Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Oriana Fallaci: Wściekłość i duma

16 marzec 2007
A A A

Wydawnictwo: Cyklady 2003

Image

Przeciw hipokryzji, konformizmowi i braku odwagi politycznej

Po wydarzeniach, jakie wstrząsnęły śwatem 11 września 2001 roku, włoska dziennikarka i publicystka Oriana Fallacci, znana z krytycznej postawy wobec fundalmentalizmu islamskiego, zdecydowała się przerwać milczenie. Milczenie, w którym pozostawała rezygnując z udziału we włoskiej debacie publicznej, uznając Włochy za kraj, w którym „ideały leżą na śmietniku.” Do chwili zamachów wrześniowych Fallaci, walcząc z rakiem, była biernym, lecz pilnym obserwatorem światowej polityki, gotowym do surowego rozliczenia decydentów tego świata z ich posunięć.


„Wściekłość i duma” – tak nazwała dzieło, które wyrosło na jej nasyconych gniewem i sprzeciwem uczuciach. Dzieło, które jak sama autorka stwierdziła, jest trudne do sklasyfikowania – poproszona przez Uniwersytet Boloński (który kataloguje dzieła Fallacci) o próbę takiego przyporządkowania, powiedziała: „Moja mała książeczka nie jest ani reportażem, anie esejem, ani wspomnieniami i moim zdaniem nie jest nawet pamfletem.” A po dłuższym namyśle oznajmiła: „Sklasyfikujcie ją jako kazanie.”


I rzeczywiście, „Wściekłość i duma” może być dla współczesnych czytelników swoistym memento. Fallacci oskarża. Oskarża swój kraj, z którego wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Oskarża Europę polityków rządzących państwami, które powinny pielęgnować spuściznę kultury Zachodu. A zarzuty, jakie stawia, dotyczą przyzwolenia na stopniowe inflitrowanie, negowanie i w reszcie unicestwianie dziedzictwa Zachodu przez Islam. Oskarża też Kościół katolicki, zarzucając duchownym nieracjonalny, błędnie pojmowany ekumenizm i brak jasnego stanowiska w sprawach relacji między religiami w czasach, kiedy jest ono wyjątkowo potrzebne.


Zdaniem Fallacci fundamentalizm islamski niesie ze sobą zagrożenie dużo poważniejsze niż faszyzm czy komunizm. Zagrożenie obce, które niosą muzułmanie ślepo przekonani o wyższości swojej religii, swojego ładu świata, swojej kultury. A ład ten, kultura i religia to zdaniem Fallacci doktryny zacofane, blokujące szanse na rozwój krajów muzułmańskich.


Dostajemy do rąk płomienny manifest, w którym autorka bezkompromisowo rozlicza niebezpieczeństwa politycznej poprawności i tolerancji, które błędnie rozumiane mogą przynieść Zachodowi upadek.
Czytając Fallacci mamy wrażenie, jak gdybyśmy czytali książkę autobiograficzną, kryminał i tekst przemówienia zarazem. Autorka przedstawia wiele osobistych przeżyć, nawiązuje do historii swojej rodziny, stosuje rozmaite figury retoryczne. Tekst jest pełen bezpośrednich zwrotów, również do czytelnika. Nie można odmówić Fallacci erudycji – czyni ona wiele dygresji historycznych, odwołuje do dzieł kultury i sztuki. A jej krytyka Islamu jest bez wątpienia w tak wysokim stopniu merytoryczna, jak zacięta.


Pierwsza część trylogii – dzieła, które już w momencie powstania stały się dokumentami kultury przełomu wieków. Chcąc dyskutować o problemach relacji Europy z Bliskim Wschodem i Światem Islamu, nie sposób nie znać postulatów Oriany Fallaci.