|
Europejska Służba Działań Zewnętrznych zaczynająca swoją pracę na początku grudnia jest poniekąd wielkim eksperymentem wspólnej polityki zagranicznej państw członkowskich oraz barometrem jak daleko może sięgnąć europejska integracja.
REKLAMA
Tworząc Traktat z Lizbony głowy państw i szefowie rządów nie zdawali sobie sprawy jak będzie w praktyce wyglądała ESDZ i jaką pozycję zdoła sobie wywalczyć wśród pozostałych unijnych instytucji. Było oczywiste, że wiele będzie zależało od osób piastujących najważniejsze stanowiska w ich ramach. Mianując na szefową unijnej dyplomacji Brytyjkę Catherine Ashton postawili na osobę stosunkowo nieznaną. Od razu po wyborze pojawiły się głosy, iż oznacza to marginalizację tej struktury i odłożenie jednej, wspólnej polityki zagranicznej całej UE ad acta. Po roku działania Traktatu Lizbońskiego trudno jest ocenić, w którym kierunku rozwinie się ESDZ. Kontrowersje przy wyborze ambasadorów unijnych placówek dowodzą, iż to przede wszystkim od poszczególnych państw członkowskich zależeć będzie kształt i rola ESDZ. Polaków może cieszyć fakt, iż wśród najbliższych współpracowników Ashton obok Francuza i Niemki znalazł się również Maciej Popowski. W naszym Raporcie Tygodnia prezentujemy obecny charakter i struktury organizacyjne ESDZ analizując jednocześnie jakie trudności i wyzwania czekają ją wraz z wejściem na światową scenę dyplomacji. W drugim tekście zastanawiamy się nad funkcjonowaniem samego Traktatu Lizbońskiego w dobie kryzysu. Opisujemy proponowane mechanizmy zmian oraz podsumowujemy rok obecności TL w życiu Unii Europejskiej. Europejska Służba Działań Zewnętrznych - jeden głos całej Unii? Unia Europejska stoi przed wielkim wyzwaniem. 1 grudnia 2009 roku wszedł w życie Traktat Lizboński, który zakładał stworzenie swoistego ministerstwa spraw zagranicznych Unii Europejskiej – Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Ma on wejść w życie 1 grudnia 2010 roku. Pierwsze próby wprowadzenia tej służby znalazły się w odrzuconej Konstytucji Unii Europejskiej. Więcej Nie warto umierać za Lizbonę Decyzje październikowego szczytu Rady Europejskiej przekonują, że zmiany w obowiązującym od roku Traktacie Lizbońskim są praktycznie przesądzone. Unia Europejska musi szybko dokonać niezbędnych reform stabilizujących strefę euro i oddalić groźbę poważnego kryzysu całej Unii. Zaistniała sytuacja powinna skłonić kraje członkowskie do odważniejszego i bardziej perspektywicznego reformowania Unii Europejskiej w przyszłości. Więcej |