Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Teodor Herzl: Państwo Żydowskie

05 grudzień 2007
A A A
W światowej literaturze, istnieje niewiele teoretycznych koncepcji państwotwórczych, które w taki wielki sposób wpłynęły na rzeczywistą budowę państwa, jak dzieło Teodora Herzla. Ten swoisty polityczno-społeczny manifest, wydany pierwotnie w 1896 roku – najpierw po niemiecku, następnie po angielsku – zapoczątkował niełatwy acz tryumfalny pochód ruchu syjonistycznego ku odtworzeniu państwa Izrael.

Image 

Sam Herzl, ideolog i niekwestionowany lider syjonistyczny, choć nie doczekał spełnienia swoich marzeń (zmarł w 1904 roku), pozostaje największym współczesnym wizjonerem żydowskim, bez którego Izrael najprawdopodobniej by nie zaistniał

Na około 100 stronach, T. Herzl skrzętnie wyłożył swój – dla niektórych szaleńczy i utopijny – pomysł skupienia Żydów w jednym, własnym państwie. Analizując kwestię żydowską, a dokładniej prześladowania i zagrożenia płynące ze strony społeczeństw wśród których zamieszkują Żydzi, Herzl doszedł do wniosku, iż ani asymilacja, ani emigracja do innych państw nie rozwiąże kwestii żydowskiej. ,,Kiedy zniżamy się ku dołom, stajemy się rewolucyjnym proletariatem, tworzymy grupę podoficerów wszystkich wywrotowych partii, gdy zaś pniemy się w górę, morderczo rośnie nasza siła pieniężna”. Oto przyczyny współczesnego antysemityzmu, którego wedle Herzla, nie da się wyeliminować. Zatem, tylko jeden projekt jest w stanie rozwiązać ów kwestie – projekt zdobycia odpowiedniego kawałka ziemi i utworzenie tam państwa żydowskiego.

Herzl brał pod uwagę dwa tereny: Palestynę oraz Argentynę. Co do Argentyny, to szło o skrawek terytorium, które państwo to mogłoby odstąpić, w zamian za określone korzyści. Ciekawiej jednak rysowała się sytuacja z Palestyną, gdyż podlegała ona sułtanowi Turcji. Herzl szczerze przyznawał, iż borykająca się z finansami Turcja, mogłaby liczyć na uregulowanie swoich funduszy, w zamian za przekazanie Palestyny. Symbolika historyczno-religijna, również wskazywała na Palestynę, jako na stary-nowy dom Żydów. Nakreślając kształt instytucji, za pomocą których, urzeczywistnić miał się ,,sen” pisarza (Zrzeszenie Żydów jako organ kierowniczy czy Towarzystwo Żydowskie o profilu handlowym), Herzl rysował także finalny model państwa. Jego wizja skłaniała się ku monarchii demokratycznej czy też arystokratycznej republiki o neutralnej pozycji międzynarodowej i światopoglądowej (religijnej), z szerokim zabezpieczeniem socjalnym i siedmiogodzinnym dniem pracy. Zresztą z tym ostatnim postulatem wiąże się także projekt flagi nowego państwa. Mianowicie, Herzl wyobrażał sobie flagę o białym tle z siedmioma, złotymi gwiazdami. Białą, gdyż miał to być symbol nowego, czystego życia, zaś siedem gwiazd, gdyż taki przewidywał dzień pracy.

Książka T. Herzla zasługuje na uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze, dlatego, iż przed polskim czytelnikiem rozpościera się wyjątkowa okazja, gdyż pierwszy raz po II wojnie światowej dokonało w Polsce tłumaczenia i wydania tej swoistej biblii syjonizmu. W okresie PRL-u syjonizm był na cenzurowanym, zaś polskie elity – w ślad za radzieckimi – widziały w nim wrogą, rasistowsko-imperialistyczną ideologię. Autorzy podejmujący tematykę syjonizmu w poprzednim okresie (jak propagandzista gen. Tadeusz Walichnowski) zasługują na wieczną niepamięć. Z tego też powodu, dzieło T. Herzla nie mało szans na ukazanie się przed 1989 rokiem. Z kolei tłumaczenia dokonane w II Rzeczpospolitej, m.in. ręką Jakuba Appenszlaka (wyd. w 1915 oraz 1934), dziś stanowią już egzemplarze archiwalne. Po drugie, gdyż ,,Państwo Żydowskie”, to unikalna, XIX-wieczna koncepcja budowy państwa, która – co rzadkość – wcale nie okazała się utopijna, jak pierwotnie sądzono.

Możliwości porównania wizji Herzla z rzeczywistością izraelską to niewątpliwa przyjemność i bezprecedensowa sytuacja w literaturze politycznej. Warto także dodać, iż właściwy tekst Herzla poprzedzony jest jego biografią polityczną, pióra tłumacza – Jacka Surzyna, z której wyłania się obraz człowieka, który mimo trudności, nie tylko polityczno-społecznych ale i osobistych oraz  zdrowotnych (zmarł w wieku 44 lat), oddał całe swoje życie w urzeczywistnianie pięknej idei. ,,Wierzę, że skończyło się dla mnie życie, a zaczęła się historia” zanotował Herzl po ukończeniu pisania ,,Państwa Żydowskiego”. Miał rację.