Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Strefa wiedzy Gospodarka Paweł Godlewski: Kształtowanie się obecności amerykańskiej w rejonie Zatoki Perskiej

Paweł Godlewski: Kształtowanie się obecności amerykańskiej w rejonie Zatoki Perskiej


22 październik 2009
A A A

Początki obecności amerykańskiego kapitału naftowego na Bliskim Wschodzie można przedstawić na dwóch zasadniczych płaszczyznach. Pierwsza, to działania związane z inicjatywami rządu Stanów Zjednoczonych. Druga dotyczy inicjatyw amerykańskich korporacji naftowych, a zwłaszcza ich interesów na terenie Bliskiego Wschodu. Z biegiem czasu warunki polityczno-ekonomiczne spowodowały ujednolicenie obu kierunków. Stało się to w momencie, kiedy Waszyngton uznał rejon Bliskiego Wschodu, a w szczególności Zatoki Perskiej, za kluczowy w kwestii bezpieczeństwa i polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych.

Z chwilą rozpadu Imperium Osmańskiego zaszła potrzeba przebudowy struktury własności w międzynarodowym konsorcjum Turkish Petroleum Company (dalej TPC), które posiadało koncesje na poszukiwania i wydobycie ropy naftowej wzdłuż linii kolejowej Konstantynopol-Bagdad. W skład TPC wchodziły brytyjski Anglo-Persian Oil Company (późniejsze BP), niemiecki Deutche Bank i holenderski Shell(1).

Po porażce Turcji w I wojnie światowej zwycięskie mocarstwa postanowiły rozparcelować jej udziały. Grono nowych udziałowców rozszerzyło się (o bardzo o to zabiegające) Stany Zjednoczone. Amerykański syndykat Near East Development Corporation skupiający firmy: Jersey Standard, Socony, Gulf Oil, Pan-American Petroleum and Transport Company i Atlantic Refining otrzymał 24 % udziałów w nowopowstałym Iraq Petroleum Company (dalej IPC) (2). Za wszystkimi tymi porozumieniami stał amerykański biznesmen ormiańskiego pochodzenia Calliouste Gulbenkian, założyciel TPC i posiadacz 5 % w IPC, które na mocy układu z rządem w Bagdadzie w 1925 roku otrzymało koncesję na poszukiwania surowców do końca 2000 roku. Zasady działania konsorcjum określił sam Gulbenkian, który stworzył tzw. ,,Porozumienie Czerwonej Linii”(3). Polegało ono na zaznaczeniu na mapie wpływów IPC właśnie za pomocą czerwonej kredki. Dokładnie na tym obszarze – czyli byłych terenach Imperium Osmańskiego z wyjątkiem Turcji i Kuwejtu – żaden z udziałowców nie mógł ubiegać się o koncesję na poszukiwania surowców bez pośrednictwa IPC, czyli bez nieformalnej zgody rządu USA.

Z drugiej strony amerykańskie spółki prowadziły na własną rękę rozmowy z szejkanatami arabskimi. Pertraktacje te ukazały nikłą skuteczność ,,Porozumienia Czerwonej Linii”, które ostatecznie nie zdołało ustanowić swojego monopolu na wydobycie ropy naftowej. Na początku lat 30-tych odkryto duże pola naftowe na terenie królestwa Bahrajnu, z którym to amerykańska firma SOCAL(4) podpisała niezwłocznie umowę koncesyjną. Kolejnym ,,wspólnikiem” SOCAL-u stał się rząd saudyjski. Na mocy zawartego z Saudami porozumienia Amerykanie uzyskali prawo do poszukiwań i wydobycia ropy w prowincji al-Hasana następne 40 lat (stwierdzono tam podobne warunki geologiczne, jak na Bahrajnie)(5). W przypadku odkrycia ropy do skarbca króla saudyjskiego miało zostać przekazane 100 tys. funtów oraz 4 szylingi za każdą wydobytą tonę tego surowca(6). Amerykanie nie byli oczywiście jedynymi chętnymi do poszukiwania na obszarze Bliskiego Wschodu coraz ważniejszego dla gospodarki światowej ,,czarnego złota”. Ich główną konkurencję stanowili Brytyjczycy i de facto wspomniana wyżej IPC, jednak to amerykański kapitał prywatny przedstawiał najkorzystniejsze warunki finansowe, poza tym Arabowie starali się zbilansować wpływy zachodnich mocarstw. W przypadku Arabii Saudyjskiej IPC proponowało 10 tys. funtów kredytu, podczas gdy przedstawiciele USA proponowali 15 tys. funtów(7). Rachunek okazał się prosty.

Współpraca SOCAL-u z Saudami zaowocowała powstaniem spółki California Arabian Standard Oil Company (CASOC, w 1944 roku przekształconej w ARAMCO), 50% z puli arabskiej zakupiła inna firma amerykańska, również powstała z rozpadu Standard Oil, Texas Oil Company(8). Koniec dominującej pozycji IPC nastąpił, kiedy kompanie SOCAL i Texas Oil Company zaprosiły do współpracy inne amerykańskie firmy z tego międzynarodowego konsorcjum. Stało się to mniej więcej w czasie, kiedy niektórzy członkowie IPC postulowali korektę ,,Porozumienia Czerwonej Linii”, czemu stanowczo sprzeciwili się Francuzi i sam Gaubelkian. Do porozumienia doszło, kiedy w zamian za ograniczenie wpływów IPC dwie strony konfliktu otrzymały większą część wydobywanej ropy. Ponadto z układu wyłączono obszar Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Egiptu, Izraela i Jemenu oraz ziemie na zachodnim brzegu Jordanu.(9) IPC przestało być dominującym graczem w walce o dostęp do ropy naftowej, jednak konsorcjum przewijać się będzie w dalszych częściach pracy przy omawianiu wewnętrznej polityki energetycznej Iraku.

Momentem przełomowym w historii kształtowania się wpływów Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w rejonie Zatoki Perskiej, było niewątpliwie spotkanie przywódców Ameryki i Arabii Saudyjskiej. Od tamtej chwili USA wykorzystując alians z rodziną królewską Saudów wpływa aż do dziś na sytuacje geopolityczna w tym regionie(10). Znaczenie rodziny Saudów na arenie regionalnej zaczęło się jeszcze w drugiej połowie XVIII wieku, kiedy protoplasta rodu Muhammad Ibn Saud przyjął pod swoje skrzydła uciekającego imama Muhammada Abd al-Wahaba. Wahab był założycielem grupy radykalnych przedstawicieli islamu – wahhabitów, którzy wyznawali bezwzględny monoteizm oraz purytański styl życia. Ibn Saud widząc wynikające z tego korzyści związał się z rodem al-Wahaba podnosząc w ten sposób swoją rangę wśród innych imamów(11).

Od 1745 roku rozpoczęła się zintensyfikowana ekspansja założycieli późniejszego Królestwa, która było w znacznym stopniu legitymowana przez walkę wahabitów z odstępcami od ,,właściwej’’ wiary islamskiej. Ekspansja skończyła się wraz z zajęciem prowincji Nadżd oraz Mekki i Medyny. Rozwijające się wpływy Saudów zaniepokoiły Imperium Otomańskie ponieważ oprócz kwestii terytorialnych, Sułtan turecki posiadając we władaniu Mekkę mógł się tytułować szafirem, czyli opiekunem miejsc świętych. Otomanie wysłali w 1818 roku egipską ekspedycję wojskową, która zniszczyła Emirat ad-Dir`ijski.

Dopiero w 1838 roku, po ucieczce z egipskiej niewoli Fajsala Ibn Turkiego, wywodzącego się z rodziny saudyjskiej, zaczęto odrestaurowywanie państwa pokonanego rodu. Turki utworzył stolicę państwa w Rijadzie i założył drugie państwo saudyjskie. Pod rządami Turkiego i jego syna Fajsala, państwo przeżywało okres dobrobytu i bogactwa, co zostało przerwane przez kolejną inwazję Ottomanów. Turcy pokonali wojska Fajsala i na tronie obsadzili ród Al-Raszidów. Dopiero w 1902 roku potomkowie Fajsala powrócili z emigracji i zajęli z powrotem Rijad. Po raz kolejny Saudowie zajęli Nadżd, Mekkę i Medynę dodatkowo jednocząc wszystkie plemiona Arabii.

23 września w wyniku polityki kolonialnej Wielkiej Brytanii powstało Królestwo Arabii Saudyjskiej. Saudowie byli wspomagani przez Brytyjczyków od początku czasów I wojny światowej ponieważ stanowili przeciwwagę dla Turków będących w koalicji z Niemcami (12). Wraz z coraz większymi zyskami z ropy naftowej, wahhabici będący cały czas ważnym elementem w Królestwie zaczęli być wspierani przez napływające petrodolary.  Oprócz korzyści jakie ta grupa przynosiła rodzinie Saudyjskiej doszło do znacznego wzmocnienia elementów radykalnych, które były z czasem eksportowane w inne regiony świata arabskiego. Znaczącym faktem była coraz większa obecność państw Zachodnich na Bliskim Wschodzie ponieważ mając tak widocznego wroga wahhabici zyskiwali większą popularność i posłuch wśród mas. Powszechna jest opinia, że przy braku wsparcia finansowego radykałowie nie doszli by do takiej pozycji jaką mieli przed 11 września 2001 roku.
   
14 lutego 1945 roku wracający z konferencji jałtańskiej prezydent USA Franklin D. Roosvelt spotkał się na amerykańskim pancerniku USS Quincy z monarchą saudyjskim Abd al-Azize ibn Saudem. Już sama decyzja o spotkaniu, które odbyło się na północ od Kanału Sueskiego, była bardzo trudna i niebezpieczna. Trasa powrotna z Jałty została tak skorygowana, że przebiegała na południe od Malty, gdzie istniało wtedy jeszcze realne zagrożenie ze strony lotnictwa i marynarki niemieckiej. Z drugiej strony król saudyjski bardzo ryzykował opuszczając swój kraj (uczynił to trzeci raz w życiu), bowiem sytuacja polityczna była tam mocno niestabilna. Saud wymknął się podczas sfingowanego alarmu bombowego. Wracając oświadczył, że został porwany(13). Obydwaj przywódcy zdawali sobie sprawę, że jest to „gra warta świeczki”.

{mospagebreak}

Amerykanie słusznie przewidywali, że nie będą w stanie opierać się w przyszłości wyłącznie na własnych rezerwach ropy naftowej. Dodatkowo zmuszeni byli zaopatrywać powojenną Europę, gdzie popyt na ten surowiec stale wzrastał. Arabia Saudyjska natomiast chciała wykorzystać Amerykanów jako przeciwwagę dla topniejących już wpływów Imperium Brytyjskiego. Sama rozmowa pomiędzy przywódcami nie jest do końca znana, ponieważ nie została nigdzie zapisana.

Większość osób, które zajmują się badaniem tamtych wydarzeń przyjmuje, że poza uzgodnieniami dotyczącymi stosunków arabsko-izraelskich, FDR zaproponował Azizowi w zamian za dostęp do ropy naftowej bezpieczeństwo zewnętrzne oraz pomoc w stabilizacji wewnętrznej(14). Jasnym jest, że poza możliwą sympatią pomiędzy prezydentem i królem oraz wzajemną ciekawością, spotkanie to wynikało z głębokiego pragmatyzmu obydwu stron. Saudom zapewniało długofalową ochronę rodziny królewskiej w zamian za uprzywilejowany dostęp USA do ropy naftowej. Być może to właśnie wówczas amerykański prezydent jako pierwszy utożsamił ,,bezpieczeństwo energetyczne” z ,,bezpieczeństwem narodowym”(15). Nie bez znaczenia jest też fakt, że dla przyszłego scementowania więzi Roosevelt ofiarował Saudyjczykom pożyczkę wysokości 10 milionów dolarów.(16)

Niedługo po powrocie prezydenta do Waszyngtonu, jeden z lepszych geologów tamtych czasów - Everett Lee DeGolyer, oświadczył mu, że po sporządzeniu badań udało się ustalić optymistyczne dane co do obecności ropy naftowej na terenie Arabii Saudyjskiej. Szacowano, że pokłady surowca w tym kraju wynoszą ok. 2 milionów baryłek udowodnionych rezerw, 5 milionów przypuszczalnych i 20 milionów możliwych(17). Oznaczało to, że strategiczny obszar ciężkości, jeśli chodzi o import ropy naftowej, mógł się przesunąć z rejonu Karaibów (którym Amerykanie byli dotąd najbardziej zainteresowani) na Bliski Wschód.

Tymczasem gospodarka Stanów Zjednoczonych zaczynała coraz bardziej przyspieszać, co przekładało się na gwałtowny wzrost popytu na ropę. Od 1945 do 1950 roku liczba samochodów wzrosła z 20 do 40 milionów. W 1950 roku konsumpcja ropy doszła do poziomu 5,8 milionów baryłek dziennie(18). Rodzima produkcja w Ameryce starała się nad tym nadążyć. Dane z grudnia 1950 roku wskazują produkcję ropy naftowej w USA na poziomie 177,460 milionów baryłek dziennie, co w porównaniu z 1945 rokiem, oznacza wzrost o 38,833 milionów baryłek więcej(19). Pomimo tego nie udawało się zbilansować popytu z podażą, więc coraz ważniejszy stawał się import surowca. W krajach arabskich z kolei coraz większego znaczenia nabierał eksport ropy naftowej, która stawała się ważnym uzupełnieniem tamtejszych budżetów. Przykładem może być Bahrajn, gdzie już w roku finansowym 1936/37 wpływy z wydobycia i eksportu ropy stanowiły ok. 64,3% budżetu(20). Sytuacja zmieniła się na chwilę podczas II wojny światowej, kiedy istniało realne zagrożenie zniszczenia szybów, jednak po zakończeniu walk zaczęto szybko nadrabiać zaległości. To samo działo się w innych królestwach eksportującym ,,czarne złoto”. Największe profity zbierały oczywiście panujące dwory, dla których ten proceder stał się pierwszorzędnym i najważniejszym interesem. W późniejszych latach będzie widoczne, jak Amerykanie zaczęli wykorzystywać zależności przemysłu naftowego z rodami panującymi w  szejkanatach.

Równolegle na geopolityczne mapie świata rozwijała się konfrontacja państw Zachodu z ZSRR. Jednym z wielu obszarów, nad którym obie strony chciały przejąć kontrolę był oczywiście Bliski Wschód. W tym miejscu krzyżują się linie zaopatrzeniowe i szlaki handlowe całego świata, dodając do tego fakt występowania złóż surowców można zrozumieć dlaczego na tych pustynnych terenach zaczęły się krzyżować również interesy największych mocarstw powojennego świata. Jednym z polityczno-strategicznych powodów, dla których polityka zagraniczna USA i ich sprzymierzeńców była tak aktywna w rejonie Zatoki Perskiej była zimna wojna. Dwie najważniejsze doktryny prezydentów Stanów Zjednoczonych ogłoszone po II wojnie światowej dotyczyły bezpośrednio tego rejonu, zaś dwie kolejne inspirowane były wydarzeniami w Zatoce Perskiej(21). Pierwszym autorem doktryny był następca Roosevelta, Harry Truman, który 12 marca 1947 roku na przemówieniu w Kongresie ogłosił, że Ameryka powinna pomagać narodom, które przeciwstawiają się przejęciu władzy przez ZSRR (tzw. doktryna Trumana). Oddziaływanie państw socjalistycznych i rozprzestrzenianie się idei arabskiego socjalizmu uznano w kręgach zachodnich za realne zagrożenie dla pozycji mocarstw w tym regionie(22). Przemówienie Trumana jest uważane za jedno z wydarzeń, które były początkiem amerykańskiej strategii powstrzymywania komunizmu. Początkowo w Grecji i Turcji, z czasem zasięg działania doktryny powstrzymywania rozszerzono na inne obszary świata, także na Bliski Wschód.

