Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Maciej Michałek: Wojna Pakistanu z Indiami wybuchnie z powodu wody? Drukuj Email
( 3 głosy)




Maciej Michałek   
09.03.2011.
 1 2 >>>

Ubiegłoroczna potężna powódź zwróciła uwagę świata na pakistańskie problemy z wodą. Najpoważniejszym z nich nie jest jednak jej nadmiar, ale grożący w niedalekiej przyszłości niedobór, którego konsekwencje mogą w najgorszym scenariuszu doprowadzić nawet do wojny z Indiami.

REKLAMA

Pakistan jest jednym z najbardziej suchych państw na świecie. Podobnie jak północno-zachodnie Indie, pod względem zaopatrzenia w wodę jest uzależniony od rzeki Indus i jej dopływów. Sześćdziesiąt lat temu, gdy oba kraje uzyskiwały niepodległość, wody Indusu znacznie przekraczały potrzeby tutejszej ludności. Jednak od tamtej pory liczba ludności w Pakistanie szybko rosła, a wraz z nią zapotrzebowanie na wodę, zaś jej ilość z oczywistych względów była stała. W związku z tym w już w 1958 r. powstała WAPDA (Water and Power Development Authority), rządowa agencja odpowiedzialna za zarządzanie zasobami wody i energii, zaś w 1960 r. podpisano z Indiami Indus Waters Treaty, umowę dotyczącą zasad wspólnego korzystania z wód Indusu. Porozumienie to zakłada podział sześciu głównych dopływów rzeki dając po trzy dla każdej ze stron, z zaznaczeniem, niechętnie przyjętym przez Pakistan, że Indie mogą pobierać co roku również stałą ilość wody z pakistańskich dopływów. Od tamtej pory minęło jednak 50 lat, przez które kwestia niedoboru wody i jej podziału z Indiami urosła do rangi jednego z najpoważniejszych problemów w Pakistanie.

Sytuacja obecna

Dziś, gdy populacja Pakistanu jest większa aż pięciokrotnie (z początkowych 34 milionów w ówczesnym Pakistanie Zachodnim wzrosła do dzisiejszych 176 milionów), roczne zaopatrzenie w wodę na jednego mieszkańca zmniejszyło się z 5000 do 1200 metrów sześciennych, czyli poziom uznawany przez ONZ za alarmujący. W efekcie Pakistan uznany został w 2009 r. za stojący na krawędzi poważnego kryzysu spowodowanego brakiem wody, a według szacunków w ciągu najbliższej dekady zaopatrzenie w nią na jednego mieszkańca spadnie do zaledwie 800 metrów sześciennych. Dzieje się tak mimo wysiłków podejmowanych przez WAPDA, takich jak wdrażany obecnie ambitny, warty około 30 miliardów USD program Water Vision 2025. W wielu regionach w porze suchej woda w kranach jest zaledwie przez kilka godzin dziennie. Często jako zapowiedź nadchodzącej katastrofy przedstawia się sytuację w prowincji Sindh, w której przez wyschnięty Indus pasterze mogą przeprowadzać stada owiec.

Wobec braku wody w rzekach, rolnicy próbują czerpać ją z głębi ziemi. Wydobywanie wody gruntowej wiąże się jednak z używaniem napędzanych benzyną pomp, co nie tylko podnosi ceny nawodnionej w ten sposób np. pszenicy, ale również paliwa, którego podwyżki cen na przełomie 2010 i 2011 roku omal nie doprowadziły do upadku rządu w Islamabadzie. Poza tym w ciągu ostatnich 50 lat wykopano 600 tysięcy (!) nowych studni i zasoby wód gruntowych wykorzystywane są dziś niemal całkowicie.

Niedostatek wody przeznaczonej dla mieszkańców pogłębia fakt, że ponad 90% jej zużycia służy nawodnieniu największego na świecie systemu irygacyjnego. System ten, wg danych Banku Światowego, odpowiada w Pakistanie za jedną czwartą PKB, zapewnia dwie trzecie zatrudnienia i 80% eksportu. W związku z tym dalszy spadek zaopatrzenia w wodę przełoży się bezpośrednio nie tylko na kryzys żywnościowy spowodowany wysychaniem upraw ryżu i zbóż, ale przede wszystkim ekonomiczny, w związku z koniecznością importu żywności, unieruchomieniem elektrowni wodnych i utratą upraw bawełny, stanowiącej ważny sektor gospodarki. Choć stwierdzenie, że brak wody prowadzi do katastrofy wydaje się banalne, w przypadku rolniczego Pakistanu katastrofa ta miałaby wymiar dosłownie totalny.

Tymczasem na horyzoncie pojawiło się nowe zagrożenie w postaci topnienia lodowców, z których spływa rzeka Indus. Szacunki dotyczące tempa topnienia lodowców są bardzo różne i często kontrowersyjne. Doskonałym przykładem jest ONZ-owski raport z 2007 r. przewidujący całkowite zniknięcie lodowców do 2035 r., za którego nieścisłości ONZ musiała w ubiegłym roku przepraszać. Przedmiotem sporu jest jednak jedynie tempo, podczas gdy samo zjawisko jest niepodważalne i znacząco zwiększa zagrożenie powodziowe w dorzeczu Indusu. Po okresie topnienia poziom wody w rzekach zacznie rośnie, by następnie szybko spadać rozpoczynając drugi, jeszcze bardziej niszczycielski okres – suszy.

Zjawisko to doprowadzić może do nagłego spadku zaopatrzenia w wodę w Pakistanie, który dodatkowo może zostać pogłębiony przez New Delhi. Ponieważ Indie za sprawą traktatu z 1960 r. są uprawnione do pobierania stałej ilości wody z pakistańskich dopływów, z chwilą spadku poziomu wód procentowy udział Indii w ich podziale gwałtownie wzrośnie, pogłębiając niedobór w Pakistanie. W tym sensie czas gra na niekorzyść Pakistanu i to jemu najbardziej zależy na osiągnięciu nowego porozumienia w tej sprawie. Zmiana obecnego traktatu będzie jednak jeszcze trudniejsza niż jego podpisanie pół wieku temu, ponieważ Indie również cierpią na niedobór wody i jakakolwiek indyjska administracja, która dobrowolnie zrzeknie się części swej wody, skarze się tym samym na polityczny niebyt. Pakistan stawia więc sprawę jasno. „Fiasko nowego porozumienia w sprawie podziału wód może doprowadzić do konfliktu w regionie”, powiedział w 2009 r. szef pakistańskiego MSZ, Shah Mehmood Qureshi.


Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Indie   Pakistan  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Ten były dowódca armii bośniackich Serbów stanął w środę (16.05) przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii w Hadze. Oskarżony został o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.
więcej...
W piątek 18 maja 2012 roku Facebook rozpoczął sprzedaż swoich akcji na giełdzie w Nowym Jorku. Obrót był opóźniony o około trzydzieści minut z powodu późnych rezygnacji z zamówień. Akcje Facebooka na koniec dnia sprzedawane były po 38,23 dolara, czyli drożej, niż...
więcej...
Wersja pierwsza. Niemcy są demokratycznym państwem, ceniącym pokój i wolność, które z uśmiechem na ustach odkupuje finansowo i symbolicznie swoje winy. W stosunkach międzynarodowych kieruje się zasadami nieangażowania się w konflikty zbrojne i pokojowego rozstrzygania sporów.
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny