Magdalena Dal: Prywatne spojrzenie na naszych sąsiadów zza Odry
-
Magdalena Dal
Polska i Niemcy to kraje sąsiadujące ze sobą, które od wieków pracowały nad przyjaznymi stosunkami. Współpraca ta została zaburzona przez tragiczne wydarzenia. Zabory, druga wojna światowa, to chyba największe wydarzenia, które miały negatywny wpływ na przebieg relacji polsko-niemieckich. Polityczna kooperacja z naszymi sąsiadami z zachodu czasami pozostawia wiele do życzenia, ale myślę, że ta relacja z czasem będzie się poprawiać.
Stosunki sąsiedzkie z punktu widzenia osoby, która od kilku lat ma, na co dzień styczność z niemiecką mentalnością oceniam jako zadowalające. Niemcy postrzegają nas (Polaków) nadal jako naród biedny, złodziei, który jest uzależniony od alkoholu i choć jesteśmy członkami Unii dla niektórych nadal to Europa Wschodnia, która generalnie należy do Rosji. Często przytaczane jest sarkastyczne powiedzenie, że jeśli skradziono tobie samochód to jedź do Polski, tam go na pewno znajdziesz.
Pocieszający jest jednak fakt, iż powoli można zaobserwować trend wśród niemieckiej młodzieży, która interesuje się naszym krajem. Jest ona „odważna“ na tyle by nawet pojechać do Polski, czy nawet angażować się w projekty polsko-niemieckie.
Niemcy, kraj w którym doceniane są nasze rodaczki jako sprzątaczki, opiekunki dla osób starszych, postrzegany jest w naszych oczach z lekką zazdrością. Nasi sąsiedzi posiadają lepiej rozbudowaną infrastrukturę, śmiem twierdzić, iż nie są tak małostkowi jak my, a do tego niemiecka biurokracja w niektórych przypadkach okazuje się dużo prostsza niż nasza. Teraz, gdy Niemcy otworzyły rynek pracy dla Polaków zaistniały lepsze szanse na realizacje swoich celów zawodowych. Nasi sąsiedzi z lekkim niepokojem obserwują zajmowanie miejsc pracy przez nas, jednak nie rozumieją tego, iż my możemy zaoferować im wykwalifikowana kadrę, której u nich na dzień dzisiejszy brak. Jeżeli chodzi o gospodarkę, to można zauważyć ponadto wzrost liczby inwestorów niemieckich, dla których nasz kraj stał się jednym z przodujących w kwestii atrakcyjności powiększania swojego kapitału jak i możliwości rozwoju.
Sąsiedzkie stosunki polsko-niemieckie myślę, iż maja się ku lepszemu, zwłaszcza, że dążą do tego obie strony. Widać to zarówno pod względem politycznym jak i gospodarczym oraz społecznym. Niestety nie da się uniknąć relacji, które nie będą nawracać do stereotypów. Czy nie prościej byłoby zatem rozpocząć relacje sąsiedzkie oparte na wspólnych osiągnieciach polityczno-gospodarczych, których przełomem był upadek muru berlińskiego, co za tym idzie upadek komunizmu? Odrodzenie się w pełni na nowo stosunków polsko niemieckich wymaga wiec nowych inicjatyw i przede wszystkim czasu.
* Autorka była stypendystką Programu Erasmus na Freie Univerität w Berlinie i od kilku lat mieszka i pracuje w stolicy Niemiec.


Opodatkowanie podatkiem dochodowym od osób prawnych podmiotów powiązanych w Unii Europejskiej i Polsce