Autorem kolejnej kluczowej doktryny amerykańskiej powojennej polityki zagranicznej, która swym zasięgiem objęła Zatokę Perską, był prezydent Dwight D. Eisenhower, który na połączonej sesji Kongresu 5 stycznia 1957 roku ostrzegał przed poważnym kryzysem politycznym na Bliskim Wschodzie. Odpowiedzią na zagrożenie wpadnięcia tego regionu ,,w ręce ZSRR” miała być pomoc amerykańska dla krajów chcących zachować swoją niepodległość, co de facto oznaczało przejście do strefy wpływów USA. Eisenhower podczas przemówienia wystosował prośbę o przyjęcie specjalnej rezolucji uprawniającej go do zwiększenia pomocy militarnej i gospodarczej, a nawet do bezpośredniej ochrony krajów Bliskiego Wschodu, które będą czuły się zagrożone przez komunizm(23). Dwa miesiące później Kongres przyjął lekko zmodyfikowaną rezolucję, znaną jako doktryna Eisenhowera, która znacząco podkreślała pozycję Stanów Zjednoczonych na Bliski Wchodzie w charakterze coraz mocniejszego dominanta(24). Oprócz zagrożenia wpływami sowieckimi bezpośrednim katalizatorem doktryny była wojna o jedną z najważniejszych dróg morskiego transportu ropy naftowej – Kanał Sueski – który w 1957 roku został znacjonalizowany przez prezydenta Egiptu Gamala Abdela Nasera. Następstwem tzw. kryzysu sueskiego była słabnąca pozycja brytyjska na Bliskim Wschodzie, co w oczach amerykańskiej administracji uznano za bardzo niebezpieczne. Sekretarz Stanu Allan Dulles stwierdził, że Wielka Brytania zostawi po sobie ,,próżnię”(25), którą przy braku reakcji ze strony USA może wypełnić Związek Radziecki. W międzyczasie zdążył on bowiem podpisać porozumienia z Egiptem i Syrią. Całkowite wycofanie Brytyjczyków nabrało realnego kształtu w październiku 1968 roku. Po 13 latach rządów konserwatystów do władzy doszła partia laburzystów, której pierwszym celem okazał się stan będącej w wielkich kłopotach krajowej gospodarki(26). Przywiązujący wielką wagę do spraw socjalnych laburzyści zaczęli szukać oszczędności. Na pierwszy ogień poszły wydatki na brytyjska armię, która była zaangażowana w wiele konfliktów na całym świecie, w tym na Bliskim Wschodzie. Nowa strategia z lutego 1966 roku przewidywała znaczne obcięcie wydatków na obronę oraz wycofanie się z bazy wojskowej w Adenie do końca 1968 roku.(27) Jej opuszczenie nie zadowoliło jednak rządu, który postanowił wycofać się z terenów na wschód od Kanału Sueskiego. Jedną z przyczyn był brak możliwości sfinansowania budowy nowego lotniskowca, który był niezbędny do skutecznej wojskowej obecności Wielkiej Brytanii na Bliskim Wschodzie. Od tego momentu Stany Zjednoczone stały się jedyną realną siłą polityczno-wojskową, która była w stanie przeciwstawić się agresywnej polityce ZSRR w Zatoce Perskiej.

Przed przejściem do kolejnego wydarzenia na mapie chronologicznej warto byłoby wrócić na chwilę do roku 1960, kiedy to w Bagdadzie utworzono kartel państw eksportujących ropę naftową o nazwie OPEC(28). Rynek ropy naftowej był w tamtym czasie bardzo oligopolistyczny, co znaczy, że rywalizowało na nim stosunkowo niewielu producentów i koncernów. Osiem największych kompanii kontrolowało wydobycie i sprzedaż ropy w całym świecie niekomunistycznym (głównie z Bliskiego Wschodu i Wenezueli). W 1960 roku (kontrolując złoża naftowe Arabii Saudyjskiej, Iranu, Iraku i Wenezueli) koncerny te posiadały moce produkcyjne na poziomie 7 891 300 baryłek ropy dziennie, co stanowiło 86,7 % światowego eksportu ,,czarnego złota”(29). Posiadając swoje rurociągi i rafinerie monopoliści mogli bez przeszkód sprzedawać ropę we ,,własnych” krajach. Głównymi graczami w Stanach Zjednoczonych były Jersey Standard, Gulf Oil, Texaco i Mobil Oil. W sierpniu 1960 roku cena ropy naftowej spadła do poziomu 1,84 dolara za baryłkę(30). Światowy monopol tłumaczył to zwiększeniem mocy wydobywczych na Bliskim Wschodzie oraz rosnącą konkurencyjnością na rynkach europejskich ze strony ropy rosyjskiej. Arabowie zaczynali mieć dosyć sytuacji kiedy obcy kontrolowali ich największy skarb, a ceny ropy i w afekcie zyski nieustannie spadały. W 1951 roku przy Radzie Ligi Arabskiej powstał komitet ekspertów ds. ropy naftowej.(31) Pięć lat później w Kairze odbył się pierwszy Arabski Kongres Ropy Naftowej. Oba te wydarzenia były motorem napędowym powstania Organizacji Państw Wydobywających Ropę, której fundatorami byli: Arabia Saudyjska, Irak, Iran i Wenezuela. Od tego momentu na arenie światowej pojawił się nowy pomiot, który będzie forował na rzecz arabskich eksporterów nafty.

W lata siedemdziesiąte XX wieku Stany Zjednoczone weszły z nową doktryną polityki zagranicznej. Tym razem opracowaną przez prezydenta Richarda Nixona. Przegrana wojna w Wietnamie i pacyfistyczne ruchy społeczne w samych Stanach Zjednoczonych wymogły na administracji amerykańskiej znaczące ograniczenie zaangażowania militarnego w świecie. Nowa strategia zakładała zawieranie sojuszy z partnerami. Sam Nixon twierdził, że nowa doktryna jest ,,planem wzmacniania naszych sojuszy, bardziej równomiernego rozłożenia ciężarów złożonych z utrzymaniem pokoju, wciągnięcia większej liczby krajów w dzieło zapewnienia im skutecznej obrony”(32). Oznaczało to redukcję bezpośredniego zaangażowania militarnego na rzecz zwiększającej się pomocy gospodarczej i wojskowej dla sojuszniczych krajów. W rejonie Zatoki Perskiej doktryna ta w największym stopniu dotyczyła Iranu i Arabii Saudyjskiej oraz – jak się później okaże – Izraela.

Okres ten przyniósł również przełom w postrzeganiu państw arabskich jako głównych i niezawodnych dostarczycieli nośników energii do uprzemysłowionych państw Zachodu. Był też momentem przełomowym w światowym systemie monetarnym. Dotychczasowy system z Bretton Woods został porzucony. Stany Zjednoczone odrzuciły standard oparty na parytecie złota, co doprowadziło do fluktuacji dolara (waluty rozliczeniowej za ropę) i walut do niego przypiętych. Wydarzenia te pośrednio lub bezpośrednio odbiły się na relacjach polityczno-ekonomicznych USA z krajami Zatoki Perskiej.

6 października 1973 roku Egipt i Syria, korzystając z odbywającego się święta żydowskiego Jom Kippur, najechały Półwysep Synaj i Wzgórza Golan, które zostały kilka lat wcześniej zajęte przez Izrael w tzw. wojnie sześciodniowej. Niemal od razu po ataku do Stanów Zjednoczonych udała się premier Izraela Golda Meir. Jej prośba o pomoc została pozytywnie przyjęta i już trzy dni później Richard Nixon oficjalnie zapowiedział wsparcie. ,,Prezydent powiedział – powiem to oficjalnie – że wszystkie straty waszych samolotów i czołgów zostaną zastąpione”(33) – były to słowa sekretarza stanu Henrego Kissingera skierowane bezpośrednio do narodu izraelskiego. Przyczyną podjęcia takiej a nie innej decyzji była zakrojona na coraz większą skalę pomoc ZSRR dla Egiptu i Syrii. Obok Związku Radzieckiego znaczne dostawy walczącym zapewniły inne narody arabskie. Irak rozmieścił na Wzgórzach Golan 15,000 żołnierzy, czołgi i lotnictwo, Syria wysłała do Egiptu myśliwce Mirage, pomoc dostarczyły również Algieria, Arabia Saudyjska, Sudan i Tunezja(34).
{mospagebreak}

Początkowo amerykańska akcja dostarczania zaopatrzenia była organizowana poprzez izraelskie linie lotnicze El Al (posiadały one bardzo niewielką flotę powietrzną). Inni przewoźnicy nie zgodzili się udzielić pomocy, obawiając się, że po zakończeniu konfliktu arabscy kontrahenci nie będą skłonni do dalszej współpracy. Rozwój sytuacji doprowadził 14 października do rozpoczęcia operacji ,,Nickel Grass”(35), polegającej na stworzeniu przez amerykańskie U.S. Air Force (U.S.A.F.) mostu powietrznego ze Stanów Zjednoczonych do Izraela. Do 14 grudnia 1973 roku amerykańskie wojska dostarczyły temu państwu 22 395 ton zaopatrzenia. Teoretycznie cała akcja zakończyła się sukcesem (Izrael oparł się egipsko-syryjskiemu atakowi) jednak implikacje, jakie wynikły z tego konfliktu, zaskoczyły nawet samego Kissingera. Nikt nie spodziewał się bowiem, że państwa arabskie, a w szczególności główny rozgrywający OPEC, czyli Arabia Saudyjska, użyją ropy naftowej jako skutecznej broni.

Do tego czasu w krajach Zachodu, jak i w samych Stanach Zjednoczonych trwał trend wielkiej konsumpcji ropy naftowej. Przez 20 lat coraz bardziej uzależniano się od dostaw z Bliskiego Wschodu. Sprzyjały temu niskie ceny tego surowca spowodowane m.in. niewielkimi kosztami jego wydobycia. W Stanach Zjednoczonych aktywność w poszukiwaniu i eksplorowaniu nowych złóż znacznie spadła. W okresie od 1953 do 1973 roku na poziomie upstream inwestycje zmniejszyły się o 25 %(36). Niemal cała aktywność inwestycji przeszła w przetwórstwo surowców. W 1973 roku Amerykanie importowali z Bliskiego Wschodu ok. 20 milionów baryłek dziennie. Dla porównania, mniej więcej w tym samym okresie 48 stanów (bez Alaski i Hawajów) wydobywało na wewnętrzne potrzeby 11 milionów baryłek dziennie(37) i wartość ta była w tendencji spadkowej. Po odejściu w 1971 roku przez administrację Nixona od standardu złota ustalonego w 1949 roku w Bretton Woods dolar był bardziej podatny na aprecjację i deprecjację, co przekładało się bezpośrednio na ceny ropy naftowej, która była rozliczana właśnie w tej walucie. Pierwszą okazją do przekonania się, jak kruchy jest amerykański system energetyczny, była wyjątkowo sroga zima na przełomie 1969/70. Doszło wówczas do pierwszych przerw w dostawach surowców energetycznych. Na pogorszenie się sytuacji wpłynęła deregulacja (w kwietniu 1973 roku) opracowanego w 1959 roku przez Eisenhowera systemu kwot importowanej ropy naftowej z Bliskiego Wschodu (która była znacznie tańsza od ,,domowej” ropy). Zastąpiono ją skomplikowanym systemem taryf, a następnie zamrożeniem cen za ropę naftową. Wydarzenia te spowodowały, że rynek energetyczny USA stał się bardziej podatny na potencjalny szok naftowy. Już pomiędzy grudniem 1970 roku i wrześniem 1973 roku ceny ropy naftowej poszły w górę z 1,21 dolara do 2,90 dolarów za baryłkę na kontrakty długoterminowe i do 5 dolarów(38) za baryłkę na kontrakty krótkoterminowe. W szerszym konspekcie konsumpcja światowa wystrzeliła w tych latach z 46 milionów baryłek do 58 milionów baryłek dziennie(39). „Lwią część” tego wydobycia pochłaniały kraje uprzemysłowione ze Stanami Zjednoczonym na czele. Efektem wzrostu cen był wzrost opłata za importowaną ropę z 3.9 miliarda dolarów w 1972 roku do 24 miliardów dolarów rok później(40).

Wszystkie te dane pokazują jak dotkliwym zaskoczeniem musiała być decyzja OPEC o zareagowaniu na wojnę Egiptu i Syrii z Izraelem. Pierwszym znakiem złego (z punktu widzenia Zachodu) obrotu spraw było spotkanie przedstawicieli krajów arabskich ze swoimi odpowiednikami w koncernach naftowych. Obydwie strony postulowały podwyżkę opłat za ropę. Koncerny o 10 %, zaś państwa arabskie o 100 %(41). Ponieważ rozbieżności były zbyt duże, nie doszło do żadnych ustaleń. Tydzień później, na szczycie w Kuwejcie, delegaci z krajów Zatoki Perskiej (pięciu arabskich i z Iranu) uzgodnili podwyżkę ceny ropy z 3,01 do 5,12 dolarów za baryłkę(42). Następnego dnia, 17 października, Arabowie ogłosili 5 procentowe cięcia w wydobyciu ropy naftowej za każdy miesiąc wspierania przez USA Izraela. Kolejne 5 % zostało dodane 18 października. Arabska produkcja ropy od września do października zmniejszyła się z 19,4 milionów baryłek do 15.4 milionów baryłek dziennie(43). Różnica sięgała 10 % ogólnej sumy światowego handlu ropą w tamtym czasie. 20 października administracja USA podjęła decyzję o pożyczce 2,2 miliarda dolarów Izraelowi na spłacenie dostaw broni. W odpowiedzi władca Arabii Saudyjskiej ogłosił całkowite embargo na dostawy ropy do USA i innych krajów deklarujących poparcie Izraelowi (zwłaszcza Holandii). Panikę u Amerykanów wywołał bezpośredni rozkaz Rijadu, aby koncern Aramco zaprzestał sprzedaży ropy dla amerykańskiej armii, gdyż mogło to spowodować unieruchomienie floty wojennej USA, która strzegła interesów tego kraju na całym świecie. Amerykanie obeszli to utrudnienie kupując ropę od krajów nie objętych embargiem.

Prawdziwym szokiem dla świata zachodniego był jednak grudzień 1973 roku. Kraje OPEC spotkały się wówczas po raz kolejny (tym razem w Teheranie) w celu rewizji cen ropy naftowej.. Wydarzenie to nazwano ,,Masakrą Świąt Bożego Narodzenia”(44) z powodu nagłej podwyżki ceny ropy naftowej z 5,12 do 11,66 dolarów za baryłkę. Jak widać – od października do grudnia 1973 roku cena ropy naftowej wzrosła czterokrotnie. Łatwo sobie wyobrazić jaką panikę musiało to wywołać, porównując sytuację do roku 2008, kiedy ceny ropy dobiły do ponad 140 dolarów za baryłkę. A zauważyć trzeba, że ubiegłoroczna podwyżka cen nie została osiągnięta w tak krótkim czasie i nie była nawet porównywalnie duża do tej sprzed 30 lat.
{mospagebreak}

W Stanach Zjednoczonych skutki polityki arabskiej okazały się bardzo poważne. Cena benzyny wzrosła z 25 centów do 1 dolara za galon w ciągu trzech miesięcy. W tak zmotoryzowanym społeczeństwie była to podwyżka szokująca. Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe zanotowało, że około 20 % stacji benzynowych podczas pierwszego tygodnia kryzysu nie miało dostaw paliwa. Konsumpcja ropy zmalała o 20 %. Ciekawe były przeciwdziałania rządu amerykańskiego. Jedną z ustaw zatwierdzonych wówczas przez Kongres było ograniczenie prędkości na drogach do 55 mil na godzinę. Nic dziwnego, że Kissinger cały czas prowadził zakrojoną na szeroką skalę akcję dyplomatyczną w celu zażegnania konfliktu Izraela z Egiptem i Syrią, co przekładałoby się na zniesienie embarga na ropę naftową. 18 marca zawarto wreszcie pokój. W zamian państwa OPEC wznowiły sprzedaż ropy do państw objętych embargiem. Arabia Saudyjska w tempie ekspresowym zwiększyła produkcję o milion baryłek ropy dziennie. Zakończenie konfliktu było na rękę Saudom, którzy obawiali się zbytniego osłabienia USA i wzrostu znaczenia w tym regionie ZSRR.

Kryzys naftowy z 1973 roku był pierwszym kryzysem na linii Waszyngton – Rijad. Dynamiczna sytuacja zmieniła podejście kolejnych administracji amerykańskich do problemu zapewnienia stałych dostaw ropy naftowej, który stał się priorytetem w amerykańskim systemie bezpieczeństwa narodowego. Szok wywołany odcięciem dostaw i wzrostem cen będzie wpływać na działania kolejnych prezydentów USA. Od tamtej chwili USA będą ściśle kontrolować poczynania swoich koncernów naftowych operujących na Bliskim Wschodzie. Co ciekawe, pomimo ostrej odpowiedzi na konflikt izraelsko-arabski Arabia Saudyjska wyraźnie stawała się kluczowym, strategicznym partnerem Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, kontynuując ideę zapoczątkowaną przez spotkanie przywódców obu krajów w 1945 roku. Przykładowo, w sferze wymiany towarowej obrót zwiększył się z 2,6 miliardów dolarów w 1974 roku do 10,2 miliardów w 1978 roku. Wartość sprzętu wojskowego zakupionego przez Królestwo zwiększyła się w tym czasie z 1,2 miliarda dolarów do 4,8 miliardów dolarów rocznie(45). Kooperacja osiągnęła jeszcze wyższy poziom po rewolucji w Iranie.

Niedawno minęła 30 rocznica rewolucji w Iranie. Była ona kolejnym przykładem, jak wydarzenia regionalne mogą wywołać implikacje na skalę światową. 16 stycznia 1979 roku z Iranu uciekł szach Mohammed Reza Pahlawi, dzięki któremu Iran był jednym z najbliższych partnerów USA na Bliskim Wschodzie. W wyniku obalenia szacha do władzy doszedł radykalny Ruhollah al-Musawi al-Chomeini., Bezpośrednim następstwem tego wydarzenia był kolejny kryzys naftowy.

Przed rewolucją Iran wydobywał 5,5 miliona baryłek ropy naftowej dziennie, co stanowiło ok. 10 % światowego wydobycia. Był on czwartym co do wielkości światowym eksporterem ,,czarnego złota”, którego 80 % przeznaczano na sprzedaż za granicę(46). W styczniu 1979 roku, podczas przejmowania władzy przez radykałów, wydobycie ropy spadło do 400 000 baryłek dziennie. Biorąc pod uwagę pomoc Arabii Saudyjskiej, która zwiększyła wydobycie do 10,4 miliona baryłek dziennie (wzrost o 3,2 miliona) utrata ropy na światowym rynku wyniosła 5,5 % ogólnego zapotrzebowania na ten surowiec(47). Po wznowieniu dostaw przez rząd Chomeiniego eksport był niższy o milion baryłek dziennie od poprzedniego stanu (5 milionów baryłek). W tym samym okresie Saudowie ustabilizowali wydobycie na poziomie 8,5 miliona baryłek. Zawirowania te doprowadziły do skoku cen ropy z 16,24 do 22,56 dolarów za baryłkę(48). W lipcu amerykański prezydent Jimmy Carter w swej przemowie do narodu nazwanej ,,Kryzysem Zaufania” prosił o oszczędności w zużyciu energii(49). Aby dać przykład zainstalował panele słoneczne na dachu Białego Domu, a do swojej sypialni prezydent kazał wstawić piec opalany drewnem.

Kadencja Jimmiego Cartera była przełomowa jeśli chodzi o stosunki Stanów Zjednoczonych z Bliskim Wschodem. Rewolucja w Iranie sprawiła, że najbliższym sojusznikiem stała się Arabia Saudyjska, zaś kryzys naftowy był bodźcem do sformułowania nowej doktryny polityki zagranicznej, która jest obecna w administracjach prezydentów USA do dzisiejszego dnia. Doktryna Cartera brzmiąca: ,,Każda próba przejęcia kontroli nad rejonem Zatoki Perskiej przez zewnętrzną siłę będzie widziana jako zamach na żywotne interesy Stanów Zjednoczonych i taki zamach będzie odparty każdymi dostępnymi środkami, wliczając w to użycie siły zbrojnej”(50) oznaczała de facto, że każde zakłócenia w dostawie ropy naftowej do Stanów Zjednoczonych spotkają się z ostrą kontrakcją USA. Z drugiej strony była to odpowiedź na radziecki atak na Afganistan w 1979 roku. Jako narzędzie realizowania tej polityki już w 1979 roku stworzono Połączone Oddziały Szybkiego Reagowania (Rapid Deployment Force)(51), które według doradcy ds. bezpieczeństwa Zbigniewa Brzezińskiego miały na celu zapewnienie ,,skutecznej obrony interesów własnych oraz interesów naszych przyjaciół w ogniskach kryzysów, tam gdzie nie stacjonują nasi żołnierze”(52). Charakter struktury i rodzaju ćwiczeń nowych oddziałów jednoznacznie skazywał, że potencjalnym rejonem działania RDF miała być Zatoka Perska. Administracja amerykańska niezwłocznie podpisała umowy z rządami Omanu, Kenii i Somalii w sprawie urządzeń wojskowych znajdujących się na ich terytoriach(53). Było to niezwykle ważne, ponieważ amerykańskie wojsko operowało na lądzie jedynie w odziedziczonej po Brytyjczykach bazie wojskowej na Bahrajnie.

Głównym celem kolejnego prezydenta USA Ronalda W. Reagana było pokonanie Związku Radzieckiego,  administracja w kontekście tej strategii rozwijała większość założeń polityki bliskowschodniej z czasów kadencji Cartera. W 1983 roku rozwinięto siły RDF i utworzono Centralne Dowództwo USA (CENTCOM). Punktem strategicznej ciężkości stał się Bliski Wschód, gdzie administracja amerykańska prowadziła na coraz szerszą skalę współpracę militarną ze swoimi partnerami szkoląc kadry i zapewniając dostawy broni. Jednym z aspektów doktryny Reagana było wykorzystanie rynku surowców naturalnych do podkopania pozycji ZSRR, które czerpało środki dewizowe na zbrojenia z eksportu ropy naftowej. W latach 80-tych widoczny był trend spadkowy cen za ten surowiec. W samym tylko 1986 roku ropa staniała z 26 do 10 dolarów za baryłkę na kontraktach krótkoterminowych(54). Głównym powodem był malejący popyt. W USA, Europie i Japonii zapotrzebowanie 1979 i 1981 rokiem spadło o 13 %(55). Żeby podwyższyć ceny OPEC cały czas zmniejszało wydobycie, różnice były jednak wyrównywane przez kraje eksportujące ropę poza kartelem. W wyniku tych działań, w ZSRR wydobycie ropy spadło po raz pierwszy od 1931 roku. Kwestie energetyczne i to, że Ronald Reagan kontynuował politykę nieangażowania się bezpośrednio (oprócz operacji w Grenadzie), wybierając szeroką akcję dyplomatyczną wspierania państw sojuszniczych, ostatecznie doprowadziły do upadku Związku Sowieckiego(56).
 

Przypisy:

1) Jest to wpis na portalu wikipedia. http://en.wikipedia.org/wiki/Iraq_Petroleum_Company [dostęp 12.01.2009].
2) The 1928 Red Line Agrement, Departament Stanu USA, http://www.state.gov/r/pa/ho/time/id/88104.htm [dostęp 12.01.2009].
3) Ibidem.
4) Standard Oil of California, powstałe po rozpadzie kompanii Standard Oil.
5) http://www.state.gov/r/pa/ho/time/id/88104.htm.
6) J. Zdanowski, Arabia Saudyjska Warszawa 2004, s. 134.
7) Ibidem.
8) http://www.state.gov/r/pa/ho/time/id/88104.htm.
9) Ibidem.
10) Chodzi tu zarówno o szeroko pojęty proces pokojowy, jak i stopniowe uzależnianie się gospodarek krajów rozwiniętych i rozwijających się od wydobywanej tam ropy naftowej.
11) J. Zdanowski, Arabia…, s. 99.
12) Ibidem. s. 220. 
13) R. Bronson, Thicker Than Oil: America’s Uneasy Partnership with Saudi Arabia, Oxford 2006, s. 35.
14) Ibidem.
15) M.T. Clare, Garnizon paliwowy Stanów Zjednoczonych,  „Le Monde Diplomatique”, Nr 9(31), Wrzesień 2008.
16) I. Rutledge, Addicted to Oil. Americas Relentless Drive For Energy Security, Londyn 2005, s. 40.
17) M.R. Simmons, Twighlight in the Desert, Londyn 2005, s. 12.
18) K. McQuaid, Uneasy Partners, Baltimore 1993, s. 55.
19) Departament Informacji Energetycznej USA, http://tonto.eia.doe.gov/dnav/pet/hist/mcrfpus1m.htm [dostęp 12.01.2009].
20) J. Zdanowski, Historia Arabii Saudyjskiej, Wrocław 2004, s. 259.
21) W. Szymborski, Nad Zatoką Perską, Warszawa 1988, s. 15.
22) Ibidem.
23) S. Yakub, Containing Arab Nationalism, Waszyngton 2004, s. 75.
24) Ibidem.
25) Ibidem.
26) F. Brenchley, Britain and Middle East: An Economic History 1945-87, Londyn 1989, s. 165.
27) Ibidem, s. 167.
28) Organization of the Petroleum Exporting Countries.
29) M.S. al-Otaiba, OPEC and the Petroleum industry, Londyn 1975, s.11.
30) S. M. Ghanem, OPEC: The Rise and Fall o Fan Exclusive Club, Londyn 1987, s.18.
31) Ibidem.
32) W. Szymborski, Historia…,  s. 18.
33) Matthew Dorf, Yom Kippur War changed U.S. – Izraeli ties,  Portal wspólnoty żydowskiej w Phoenix, http://www.jewishaz.com/jewishnews/980925/yomkippr.shtml [dostęp 12.01.2009].
34) R. Bronson, Thickier Than Oil..., s. 117-118.
35) Globalsecurity.org http://www.globalsecurity.org/military/ops/yom_kippur.htm [dostęp 12.01.2009].
36) L. Maugeri, Age of Oil, Londyn 2006, s. 103-104.
37) Ibidem.
38) Ibidem, 108.
39) Ibidem.
40) L. Maugeri, Age of…,s. 122.
41) R. Bronson, Thicker…, s. 118.
42) Ibidem.
43) L. Maugeri, Age of…,  s. 113.
44) R. Bronson, Thicker…, s. 122.
45) J. Zdanowski, Arabia Saudyjska, Warszawa 2004, s. 231.
46) L. Maugeri, Age…, s. 127.
47) Ibidem.
48) J. Zdanowski,  Arabia…, s. 232.
49) Jest to wpis na portalu wikipedia.com http://en.wikipedia.org/wiki/1979_energy_crisis#Automobile_fuel_economy [dostęp 12.01.2009].
50) L. Maugeri, Age…, s. 128.
51) M.T. Clare, Le Monde…
52) W. Szymborski, Nad Zatoką…, s. 21.
53) Ibidem, s. 23.
54) R.D. Hershey Jr, Worrying Anew Over Oil Imports, ,,The New York Times’’, 30.12.1989, http://query.nytimes.com/gst/fullpage.html?res=950DE6DA1E31F933A05751C1A96F948260&sec=&spon=&pagewanted=2 [dostęp 12.01.2009].
55) Jest to wpis w portalu wikipedia.com, http://en.wikipedia.org/wiki/1980s_oil_glut, [dostęp 12.01.2009]
56) Przyczyny upadku ZSRR są oczywiście bardzo złożone i szersze od tych, które przedstawiłem. Jednak te wymienione miały bezpośredni lub pośredni związek z podmiotami wymienionymi w tej pracy.