Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Polska-Afganistan/Polski konwój ostrzelany

Polska-Afganistan/Polski konwój ostrzelany

05 sierpień 2007
A A A

Polsko – amerykański konwój został ostrzelany w nocy z 3 na 4 sierpnia w prowincji Ghazni w Afganistanie. Nikt nie został poszkodowany.

 

Konwój złożony z polskich transporterów opancerzonych Rosomak i amerykańskich samochodów Hummer został zaatakowany ok. 15 km od miejscowości Ghazni, gdzie znajduje się baza polskiego zespołu bojowego A. Stacjonują tam żołnierze m.in. z 18 batalionu desantowo – szturmowego z Bielska – Białej i 17 Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza.

 

Napastnicy użyli broni lekkiej oraz karabinów maszynowych typu PK o kalibrze 7,62 mm. Polscy i amerykańscy żołnierze odpowiedzieli ogniem. Napastnicy natychmiast zbiegli z miejsca zdarzenia.

 

Znaczenie tego incydentu jest o tyle istotne, iż udowodniło przydatność w walce kołowych transporterów opancerzonych typu Rosomak. Pancerz transportera wytrzymał bezpośrednie trafienia w bok pojazdu. Co więcej, ostrzelany transporter nie miał zamontowanego dodatkowego opancerzenia, które ostatnio dotarło do polskich baz w Afganistanie. „Ostrzelany Rosomak wzorowo sprawdził się w boju” – stwierdził rzecznik MON Jarosław Rybak.

 

Większość pojazdów opancerzonych najgrubszy pancerz posiada z przodu, stąd najbardziej niebezpieczne są ataki z boków i z tyłu. W warunkach Afganistanu także z góry gdyż napastnicy często zajmują pozycje znacznie wyzej ponad drogami, którymi poruszają sie patrole i konwoje. Rozwiązaniem byłoby zapewnienie dodatkowej osłony z powietrza przez śmigłowce szturmowe, których jednak polski kontyngent nie posiada.

 

Na podstawie: wp.pl, mon.gov.pl, isaf.wp.mil.pl