Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Polska/ Tajna delegacja Kaczyńskiego

Polska/ Tajna delegacja Kaczyńskiego

20 kwiecień 2008
A A A
Prezydent Kaczyński wysłał do Gruzji delegację złożoną z szefa biura spraw zagranicznych Mariusza Handzlika oraz ministrów Roberta Draby oraz Michała Kamińskiego. Według prezydenta, Polska jako przyjaciel Gruzji musi zająć stanowisko wobec prób zacieśniania stosunków Rosji z Abchazją i Osetią Południową. O delegacji nie zostali poinformowani premier Tusk i minister Sikorski.

Rosyjskie plany zacieśniania stosunków z Abchazją i Osetią Południową, mające na celu takie zdestabilizowanie sytuacji w Gruzji, które nie pozwoli na jej przyjęcie do NATO wywołało sprzeciw prezydenta Kaczyńskiego. Wystosował on oświadczenie, wyrażające poparcie dla integralności terytorialnej Gruzji, wezwał wspólnotę międzynarodową do zajęcia stanowiska w tej sprawie, potępił postępowanie Federacji Rosyjskiej jako niezgodne z prawem międzynarodowym, a w finale wysłał do Tbilisi delegacje w składzie: Mariusz Handzlik, Robert Draba oraz Michał Kamiński.

Sporu nie budzi inicjatywa prezydenta, wszak Polska jest przyjacielem Gruzji, tak samo jak Ukrainy. Ponadto Polska może w ten sposób realizować projekt bycia liderem wymiaru wschodniego UE. Spór budzi natomiast fakt, że podczas gdy głos Polski jest najbardziej słyszalny w Europie, nie jest słyszalny, jak niektóre źródła twierdzą, najbliżej w rządzie i MSZ. „Rząd nic nie wiedział o prezydenckich inicjatywach”- mówi rzeczniczka rządu Agnieszka Liszka. Premier Tusk wspomniał jedynie, że polityka wobec Gruzji powinna być „osadzona w polityce wspólnotowej i dlatego jestem przekonany, że uda się w przyszłości przygotowywać tego typu przedsięwzięcia w sposób jak najbardziej zintegrowany, i wewnątrz jeśli chodzi o prezydenta i rząd, a także jeśli chodzio kontekst międzynarodowy.”

Oficjalnie Kancelaria Prezydenta i MSZ zaprzecza o braku przepływu informacji. Na stronie internetowej prezydenta widnieje informacja o spotkaniu do jakiego doszło między nim , a ministrem Sikorskim, którego celem było omówienie sytuacji w Gruzji. Trudno mniemać, że Kaczyński o planowanej przez siebie delegacji nie wspomniał. A jednak minister Sikorski mówi, że rzeczywiście o takiej wizycie wie, „ale nie z Kancelarii Prezydenta”. Z kolei źródła w MSZ ostrzegają, ze prezydent „gra solo”, nie konsultuje decyzji i często niweczy wielomiesięczne starania rządu w niektórych kwestiach, np. ostatnia wypowiedź prezydenta Kaczyńskiego dotycząca uzależnienia zniesienia polskiego weta w sprawie umowy między UE a Rosją (PCA) od zgody Niemiec i Francji na wejście Ukrainy i Gruzji do NATO.

Robert Draba zapewnia, ze Kancelaria Prezydenta nic przed rządem nie ukrywa, bo przecież „bez rządu RP nie będziemy w stanie skutecznie pomóc Gruzji". Jednak jak mówi Siergiej Strokań publicysta „Kommiersanta” wypowiedzi Kaczyńskiego wymierzone w Rosję nie zostały zauważone w taki sposób w jaki z pewnością polski prezydent oczekiwałby. „To był czysty gest polityczny. Kaczyński niczym nie zagroził. Dlatego spotyka go milczenie”- mówi Strokań. Podczas, gdy w Polsce toczy się cichy spór, gruzińskie władze są zachwycone polską postawą. „Mówimy, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Polska jest jednym z tych, krajów, które zawsze stoją u boku Gruzji”- mówi gruziński szef dyplomacji David Bakradze. Dodaje, że „dzięki obecności polskiej delegacji w Tbilisi jesteśmy pewni, że polski rząd i polskie społeczeństwo będą lepiej poinformowani o tym co się tutaj dzieje i jakie mamy problemy.”

Na podstawie: gazeta.pl, rp.pl