Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Dorota Czepik: Terroryzm w mediach, główne problemy Drukuj Email
( 0 głosów)




Dorota Czepik   
05.06.2007.
 1 2 >>>

Mimo oczywistych różnic dzielących organizacje terrorystyczne (zarówno jeżeli chodzi o genezę, obszar działania, jak i cele, które chcą osiągnąć), można wymienić pewne ich cechy wspólne. Jedną z prób takiego uchwycenia zjawiska terroryzmu jest propozycja Jarosława Tomasiewicza. [1] Według niego terroryzm charakteryzuje m.in.: systematyczność (nie będzie nim zatem pojedynczy akt terroru), przemoc jako podstawowa metoda działania oraz określone cele, wśród których wymienia m.in.: zwrócenie uwagi opinii publicznej, zastraszenie, zadanie przeciwnikowi jak największych strat oraz ukaranie go za działania skierowane przeciw grupie terrorystycznej.

REKLAMA

W poniższej pracy chciałabym zwrócić uwagę na zagadnienia pojawiające się podczas analizy obecności terroryzmu w mediach. Zwrócę przede wszystkim uwagę na cele, które myślę nie bez przyczyny zostały wymienione przez Tomasiewicza jako pierwsze – zdobycie rozgłosu, zaistnienie w świadomości jak największej rzeszy ludzi oraz ich zastraszenie. Są one możliwe do osiągnięcia jedynie dzięki mediom.

Kryteria wyboru i selekcji materiałów informacyjnych w mediach

Jeżeli przeanalizujemy koncepcje Stuarta Halla, Grega Philo oraz Johanna Galtunga i Marii Ruge dotyczące procesu selekcji materiałów informacyjnych w mediach, możemy śmiało postawić tezę, że działania terrorystyczne są wydarzeniami bardzo medialnymi, gdyż jako jedne z niewielu spełniają większość (jeśli nie wszystkie) kryteriów stanowiących o wartości informacji dla odbiorców, a więc i mediów. Z kolei im większa wartość, tym większe prawdopodobieństwo zaistnienia w mediach i w konsekwencji dotarcia do odbiorcy.

Wśród kryteriów (criterial factors) zaproponowanych przez Galtunga i Ruge znajdują się:
• częstotliwość (relacja z pojedynczego wydarzenia ma większą szansę zaistnienia w mediach, niż opis długiego procesu),
• „próg” rozumiany przez autorów jako rozmiar danego wydarzenia,
• jego intensywność (im intensywność jest większa i im bardziej spektakularne wydarzenie, tym stanowi ono większą wartość jako informacja),
• jednoznaczność (przy czym niewyjaśnione i tajemnicze wydarzenia są równie medialne, jeśli korespondują z funkcjonującymi w danej kulturze stereotypami),
• nacechowanie znaczeniami, czyli bliskość kulturowa,
• istotność (oznaczające, że wydarzenie, które zaistniało w odległym zakątku świata, nie będzie powszechnie relacjonowane, gdyż w odczuciu odbiorcy nie dotyczy go),
• zgodność, na którą składają się przewidywalność i zapotrzebowanie (ta kategoria odnosi się do takich wydarzeń, których odbiorcy albo spodziewają się – np. bójka na meczu piłkarskim, albo chcą, by zaszły – np. ślub znanej pary),
• zaskoczenie, (wydarzenie jest medialne, jeśli jest niezwykłe, przerażające i zaistniało bez uprzedzenia),
• odniesienie do dominujących aktorów w stosunkach międzynarodowych,
• odniesienie do znanych osobistości,
• odniesienie do problemów zwykłych ludzi oraz do czegoś negatywnego.

Galtung i Ruge zwracają także uwagę, że dane wydarzenie, jeśli już raz zostało zdefiniowane jako „news”, będzie jako taki postrzegane przez dłuższy czas (ciągłość). O wartości zdarzenia będzie mówiła odbiorcy także kompozycja mówiącej o nim informacji (wydarzenie będzie uważane za ważne w zależności od tego, w jaki sposób zostanie wyeksponowane, np. na której stronie gazety i wśród jakich innych informacji się znajdzie). [2]

Media zatem, zgodnie ze spostrzeżeniem Halla, nie zdają w oczywisty sposób relacji z wydarzeń, które są z natury, same w sobie medialne. Informacja pojawiająca się w mediach jest końcowym produktem procesu selekcji wydarzeń i tematów, na które istnieje zapotrzebowanie, ukształtowane przez szereg społecznych kategorii. Zatem to właśnie popyt społeczeństwa na określone informacje jest głównym motywem pojawiania się ich w mediach.

Czy jesteśmy zatem świadkami przerażającej symbiozy mediów i terroryzmu?

Według wielu znawców problematyki terroryzmu, tak. Wskazuje się przy tym na wzajemną zależność mediów i terrorystów, którą można przedstawić jako schemat: relacja z zamachu jest „reklamą” dla organizacji terrorystycznej, możliwością rozpowszechnienia swojego programu, przy czym dla mediów (z wyżej wymienionych powodów) wiąże się ona ze wzrostem poziomu oglądalności, słuchalności, bądź czytelnictwa. To z kolei stanowi  wartość dla terrorystów, którzy w swoich kalkulacjach nastawieni są na zwrócenie uwagi jak największej liczby odbiorców i wywołanie wśród nich strachu.
Najskuteczniejszym sposobem osiągnięcia tego celu, a więc skupienia na sobie uwagi mediów jest z kolei przeprowadzenie spektakularnych akcji, które spełniłyby wspomniane kryteria Galtunga i Ruge.

Brian Jenkins, ekspert do spraw terroryzmu i bezpieczeństwa w RAND Corporation, stwierdził w 1974 roku, że „terroryzm to teatr”, a ataki terrorystów są często starannie zaplanowane w taki sposób, by przyciągnąć uwagę mediów. [3]

Myślę, że najlepszym dowodem potwierdzającym prawdziwość tych słów były wydarzenia z 11 września 2001 roku. Zdjęcia Boeingów 767 uderzających w wieże WTC znalazły się we wszystkich ważniejszych gazetach, drukowano i odtwarzano rozmowy ofiar zamachu z najbliższymi, atak był szeroko komentowany w mediach zarówno przez specjalistów do spraw terroryzmu, jak i osoby nie zajmujące się na co dzień tym problemem. Dla Pawła Majchrzaka atak na WTC jest wręcz „najjaskrawszym przykładem wykorzystania >gorącego< materiału filmowego”, który był emitowany przez wszystkie światowe telewizje, by „wszyscy w najdrobniejszych szczegółach mogli zapoznać się z anatomią zbrodniczego zamachu”. [4]



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Gospodarka:  Media  
Inne:  Terroryzm  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Ten były dowódca armii bośniackich Serbów stanął w środę (16.05) przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii w Hadze. Oskarżony został o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.
więcej...
W piątek 18 maja 2012 roku Facebook rozpoczął sprzedaż swoich akcji na giełdzie w Nowym Jorku. Obrót był opóźniony o około trzydzieści minut z powodu późnych rezygnacji z zamówień. Akcje Facebooka na koniec dnia sprzedawane były po 38,23 dolara, czyli drożej, niż...
więcej...
Wersja pierwsza. Niemcy są demokratycznym państwem, ceniącym pokój i wolność, które z uśmiechem na ustach odkupuje finansowo i symbolicznie swoje winy. W stosunkach międzynarodowych kieruje się zasadami nieangażowania się w konflikty zbrojne i pokojowego rozstrzygania sporów.
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny