Czechy chcą zmian w systemie głosowania w Radzie UE, natomiast Słowacja i Węgry są za jak najszybszym przyjęciem obecnego tekstu traktatu.

W poniedziałkowym spotkaniu w Bratysławie wzięli udział premierzy: Słowacji – Robert Fico, Węgier – Ferenc Gyurcsany, Czech – Mirek Topolanek i Polski – Jarosław Kaczyński.

- Trudno było oczekiwać poparcia naszego stanowiska przez Słowację i Węgry, jeśli wcześniej ratyfikowały traktat – powiedział „Dziennikowi” Marek Cichocki, doradca prezydenta i główny negocjator ds. UE.

Przed spotkaniem polski premier rozmawiał z Topolankiem, który już kilkakrotnie zapewniał, że Czechy poprą polskie postulaty. - Nie chcemy widzieć Polski izolowanej. Musimy znaleźć kompromis, który dla Polski nie będzie kapitulacją – podkreślał również czeski minister ds. europejskich, Aleksander Vondra.

Czeskie wsparcie nie wykracza jednak poza aspekt deklaratoryjny, bo jak zastrzegł czeski premier – jego rząd nie ma mandatu od tworzącej go koalicji „do umierania za polskie postulaty”.

- Liczymy na to, że kompromis w Brukseli się znajdzie, tym bardziej, że jest to kompromis bardzo łatwy do zrealizowania – podsumował premier Kaczyński.

                                                                ****

Wiadomo już, że do Brukseli najprawdopodobniej pojedzie prezydent Lech Kaczyński, co ważne ze względu na wcześniejszą deklarację premiera, że w razie „nienajlepszej sytuacji” nie warto narażać prestiżu głowy państwa.

 

Na podstawie: dziennik.pl, euobserver.com, wp.pl