Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Martin Sixsmith: Akta Litwinienki

30 listopad 2007
A A A
Po roku od śmierci Litwinienki ukazała się kolejna książka poświęcona temu najbardziej znanemu morderstwu ostatnich lat. Podobnie jak zeszłoroczne wydarzenia, kiedy to Litwinienko umierał na oczach milionów ludzi, tak samo i teraz czytanie tej niezwykle interesującej pozycji wyzwala spore emocje.

Image Autorem książki jest Martin Sixsmith, który wcześniej napisał m.in. Moscow Coup: The Death of the Soviet System, Spin, I heard Lenin laugh. Warto podkreślić, iż Sixsmith przez kilka lat był korespondentem BBC w Moskwie, tak więc wydarzenia, instytucje oraz ludzi, o których pisze zna doskonale. Dzięki temu czytelnik otrzymuje opis tragicznej śmierci byłego oficera jednej z najstraszniejszych służb specjalnych świata, w gruntownie przedstawionym świecie faktów i realiów współczesnej Rosji. Świetnie orientuje się również w londyńskim środowisku rosyjskich „przymusowych emigrantów”, takich jak m.in. Borys Bieriezowski, który był patronem Litwinienki. On sam jednak, nie jest przedstawiony, jako pozytywny bohater. Sixsmith podkreśla, że Litwinienko był niezwykle zacięty, nieustępliwy, obsesyjnie uparty, a na swoich rękach miał krew niejednej ofiary. Krew ta była związana ze służbą, jaką pełnił, czyli pracą oficera FSB. Gdy jednak zdecydował się odciąć od własnej przeszłości i zaczął opowiadać o kulisach działania rosyjskich służb specjalnych, to zapłacił za to najwyższą cenę swojego życia.

Przez ostatni rok Sixsmith badał kulisy tej niesamowitej historii. Wyniki jego pracy są niezwykle interesujące i każdy, kto rok temu śledził informacje dobiegające z londyńskiego szpitala powinien teraz sięgnąć do „Akt Litwinienki”. Teorie wysuwane przez autora są niezwykle realistyczne, a wśród nich ta najważniejsza mówiąca o tym, kto stał za tym najbardziej spektakularnym morderstwem ostatnich lat. Choć sam Litwinienko oskarżył o zlecenie zabójstwa prezydenta Putina, to jednak autor wyciąga inne wnioski. Podkreśla on, że im dłużej badał sprawę Litwinienki, to tym bardziej utwierdzał się w przekonaniu, że został on zabity przez osoby niezależne od Kremla, jednak bardzo ściśle związane z rosyjskimi specsłużbami. Grupa ta musiała mieć własne powody unicestwienia Litwinienki, spośród których najważniejszym była zdrada byłego oficera. Należy pamiętać, że już od czasów GRU zdrady w takich instytucjach nie wybaczano. Rola Kremla sprowadzać się więc tutaj miała do cichej aprobaty, lub przynajmniej nie wyrażania dezaprobaty wobec inicjatorów tego przedsięwzięcia.

Choć koniec przedstawionej w książce historii czytelnik zna już zanim po nią sięgnie, to jednak trzeba przyznać, że czyta się ją z zainteresowaniem. Przede wszystkim dlatego, że autor snuje niezwykle ciekawe hipotezy i opisuje wiele nieznanych wcześniej opinii publicznej wydarzeń związanych z tym zabójstwem. Dlatego też, książkę powinien przeczytać każdy, kto rok temu śledził tragedię Saszy Litwinienki. Jeśli jednak ktokolwiek pominął jego „publiczne umieranie”, to również nie zawiedzie się lekturą, ponieważ książka, choć jest napisana na faktach, to jednak mogłaby stać się podstawą scenariusza niezwykle mocnego i interesującego kryminalnego kina.