Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Tomasz Otłowski: Nowe kierownictwo Tehrik-i-Taleban Pakistan. Zapowiedź dalszej radykalizacji ruchu? Drukuj Email
( 0 głosów)




Tomasz Otłowski, Fundacja Amicus Europae   
01.10.2009.

Sample Image

W dniu 5 sierpnia br. cztery rakiety „Hellfire”, odpalone z amerykańskiego bezzałogowca typu „Predator”, zrównały z ziemią jeden z obozów organizacji Tehrik-i-Taleban Pakistan (TTP, pakistańskiego ruchu talibów) w Południowym Waziristanie (Pakistan). Pod gruzami zniszczonych budynków śmierć ponieśli m.in. druga żona i brat Baitullaha Mehsuda – założyciela i przywódcy TTP; on sam odniósł w ataku ciężkie obrażenia i zmarł w ich wyniku dwa tygodnie później.

REKLAMA

Pod koniec sierpnia br. nowym przywódcą pakistańskich talibów ogłoszony został Hakemullah Mehsud, kuzyn Baitullaha i jeden z głównych komendantów polowych organizacji pakistańskich talibów. Eliminacja Baitullaha Mehsuda – osławionego lidera TTP, odpowiedzialnego za szereg krwawych zamachów na terytorium Pakistanu i destabilizację sytuacji wewnętrznej w tym kraju – okrzyknięta została tak w USA, jak i w Pakistanie znaczącym sukcesem politycznym i militarnym. Czy jednakrzeczywiście jego śmierć będzie mieć pozytywny wpływ na sytuację strategiczną w wojnie z islamskim ekstremizmem i terroryzmem w regionie „AfPak”?

Hermetyczność ruchu talibów sprawia, że ilość miarodajnych i wiarygodnych informacji dotyczących jego polityki i liderów jest niezwykle skąpa. Tym niemniej na podstawie posiadanych danych można pokusić się o próbę oceny dotychczasowego kierownictwa TTP i prognozowanie charakteru działań obecnego, nowego przywództwa tej struktury.

TTP pod kierownictwem Baitullaha Mehsuda – cel: Islamski Emirat Pakistanu!

Z dostępnych informacji na temat struktury, planów i celów TTP oraz charakteru jej dotychczasowej aktywności wynika jasno, że ruch pakistańskich talibów realizował do tej pory strategiczne cele dotyczące przede wszystkim samego Pakistanu. W pierwszym rzędzie chodziło o konsolidację ruchu i rozszerzanie geograficznego zasięgu jego oddziaływania. Proces ten odbywał się głównie poprzez włączanie do TTP całego szeregu lokalnych organizacji i grupek, prezentujących równie radykalną wizję islamu i ideologię społeczno-polityczną, co talibowie. Często jednak, zwłaszcza w ostatnim okresie, TTP po prostu zajmował kolejne dystrykty i siłą podporządkowywał sobie lokalne struktury klanowe i plemienne, z reguły fizycznie eliminując miejscową starszyznę i wszystkich niepokornych lub otwarcie sprzeciwiających się TTP. Równolegle niejako kolejnym ważnym celem ruchu talibów było umocnienie ich władzy i wpływów na już zajętych terenach, m.in. poprzez zaprowadzanie restrykcyjnej wersji szariatu.

W miarę postępów w przejmowaniu kontroli nad kolejnymi agencjami plemiennymi Federalnie Administrowanych Terytoriów Plemiennych (FATA) czy dystryktami Północno-Zachodniej Prowincji Pogranicznej (NWFP) oraz zwiększania wpływów ruchu w kraju, rosły też polityczne aspiracje TTP. Baitullah Mehsud i jego najbliżsi współpracownicy z kierownictwa ruchu nie ukrywali już od pewnego czasu, że ich strategicznym celem jest obalenie obecnego porządku ustrojowo-politycznego w Pakistanie i zastąpienie go islamskim emiratem. Można zakładać, że ten element aktywności pakistańskich talibów – do niedawna niezbyt zainteresowanych wyciąganiem rąk po władzę w Islamabadzie – zrodził się z inspiracji liderów Al-Kaidy, korzystających z gościnności TTP na terenach plemiennych i mających zapewne znaczący wpływ na strategiczne aspekty funkcjonowania ruchu talibów.

Ważnym celem działań TTP pod kierownictwem Baitullaha Mehsuda była współpraca z afgańskimi talibami i udzielanie im pomocy w walce z siłami międzynarodowymi i rządem kabulskim. Aspekt ten – który w pewnym sensie stał się „zaczynem” organizacyjnej i politycznej działalności pakistańskich talibów – postrzegany był jednak wyłącznie jako element pewnej powinności plemienno-klanowej wobec pobratymców z drugiej strony „granicy”. To wsparcie TTP dla afgańskich talibów miało zresztą pod rządami Baitullaha głównie bierny charakter – organizacja udzielała „Afgańczykom” schronienia, pomagała werbować, szkolić i wysyłać ochotników do walki w Afganistanie, a także transferować tam broń, sprzęt i fundusze (a w drugą stronę – produkowane w Afganistanie opiaty i ich półprodukty). Według wielu źródeł, Baitullah Mehsud nie był entuzjastą bezpośredniego i otwartego angażowania się TTP w walkę z siłami NATO w Afganistanie – przynajmniej do czasu umocnienia się ruchu w Pakistanie – czym zresztą miał narazić się części swych bardziej radykalnych komendantów polowych (m.in. Hakemullahowi – patrz niżej).

Ostatnie, jak się wydaje, miejsce w dotychczasowej hierarchii ważności celów pakistańskiego Talibanu zajmował udział w prowadzonym przez Al-Kaidę globalnym dżihadzie. Idee i cele walki o światowy kalifat i triumf islamu, choć niewątpliwie bliskie i atrakcyjne dla pakistańskich talibów z religijnego czy światopoglądowego punktu widzenia, były jednak dla Baitullaha i jego najbliższych komendantów zbyt abstrakcyjne i oderwane od krótkookresowych celów, które ich zdaniem TTP miał do zrealizowania w Pakistanie. Z tych właśnie zapewne względów organizacja ta jako całość nie angażowała się w regionalną aktywność Al-Kaidy i ugrupowań z nią bezpośrednio (organizacyjnie i kadrowo) powiązanych, choć na szczeblu operacyjnym poszczególne lokalne komórki ugrupowania Baitullaha często współpracowały blisko z szeroko rozumianymi strukturami Al-Kaidy(1). Zasadniczą formą wsparcia udzielanego przez TTP strukturom „międzynarodowego” dżihadu było – podobnie jak w przypadku afgańskich talibów – umożliwianie im swobodnej działalności organizacyjno-logistycznej i szkoleniowej na ich terenach. Poszczególni komendanci TTP też często włączali się w działania podejmowane przez organizację bin Ladena lub grup islamistycznych z nią związanych. Jednym z takich blisko współpracujących z Al-Kaidą dowódców polowych TTP jest właśnie Hakemullah Mehsud, od niedawna jej nowy lider.

TTP pod kierownictwem Hakemullaha Mehsuda – pakistański Taliban forpocztą światowego dżihadu?

Urodzony w 1980 roku Hakemullah, bliski krewny Baitullaha i jeden z jego najbliższych współpracowników, szybko piął się po szczeblach „kariery” w TTP. Już wkrótce po utworzeniu organizacji, w 2008 roku, został oficjalnie wyznaczony na dowódcę sił bojowych pakistańskiego talibanu w agencjach plemiennych Arakzai, Chajber i Kurram na obszarze FATA. Według ostrożnych szacunków, ma on tam pod bronią na swe wyłączne rozkazy ok. 8 tys. ludzi, w większości zaprawionych w walkach z siłami pakistańskimi i w dużej części przeszkolonych w obozach Al-Kaidy w Waziristanie.

Choć młody, Hakemullah powszechnie uchodzi w Pakistanie za jednego z najzdolniejszych, najbardziej doświadczonych i najpopularniejszych komendantów polowych TTP. Ma także powszechną opinię wyjątkowo okrutnego i brutalnego, zarówno wobec „niewiernych” (2), jak i swych współwyznawców, którzy z jakichś względów popadli w jego niełaskę. Jego doświadczenia militarne sięgają jeszcze początków obecnej dekady; wtedy też zapewne nawiązał pierwsze operacyjne kontakty z Al-Kaidą. Z biegiem czasu, wraz ze wzrastaniem roli i pozycji Hakemullaha wśród pakistańskich Pusztunów, jego związki ze strukturami organizacji bin Ladena i afiliowanymi przy niej grupami islamistów systematycznie się zacieśniały. Dziś Hakemullah bardzo blisko współdziała m.in. z Laszkar-e-Dżhangwi, Dżajsz-e-Mohammed czy Laszkar-e-Taiba – „rdzennie” pakistańskimi, pendżabskimi lub kaszmirskimi, organizacjami terrorystycznymi. Według informacji ze źródeł pakistańskich i amerykańskich, grupy te – wsparte przez Al-Kaidę i struktury Hakemullaha – miały powołać wspólną organizację bojową pod nazwą Fedain-e-Islam, która w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy dokonała szeregu spektakularnych zamachów terrorystycznych na terenie Pakistanu(3). Warto zauważyć, że tworzenie takich mieszanych struktur, łączących różne – działające dotychczas na własną rękę – grupy islamistów, jest od niedawna nowym modus operandi Al-Kaidy, obliczonym na synergiczne wzmocnienie siły dżihadu i zwiększenie jego efektywności.

Od czasu objęcia dowództwa w kluczowych dla działalności TTP agencjach plemiennych FATA, Hakemullah wielokrotnie publicznie wypowiadał się na temat sytuacji nie tylko w samym Pakistanie, ale także w pobliskim Afganistanie, m.in. w kontekście zaangażowania społeczności międzynarodowej w tym kraju. Otwarcie groził też krajom zachodnim (zwłaszcza europejskim) „konsekwencjami” ich dalszego udziału w operacji afgańskiej. Wyraźnie odróżniał się tym od Baitullaha, który w ogóle stronił od mediów, a jeśli już udzielał wypowiedzi czy wywiadów, to niemal wyłącznie na tematy dotyczące sytuacji w Pakistanie i aktywności TTP. To zapewne właśnie ta wykraczająca poza granice Pakistanu aktywność Hakemullaha, wynikająca m.in. z jego powiązań z globalnym ruchem dżihadu, popchnęła go także do rozpoczęcia w okolicy Przełęczy Chajberskiej ataków na konwoje zaopatrzeniowe dla ISAF i OEF, podążające tą drogą z portu w Karaczi do Afganistanu. Istnieją sygnały, że decyzja ta – niosąca poważne ryzyko strategiczne dla TTP i jego celów, i generalnie będąca bardziej na rękę Al-Kaidzie, niż pakistańskim talibom – została podjęta przez Hakemullaha bez wiedzy i akceptacji Baitullaha. Miało przyczynić się to do pewnego ochłodzenia relacji między oboma przywódcami.

Warto w tym miejscu odnotować, że to właśnie Hakemullah Mehsud ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za porwanie i zamordowanie Piotra Stańczaka, polskiego inżyniera pracującego w Pakistanie. Uprowadzenia dokonali talibowie dowodzeni przez Zakira Mehsuda, jednego z lokalnych komendantów TTP z agencji Arakzai, podlegli bezpośrednio Hakemullahowi i z całą pewnością działający na jego rozkaz. Wielokrotnie podkreślaliśmy, że dramat Polaka nie był efektem przypadkowego zbiegu okoliczności (http://www.kwasniewskialeksander.pl/attachments/FAE_POLICY_PAPER_Dramat_porwanego_Polaka_ocena_strategiczna.pdf) i stanowił część szerszej kampanii ofensywnej dżihadystów, wymierzonej m.in. w kraje europejskie (http://www.kwasniewskialeksander.pl/attachments FAE_POLICY_PAPER_Grozba_zamachu_w_Europie.pdf). Obecny stan wiedzy odnośnie aktywności, powiązań i celów działania Hakemullaha Mehsuda zdaje się potwierdzać te hipotezy. Dla Hakemullaha porwanie i brutalne zamordowanie Polaka miały być elementem kampanii terroru wobec jednego z aktywniejszych państw-członków ISAF.

Podsumowanie i wnioski

- Objęcie dowództwa nad TTP przez Hakemullaha Mehsuda oznacza realną perspektywę dalszej politycznej i militarnej radykalizacji całego ruchu pakistańskich talibów.
- Przywiązanie Hakemullaha do idei światowego dżihadu oraz jego szczególnie bliskie związki z Al-Kaidą mogą oznaczać, że pod jego kierownictwem TTP stanie się organizacją znacznie bardziej niż do tej pory zorientowaną „zewnętrznie” – wykraczającą swymi działaniami, celami i ambicjami nie tylko poza obszar pusztuńskich regionów Pakistanu, ale też poza granice tego kraju.
- W tym kontekście można się spodziewać w najbliższej przyszłości nawiązania bliskiej współpracy między TTP (jako całością) a radykalnymi organizacjami islamskimi, operującymi zarówno na szczeblu pakistańskim, jak i „ponadnarodowym” (w tym głównie z Al-Kaidą). Współpraca ta odbywać się będzie zarówno na szczeblu operacyjnym (taktycznym), jak też strategicznym, i może przybrać formalny charakter.
- Efektem takiego kroku byłoby znaczące „umiędzynarodowienie” działalności TTP i wciągnięcie jej w operacje, podejmowane przez dżihadystów w całym regionie Azji Południowej, a być może i w dalszych częściach świata. Nie można w tym kontekście wykluczyć, że TTP – zapewne w ramach szerszych struktur tworzonych przez Al-Kaidę i inne regionalne ugrupowania islamistyczne na wzór Fedain-e-Islam – zacznie prowadzić działania zbrojne, wykraczające daleko poza dotychczasowy geograficzny zasięg jego aktywności (np. w Kaszmirze, Indiach czy krajach Azji Centralnej).
- Nie sposób nie zauważyć, że takie faktyczne podporządkowanie sobie TTP stanowiłoby znaczący strategiczny sukces Al-Kaidy. Byłoby to także bardzo poważne wzmocnienie militarne dla sił międzynarodowego dżihadu w regionie Azji Południowej – ocenia się, że TTP jest w stanie wystawić nawet do 50 tys. bojowników. Nawet zakładając, że w większości są to jedynie uzbrojeni pasterze czy rolnicy – to niewątpliwie jest to siła, której nie sposób lekceważyć.
- Taka radykalizacja działań i „internacjonalizacja” celów TTP nieść będzie konkretne negatywne następstwa dla Zachodu, w pierwszym rzędzie dla prowadzonej przezeń operacji militarnej w Afganistanie, gdzie należy spodziewać się większego niż dotychczas i bardziej bezpośredniego zaangażowania pakistańskich talibów.

Przypisy

1 Oprócz tworzenia ad hoc doraźnych grup zadaniowych, zwłaszcza dla celów przeprowadzenia skomplikowanych logistycznie ataków i zamachów na terenie Pakistanu, TTP szeroko korzystał ze wsparcia regularnych grup bojowych Al-Kaidy (zwłaszcza Laszkar-al-Zil, Armii Cieni), szczególnie podczas tegorocznych walk z siłami pakistańskimi.
2 Według niepotwierdzonych informacji, to właśnie Hakemullah miał osobiście zamordować polskiego zakładnika Piotra Stańczaka w lutym 2009 roku.
3 M.in. zamach na hotel Marriot w Islamabadzie (wrzesień 2008), atak na komendę policji w Lahore (marzec 2009) i zamach na hotel Pearl Continental w Peszawarze w czerwcu 2009.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Narody:  Talibowie  
Osoby:  Hakemullah Mehsud   Baitullah Mehsud  
Panstwa:  Pakistan  
Region:  Daleki Wschód  
Inne:  Terroryzm  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Kancelaria Premiera zaprzecza informacjom opublikowanym w niedzielnym wydaniu La Repubblica. Zgodnie z doniesieniami dziennika, podczas nieoficjalnego spotkania Mario Montiego z przedstawicielką związków zawodowych Susanną Camusso, przełamany został impas w rozmowach nad planowaną reformą...
więcej...
Nie bez przyczyny Zbigniew Brzeziński w swej „Wielkiej szachownicy” obok Niemiec, Francji i Rosji umieścił właśnie Chiny i Indie jako państwa prowadzące wielowymiarową politykę. Chiński tygrys i indyjski słoń śmiało wyrażają swoje cele. Czy możliwa jest zatem współpraca między...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny