Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Tomasz Otłowski: Pakistan. Ofensywa dżihadu Drukuj Email
( 1 głos)




Tomasz Otłowski, Fundacja Amicus Europae   
29.10.2009.

Sample Image

Tak, jak przewidywaliśmy w analizie sprzed kilku tygodni, ruch pakistańskich talibów (Tehrik-i-Taliban Pakistan, TTP) pod nowym kierownictwem znacznie rozszerzył i zintensyfikował swą działalność na obszarze Pakistanu. W szczególnym stopniu dotyczy to aktywności operacyjnej, podejmowanej przez TTP poza dotychczasowym tradycyjnym terenem jego działań – to jest pusztuńskimi terytoriami plemiennymi na pograniczu z Afganistanem.

REKLAMA

Ostatnie akcje TTP na obszarze „właściwego” Pakistanu, w tym zwłaszcza spektakularny atak na dowództwo armii pakistańskiej w Rawalpindi czy zamachy w Lahore i Islamabadzie, dowodzą znacznego wzrostu zdolności operacyjnych i organizacyjnych talibów. Fakt ten stanowi też potwierdzenie wcześniejszych obaw, że nowe kierownictwo TTP, z radykalnym Hakemullahem Mehsudem na czele, dążyć będzie do rozszerzenia bazy operacyjnej i kadrowej ruchu talibów o inne ekstremistyczne ugrupowania islamskie, działające do tej pory niezależnie od Talibanu na terenie Pendżabu, Beludżystanu czy Kaszmiru. Tym samym sprawdzają się więc doniesienia o nawiązaniu przez TTP (lub poszczególne jego elementy) ścisłej współpracy z takimi organizacjami terrorystycznymi, jak Laszkar-e-Dżhangwi, Dżajsz-e-Mohammed czy Laszkar-e-Taiba. Bez organizacyjnej pomocy ze strony tych grup, TTP nie byłby bowiem w stanie w pełni samodzielnie (a co ważniejsze – skutecznie) przeprowadzić niezwykle skomplikowanych logistycznie operacji terrorystycznych w głębi Pakistanu.

To otwarcie się TTP na inne, nie pusztuńskie organizacje islamistyczne o zbliżonym profilu ideowo-politycznym i światopoglądowym, stanowi poważne wyzwanie i zagrożenie zarówno dla samego rządu w Islamabadzie, jak i dla przyszłości całej wojny z islamskim ekstremizmem. Jak ocenialiśmy niemal rok temu, takie łączenie potencjałów, form aktywności i celów poszczególnych grup ekstremistów islamskich w regionie Azji Południowej i Południowo-Wschodniej stanowi nowe, wyjątkowo niebezpieczne dla Zachodu, modus operandii Al-Kaidy. Umocniona pozytywnym dlań rozwojem sytuacji na obszarze AFPAK, organizacja bin Ladena powraca po ośmiu latach do planowania działań i aktywności na szczeblu strategicznym, daleko wykraczającym poza obszar samej Azji Południowej. Choć pozornie sprzeczne z wymogami działań typu konspiracyjnego, charakterystycznego dla aktywności ugrupowań terrorystycznych, takie łączenie niezależnych od siebie grup islamistycznych w synergiczną strukturę dżihadu daje Al-Kaidzie szansę na znaczące wzmocnienie swego oddziaływania i otwiera przed nią nowe możliwości operacyjne.

Jak się wydaje, obserwowany obecnie wzrost aktywności TTP ma dwa zasadnicze cele. Po pierwsze, intensyfikacja tempa działań operacyjnych ma pokazać siłę i sprawność talibów oraz fakt, że wyeliminowanie poprzedniego lidera w najmniejszym stopniu nie wpłynęło na spójność i efektywność całego ruchu. Wcześniejsze nadzieje związane ze śmiercią poprzedniego lidera TTP, Baitullaha Mehsuda, nie ziściły się. Organizacja nie tylko nie pogrążyła się w wewnętrznych walkach o schedę po zabitym przywódcy, ale wręcz przeciwnie – bardzo szybko i sprawnie wyłoniła następcę, człowieka o dużej charyzmie i skuteczności działania, którego pozycja wewnątrz ruchu wydaje się być niekwestionowana i silna.

Po drugie, TTP – atakując cele w głębi Pakistanu, o dużym znaczeniu strategicznym i wysokiej „nośności” medialno-propagandowej – podjęło swego rodzaju działania uprzedzające wobec przygotowań władz w Islamabadzie do zapowiadanej od dawna, dużej ofensywy militarnej w Południowym Waziristanie, bastionie TTP i kolebce klanu Mehsudów. Na płaszczyźnie psychologiczno-propagandowej działania te zakończyły się pełnym powodzeniem, co jeszcze przed rozpoczęciem działań zbrojnych w Waziristanie (podjętych w dniu 17 października br.) wpłynęło niekorzystnie na morale armii pakistańskiej i ogólną atmosferę polityczną wokół kwestii pakistańskiego Talibanu.

Potwierdza to także dotychczasowy przebieg działań w ramach tej ofensywy – powolne, nadmiernie ostrożne postępy armii pakistańskiej dają czas talibom na przegrupowywanie własnych oddziałów, unikanie starcia z większymi siłami przeciwnika, kontynuowanie taktyki uderzeń terrorystycznych na cele położone z dala od terytoriów plemiennych, a w rezultacie – skuteczne spowalnianie ofensywy sił rządowych. Dotychczasowe operacje pakistańskich sił bezpieczeństwa, wymierzone przeciwko talibom (np. w dystrykcie Swat), nie odnosiły skutków m.in. ze względu na nadmierne poleganie przez Islamabad na sile własnej artylerii i lotnictwa. Taktyka ta – choć redukująca do minimum straty sił lądowych – daje jednak jednocześnie talibom czas i możliwości na rozproszenie się i wtopienie w tłumy cywilnych uchodźców, opuszczających rejon walk. Wiele wskazuje, że także i podczas obecnej ofensywy w Południowym Waziristanie będzie podobnie.

Perspektywy

Rozwój sytuacji w Pakistanie wskazuje, że TTP stał się już znaczącą siłą polityczną i militarną, poprzez umiejętne wykorzystywanie sojuszy z innymi organizacjami ekstremistycznymi zdolną do oddziaływania na terenie całego kraju. Talibowie pakistańscy osiągnęli wysoki stopień organizacji i zdolności operacyjnych, skutecznie wykorzystują także inercję polityczną władz pakistańskich i fakt, że sprzyja im część kadry oficerskiej rządowych sił bezpieczeństwa.

Ten ostatni czynnik może mieć, jak się wydaje, bardzo istotne znaczenie dla przyszłego rozwoju sytuacji w Pakistanie. Wśród ekspertów i analityków zachodnich coraz częściej pojawiają się bowiem głosy, że sytuacja wewnętrzna w Pakistanie stopniowo, ale w coraz szybszym tempie, ewoluuje w kierunku ponownego objęcia władzy w kraju przez wojskowych, w drodze zamachu stanu i obalenia obecnych cywilnego rządu. Co ciekawe, scenariusz taki jest coraz częściej postrzegany jako jedyna szansa nie tylko dla powstrzymania ofensywy dżihadu w Pakistanie, ale wręcz dla samego ocalenia państwowości pakistańskiej (i – w domyśle – dla zapobieżenia najgorszemu ze scenariuszy, jakim jest dostanie się pakistańskiego arsenału nuklearnego w ręce islamistów). W świetle informacji, iż relatywnie duży odsetek kadry sił zbrojnych Pakistanu (nie mówiąc już o służbach specjalnych) utożsamia się z celami i ideologią Talibanu, powyższe nadzieje niekoniecznie muszą się ziścić. Przebieg i efekty ostatnich operacji militarnych, podejmowanych przez armię pakistańską przeciwko TTP, świadczą zresztą albo o jej skrajnej nieudolności i znacznym spadku morale, albo o celowym oszczędzaniu przeciwnika. Obie możliwości są z punktu widzenia strategicznych interesów Zachodu skrajnie niekorzystne, obie też napawają niepokojem o losy wojny z islamskim ekstremizmem.

Tymczasem to w dużej mierze od rozwoju sytuacji w Pakistanie zależy przyszłość operacji sojuszniczej w Afganistanie, a także – w szerszym ujęciu – przyszłość wojny z islamskim ekstremizmem. Niestety, działania podejmowane przez Zachód dla wzmocnienia władz w Islamabadzie i ich wsparcia w zwalczaniu islamskiej rebelii nie przynoszą skutków, pomoc ta jest zresztą odbierana przez znaczną część społeczeństwa pakistańskiego jako jeden z elementów polityki podporządkowywania kraju interesom USA i Zachodu. Znaczna część tej pomocy (zwłaszcza militarnej) jest poza tym marnotrawiona już na miejscu lub wykorzystywana przez siły zbrojne Pakistanu niezgodnie z jej przeznaczeniem (sprzęt i broń z USA często trafiają bowiem do jednostek pakistańskich dyslokowanych wzdłuż spornej granicy z Indiami w Kaszmirze, zamiast do tych, operujących na pograniczu afgańskim).

Generalnie, sytuacja wewnętrzna w Pakistanie pod wieloma względami zaczyna przypominać ostatnie miesiące rządów szacha w Iranie. Tak jak tam, mamy dziś w Pakistanie do czynienia z narastającym chaosem społeczno-politycznym, paraliżem władzy, spadkiem morale i znaczenia armii, korupcją, nepotyzmem i narastającymi problemami ekonomicznymi. Tak jak i wówczas w Iranie, także i dziś w Pakistanie widać także sprawną, skuteczną oraz dysponującą jasno określoną ideologią i celami siłę społeczno-polityczną, która otwarcie dąży do przejęcia władzy w kraju. W tym kontekście przyszłość Pakistanu staje coraz wyraźniej pod znakiem zapytania.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Narody:  Talibowie  
Organizacje:  Tehrik-i-Taleban  
Panstwa:  Afganistan - Islamska Republika Afganistanu   Pakistan  
Inne:  Terroryzm  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Sytuację jaką obecnie obserwujemy na rynku europejskim zarówno polityczną, jak i gospodarczą, można sprowadzić do działań, których głównym celem uzyskanie jak największych oszczędności. Poszczególne państwa, zwłaszcza te z południa Europy, podejmują reformy,...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny