|
Jak bardzo rosyjska gospodarka jest uzależniona od sprzedaży surowców, przede wszystkim gazu, pokazał światowy kryzys już pod koniec ubiegłego roku przynosząc wyraźny spadek rosyjskiego PKB. Czy Kreml obroni swoją pozycję energetyczną i czy konieczna będzie weryfikacja planów budowy supermocarstwa opartego głównie na bardzo dochodowym eksporcie surowców? W tym kontekście szczególnie istotne są relacje Rosji z Unią Europejską, która stanowi dla Moskwy główny i najbardziej dochodowy rynek zbytu gazu i ropy.
REKLAMA
Strona 2 z 2 Gazowe uzależnienie
Jak bardzo rosyjska gospodarka jest uzależniona od sprzedaży surowców, przede wszystkim gazu, pokazał światowy kryzys już pod koniec ubiegłego roku przynosząc wyraźny spadek rosyjskiego PKB. Szczególnie w latach 2003-2008, gdy systematycznie rosły ceny ropy i gazu [13], eksport surowców dostarczał rosyjskiemu budżetowi bardzo dużych wpływów. Dzięki temu Rosja mogła spłacić zadłużenie zagraniczne, uzyskać nadwyżkę w budżecie, zgromadzić rezerwy walutowe i stworzyć fundusz stabilizacyjny.[14] W tej sytuacji nie może dziwić, że w Moskwie plany budżetowe dokonywane są w oparciu o założenia średniorocznej ceny baryłki ropy. Duży spadek cen ropy oraz nieprzewidywalna cena w roku 2009 r. już kilka razy zmusiły władze do wprowadzenia znaczących korekt budżetu na rok 2009. Sytuacja nie uległa poprawie w pierwszych miesiącach br. – zgodnie z danymi rosyjskiego urzędu statystycznego Rosstat w pierwszym kwartale 2009 r. PKB spadło o 9,5 proc. w stosunku do tego samego okresu w 2008 r.[15], a w II kwartale spadek pogłębił się do 10,9 proc.[16] Zgodnie z opiniami ekonomistów tak wyraźny spadek PKB świadczy o pogłębianiu się kryzysu i najprawdopodobniej utrzyma się również w 2009 i 2010 roku. Jest to efekt bardzo dużego spadku (o prawie 30 proc.) wpływów budżetowych, głównie z eksportu surowców, planowanych na 2009 r. (w porównaniu z rokiem poprzednim do ok. 190 mld USD). Mimo złej sytuacji gospodarczej w federalnej ustawie budżetowej na rok 2009 zapisano znaczący wzrost wydatków o ok. 30 proc., czego rezultatem będzie po raz pierwszy od 10 lat deficyt budżetowy (ok. 7,4 proc. PKB), który jest finansowany przede wszystkim ze środków funduszu rezerwowego zgromadzonego z wpływów z eksportu surowców energetycznych. Zgodnie prognozami deficyt budżetowy wystąpi także w kolejnych latach, a możliwość finansowania go z funduszu rezerwowego wyczerpie się już w 2010 roku. W konsekwencji konieczne będzie zwiększanie długu publicznego, przede wszystkim wewnętrznego, Rosji. Niewykluczone, że rząd będzie zmuszony zaciągać pożyczki za granicą.[17] To w dłuższej perspektywie może znacznie utrudnić Kremlowi wspieranie finansowe dalszej ekspansji m.in. Gazpromu na rynkach państw UE. Dane za I kwartał 2009 r. pokazują wyraźny spadek eksportu rosyjskiego gazu, przede wszystkim do państw Unii Europejskiej. Zgodnie z danymi Międzynarodowej Agencji Energetyki (IEA) z 15 maja br. za I kwartał br. konsumpcja gazu w UE spadła w I kwartale o 2-3 proc., a import – o ok. 12 proc. w stosunku do wyników za I kwartał 2008 roku. W tym samym czasie dostawy Gazpromu do Europy spadły o 39 proc. (w tym do Niemiec i Włoch o ok. 50 proc.), zaś udział w imporcie gazu na rynek europejski (wraz z tureckim) zmniejszył się z ok. 30 proc. do 18 proc.[18] Spadkowe tendencje utrzymały się również w II kwartale. Na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy Gazpromu 26 czerwca br. władze spółki przedstawiły prognozy, zgodnie z którymi tegoroczne dochody w porównaniu z poprzednim rokiem mogą spaść nawet o 45 proc., tj. o około 29 mld USD.[19] Główna przyczyną tak znacznego spadku sprzedaży są wysokie ceny oferowane przez Gazprom w Europie (obecnie ok. 390- 400 USD/1000 m3), podczas gdy gaz z Norwegii oferowany przez NorskHydro kosztuje ok. 360-370 USD, a gaz sprzedawany przez firmę Shell ok. 330 USD. Firmy te, w przeciwieństwie do Gazpromu, prowadzą elastyczną politykę cenową reagując obniżką cen na spadek popytu, dzięki czemu ich sprzedaż rosła lub w najgorszym wypadku pozostawała bez zmian. W rezultacie rosyjski gaz jest aktualnie najdroższy w Unii Europejskiej. Znaczny spadek sprzedaży Gazpromu w I kwartale 2009 r. był również wynikiem ponad dwutygodniowej przerwy dostaw w trakcie konfliktu gazowego z Ukrainą na początku 2009 r. oraz możliwością okresowego ograniczania odbioru gazu nawet w ramach kontraktów z formułą „bierz lub płać”.[20] W najbliższej przyszłości na poziom wydobycia będzie miał wpływ także brak inwestycji w nowe złoża, przede wszystkim Projekt Jamalski. Ma on stanowić nowe centrum wydobycia gazu w Rosji – w miejsce wyeksploatowanych już złóż zagłębia zachodniosyberyjskiego, gdzie roczne wydobycie spada o ok. 20-25 mld m3 i które obecnie dostarczają ok. 90 proc. rosyjskiego gazu. Zaniechanie tych inwestycji jest dowodem na bieżące trudności finansowe koncernu i mogą mieć poważne konsekwencje dla utrzymania pozycji Moskwy na rynku gazowym.[21] Należy jednak podkreślić, że Gazprom wciąż pozostaje największym dostawcą gazu do państw Unii. Mimo problemów ze sprzedażą koncern nie planuje zmiany sposobów działania w Europie.
Kryzys „naftowy”
Kryzys dotknął również firmy branży naftowej w Rosji. W 2008 roku, po raz pierwszy od dziesięciu lat, spadła roczna produkcja ropy (o 0,8 proc.).[22] Obniżenie poziomu wydobycia, przede wszystkim w drugiej połowie roku, odnotowały prawie wszystkie największe koncerny branży naftowej w Rosji. W dużej mierze jest to wynik obniżki cen na międzynarodowych rynkach i spadku rentowności wydobycia rosyjskiej ropy. Ponadto, jest rezultatem rezygnacji wielu firm z bardzo potrzebnych inwestycji w infrastrukturę wydobywczą z powodu niepewnej przyszłości, a w przypadku firm prywatnych – obaw przed przejęciem przez państwo. Kryzys finansowy i towarzyszący mu spadek cen ropy sprawiają, że prawie wszystkie koncerny branży naftowej (z wyjątkiem Rosniefti) obniżyły prognozy wydobycia i poziom planowanych inwestycji w 2009 roku. Spowoduje to dalszy spadek produkcji ropy, który może wynieść około 3-4 proc. Dla zahamowania spadku wydobycia konieczne byłoby zapewnienie firmom naftowym większej stabilności działania oraz zmiana warunków podatkowych i celnych, których na razie Kreml nie zapowiada.[23]
Polityka energetyczna w wydaniu unijnym
Dla Unii Europejskiej jednym z podstawowych elementów strategii zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego jest prowadzenie dialogu energetycznego z Rosją. Każda ze stron ma interes we wzajemnych relacjach. Jednak w przypadku kryzysu energetycznego pomiędzy Rosją i Unią, państwa członkowskie szybciej i boleśniej odczują brak dostaw surowców, niż Rosja brak wpływów finansowych, co miałoby dla Kremla znaczenie w dłuższej perspektywie czasowej. Przykład stanowi ostatni konflikt gazowy Rosji z Ukrainą w styczniu 2009 roku, w wyniku którego Gazprom wstrzymał dostawy do Ukrainy, która jest głównym krajem tranzytowym rosyjskiego gazu do Europy. W konsekwencji kilka państw Unii zostało na kilkanaście dni w okresie zimowym pozbawionych gazu. Na uwagę zasługuje fakt iż, na tle Unii Europejskiej Rosja od wielu lat prezentuje bardziej spójną i konsekwentną strategię budowy swojej pozycji energetycznej. Natomiast wśród 27 państw członkowskich dominują różne strategie współpracy z rosyjskimi dostawcami. Rosyjskie firmy, mimo sporych problemów w ostatnich miesiącach z uzyskiwaniem kredytów na planowane inwestycje, znajdują się wśród najsilniejszych i najbardziej wpływowych koncernów energetycznych w UE. Choć podkreślić należy wyhamowanie ekspansji rosyjskich firm energetycznych na rynkach europejskich, głównie Gazpromu i firm powiązanych z nim kapitałowo, co na dużą skalę miało miejsce w okresie od 2006 r. do pierwszej połowy 2008 r. Ostateczną ocenę wpływu światowego kryzysu na rosyjską pozycję głównego dostawcy ropy i gazu do Unii Europejskiej kształtować będzie także wewnętrzna sytuacja ekonomiczno-polityczna w Rosji. W ciągu ostatniej dekady bardzo duże wpływy budżetowe ze sprzedaży ropy i gazu gwarantowały stabilność gospodarczą i polityczną. Aktualnie Moskwa jest pozbawiona takich środków finansowych z eksportu surowców. Wyraźne pogorszenie sytuacji budżetowej, jeśli utrzyma się również w przyszłym roku może zachwiać obecnym systemem polityczno-społecznym, co prawdopodobnie osłabi międzynarodową pozycję Moskwy także na rynku surowców. Co więcej, pozycji Kremla może zagrozić coraz bliższa współpraca energetyczna Unii z Ukrainą, której podstawą zgodnie z deklaracjami Brukseli i Kijowa z marca 2009 r. jest sfinansowanie przy pomocy Unii modernizacji ukraińskich gazociągów w zamian za reformy sektora gazowego zgodnie z normami obowiązującymi w UE, tak aby stabilizować tranzyt gazu przez Ukrainę do państw Unii. Realizację tej deklaracji umożliwią przyznane Ukrainie na początku sierpnia br. na mocy porozumienia Kijowa, Brukseli i międzynarodowych instytucji finansowych, środki finansowe w wysokości 1,7 mld USD. Zrealizowanie inwestycji w ukraińskie gazociągi osłabi rosyjski nadzór nad głównym szlakiem tranzytu gazu do Europy. Ponadto na rosyjską pozycję na rynku energetycznym UE w dużej mierze będą miały wpływ unijne reformy idące w kierunku zacieśnienia współpracy energetycznej w ramach Wspólnoty. Jednakże dla przyszłości rosyjskiej branży naftowej i gazowej kluczowa będzie cena baryłki ropy na światowych rynkach.
Zasoby energetyczne Rosji
Rosja posiada największe na świecie złoża gazu ziemnego, szacowane na 43,3 bln m3, co stanowi 23,4% światowych zasobów tego surowca. Pod względem produkcji Rosja jest na pierwszym miejscu w świecie – w 2008 r. wyprodukowała 601,7 mld m3, o 1,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Większość z wydobywanego gazu przeznaczona jest na rynek wewnętrzny, w 2008 r. zużycie gazu w Rosji wyniosło 420 mld m3 (o 1,6 proc. mniej niż w 2007 r.), a eksport wyniósł 154,4 mld m3. Unia Europejska stanowi dla Rosji najbardziej dochodowy rynek zbytu, na którym rosyjski gaz sprzedawany jest po dużo wyższych cenach niż na rynku wewnętrznym, na Białorusi czy w Turcji. Głównymi odbiorcami gazu z Rosji są państwa Unii Europejskiej, Turcja i Białoruś. W 2008 r. największą ilość zakupiły Niemcy (36,2 mld m3), Włochy (24,5 mld m3), Turcja (23,6 mld m3), Białoruś (21 mld m3), Węgry (8,9 mld m3) i Francja (8,8 mld m3).[24]
Podsumowując należy podkreślić, że choć światowy kryzys finansowy zachwiał pozycją Moskwy na rynku energetycznym, to Kreml wciąż pozostaje kluczowym graczem w energetycznej grze na rynkach Unii Europejskiej.
Przypisy:
[1] Cyt. za: Wyciszkiewicz E., Perspektywy współpracy energetycznej w regionie Azji Północno-Wschodniej, 2006, s. 3, http://www.pism.pl/. [2] Red. Simonow K., Rosja 2006. Raport z transformacji, III Forum Ekonomiczne Europa-Rosja, Wiedeń 23-24.04.2007 r., http://www.forum-ekonomiczne.pl/docs/Raport_2006_RosjaPL.pdf, s. 14 oraz red. Konończuk W., Imperium Putina, s.22, http://www.batory.org.pl/doc/imperium-putina.pdf. [3] Gołębiewska M.,Ratunek dla flagowego okrętu: strategia energetyczna Rosji do 2030 r., Nowy Przemysł, 10 grudnia 2007 r. [4] Gazprom ma monopol, 07.07.2006, http://gospodarka.gazeta.pl/. [5] Łoskot-Strachota A., Pełczyńska-Nałęcz K., Ekspansja Gazpromu w UE - kooperacja czy dominacja, s. 20, http://osw.waw.pl/files/GP_EU.pdf. [6] Łoskot-Strachota A., Pełczyńska-Nałęcz K., op. cit. [7] Budowę prowadzi spółka Nord Stream w której Gazprom posiada 51% akcji, niemieckie firmy E.ON Ruhrgas 20% i Wintershall Holding 20% i holenderska firma N.V. Nederlandse Gasunie 9% akcji. [8] Będzie budowany przez spółkę South Stream, której udziałowcami są Gazprom i włoska firma ENI. [9] Łoskot-Strachota A., Pełczyńska-Nałęcz K., op. cit. [10] Biuletyn „Tydzień na Wschodzie”, Nr 24 (99) z 1.07.2009, Ośrodek Studiów Wschodnich; http://osw.waw.pl/. [11] Biuletyn „Tydzień na Wschodzie”, Nr 19 (94) z 20.05.2009, Ośrodek Studiów Wschodnich; http://osw.waw.pl/. [12] Kublik A., Putin broni Gazpromu, Gazeta Wyborcza, 7 sierpnia 2009 r., s. 24. [13] Cena gazu jest powiązana z rynkową ceną ropy. [14] Gazprom zapewnia ok. 8% budżetu skonsolidowanego (budżet federalny i budżety regionalne) – dane za 2004 r. według: Łoskot A., Bezpieczeństwo dostaw rosyjskiego gazu do UE – kwestia połączeń infrastrukturalnych, Warszawa 2005, http://osw.waw.pl/. [15] Biuletyn „Tydzień na Wschodzie”, Nr 19 (94) z 20.05.2009, Ośrodek Studiów Wschodnich; http://osw.waw.pl/. [16] Na podstawie: http://www.gks.ru/. [17] Biuletyn „Tydzień na Wschodzie”, Nr 16 (91) z 29.04.2009, Ośrodek Studiów Wschodnich; http://osw.waw.pl/. [18] Biuletyn „Tydzień na Wschodzie”, Nr 19 (94) z 20.05.2009, Ośrodek Studiów Wschodnich; http://osw.waw.pl/. [19] Biuletyn „Tydzień na Wschodzie”, Nr 24 (99) z 1.07.2009, Ośrodek Studiów Wschodnich; http://osw.waw.pl/. [20] Najtańszy w UE jest gaz dostarczany przez BP: ok. 196 USD (koncern brytyjski ma w większości dostawy spotowe, w których cena jest bardziej elastyczna niż w kontraktach długoterminowych). W związku z tym kontrahenci Gazpromu ograniczają zakupy surowca w oczekiwaniu na większy spadek cen w drugiej połowie roku (ceny gazu zmieniają się wraz z cenami ropy z opóźnieniem 6-9 miesięcy). Na podstawie: Biuletyn „Tydzień na Wschodzie”, Nr 19 (94) z 20.05.2009, Ośrodek Studiów Wschodnich; http://osw.waw.pl/. [21] Biuletyn „Tydzień na Wschodzie”, Nr 24 (99) z 1.07.2009, Ośrodek Studiów Wschodnich; http://osw.waw.pl/. [22] Na podstawie: BP Statistical Review of World Energy June 2009, http://www.bp.com/. [23] Dane agencja rosyjskiego Ministerstwa Energetyki CDU TEK za: Biuletyn „Tydzień na Wschodzie”, Nr 2 (77) z 14.01.2009, Ośrodek Studiów Wschodnich; http://osw.waw.pl/. [24] Na podstawie: BP Statistical Review of World Energy June 2009, http://www.bp.com/.
|