Niemcy 2011
Przyszły rok upłynie w RFN głównie pod znakiem emocji w istotnych wyborach lokalnych oraz obserwowaniu stanu własnej gospodarki. Jednocześnie nie zabraknie wrażeń duchowych i sportowych emocji.
Wyznacznikiem roku 2011 w niemieckiej polityce będą bez wątpienia wybory do landtagów odbywające się w sześciu z pośród szesnastu krajów związkowych. Prestiżowa potyczka odbędzie się w Berlinie, gdzie obecny socjaldemokratyczny burmistrz Klaus Wowereit (SPD) zmierzy się ze swoją kontrkandydatką z partii Zielonych Renate Kuenast. Interesująco zapowiada się także rywalizacja w Hamburgu oraz w Badenii-Witemberdze, gdzie od 1953 roku rządzą niepodzielnie chrześcijańscy demokraci. W marcowych wyborach mogą oni zostać zastąpieni przez koalicję SPD z Zielonymi.
Równie ważnym procesem jak zmiany polityczne będzie radzenie sobie RFN z kryzysem. Wskaźniki makro i mikroekonomiczne w odniesieniu do Niemiec wskazują, iż Berlin przezwyciężył już najtrudniejszy etap wyjścia z gospodarczych problemów. Jednak jak bumerang wracają kłopoty innych państw strefy euro szukających wsparcia w politycznych i ekonomicznych decyzjach kanclerz Merkel (CDU). W przyszłym roku można spodziewać się dalszych debat nad kształtem długofalowej pomocy w razie kryzysu dla państw zagrożonych bankructwem w strefie europejskiego pieniądza.
Prognozowany wzrost gospodarczy w granicach 1-2 proc. ma zapewnić kontynuowanie oszczędnościowego kursu przyjętego w roku 2010. W berlińskich kuluarach mówi się również o możliwych ułatwieniach w systemie podatkowym, tak by współdziałanie z liberalnym koalicjantem domagającym się zmian w niemieckich podatkach, było dla Merkel łatwiejsze. Istotną zmianą na niemieckim rynku pracy może okazać się likwidacja od 1 maja barier dla pracowników z nowych państw członkowskich UE. Otwiera to jednocześnie nowe możliwości m.in. dla Polaków chcących podjąć legalną pracę za Odrą.
Przyszły rok, podobnie jak obecny, w pewnym stopniu zostanie ukształtowany przez społeczne protesty koncentrujące się wokół energii atomowej oraz rozbudowy dworca kolejowego w Stuttgarcie. Przysparza to znacznego politycznego poparcia ugrupowaniu Zielonych, którzy w najnowszych sondażach uzyskują wynik bliski 25 proc. W tym kontekście mówi się o zmianie na niemieckiej scenie politycznej z dotychczasowego modelu z dwiema partiami ludowymi (Volkspartei) czyli SPD i CDU do ukształtowania się nowej dużej partii czyli Zielonych. Przypuszczenia te zweryfikują w jakimś stopniu wybory lokalne, które wskażą realne poparcie tej partii.
Również zagadnienia polityki światowej będą w największym stopniu udziałem Niemiec. Przede wszystkim nową sposobność oddziaływania na środowisko międzynarodowe Berlin otrzyma dzięki obecności w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Jako niestały członek tego gremium RFN nie będą dysponowały prawem weta jednak w podstawowych kwestiach globalnych ich głos będzie donośniejszy.
Interesująco zapowiada się pielgrzymka Benedykta XVI do swojej ojczyzny. W programie wizyty jest m.in. uważany za ateistyczny Berlin. Joseph Ratzinger odwiedzi stolicę RFN w drugiej połowie września, gdy karty wyborcze w tym mieście będą już rozdane. Jest to oczywiście krok świadomy by wizyta głowy Kościoła Katolickiego nie została wykorzystana politycznie.
Wielką radość sprawią swoim kibicom zapewne piłkarki nożne drużyny RFN. W roku 2011 to właśnie Niemcy będą gospodarzami finałów mistrzostw świata w tej dyscyplinie. Niemki obok reprezentantek USA i Brazylii uchodzą za faworytki turnieju.


Słowenia pod rządami Roberta Goloba – próba bilansu
Brytyjska Partia Pracy według Keira Starmera
Ideologia południowoafrykańskich Bojowników o Wolność Ekonomiczną
Przewodnik po chorwackim liberalizmie