Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Artykuły użytkownika Raporty USA Live, czym żyje Ameryka cz.20

USA Live, czym żyje Ameryka cz.20


23 sierpień 2010
A A A

Niedziela, 22 sierpnia
 
Czym żyje Ameryka? Przegląd najważniejszych tematów w USA na podstawie głównych programów publicystycznych*  
 
W tym tygodniu tematem, który zdominował programy publicystyczne, był projekt zbudowania meczetu 150 metrów od Strefy Zero w Nowym Jorku. Jednak -  w odróżnieniu od zeszłego tygodnia – tym razem więcej mówiono o samym projekcie i społecznej nań reakcji, niż o poparciu udzielonym przez prezydenta Baracka Obamę.

Daisy Khan: „Wśród młodych muzułmanów istnieje obawa, że w Ameryce szerzy się islamofobia”
Mitch McConnell:  „O meczecie nie można  myśleć tylko lokalnie”
 
O wycofaniu się amerykańskich wojsk z Iraku mówił w dwóch programach generał Ray Odierno:
„Jeśli [władze Iraku] zechcą, byśmy zostali dłużej, to poważnie się nad tym zastanowimy”
Howard Dean ostro skrytykował natomiast doradców prezydenta:
„Mają zupełnie mylny osąd tego, co dzieje się w całym kraju – wszędzie, poza Waszyngtonem”.
 
O doradcach prezydenta mówił też Rod Blagojevich:
„Ani Emanuel, ani Reid, też nie zrobili niczego złego”
 
Hamid Karzaj mówił o dekrecie dotyczącym zakazu działalności prywatnych firm ochroniarskich:
„Trudno określić już które agencje ochroniarskie są nimi za dnia, by w nocy zamienić się w bandy terrorystów”

W „This Week” telewizji ABC wystąpiła Daisy Khan-  aktywistka organizacji Cordoba House, stojącej za projektem budowy 15-piętrowego centrum muzułmańskiego, w skład którego wchodzić będzie także meczet.
„Wśród młodych muzułmanów istnieje obawa, że w Ameryce szerzy się islamofobia” – podkreśliła.
Porównała również islamofobię do antysemityzmu.

„To nawet coś więcej niż islamofobia. To nienawiść wobec muzułmanów” – mówiła Khan – „Wczoraj spotkałam się z liderami społeczności muzułmańskich z całego kraju i oni wszyscy wyrazili głębokie zaniepokojenie tym, co się teraz w Ameryce dzieje”.

W tym samym programie połączono się z prezydentem Afganistanu, Hamidem Karzajem, który właśnie podpisał dekret zabraniający działalności prywatnych firm ochroniarskich.
„Im dłużej czekaliśmy, tym więcej moglibyśmy stracić” – mówił Karzaj – „W końcu afgański rząd postanowił pozbyć się firm ochroniarskich, które stworzyły strukturę równoległą do władzy państwowej, a które nie tylko nakręcają rozwój korupcji, lecz stosują rabunek i przemoc wobec Afgańczyków”.
Dodał, że „trudno określić już które agencje ochroniarskie są nimi za dnia, by w nocy zamienić się w bandy terrorystów”.


Temat Cordoba House powrócił w programie „Meet The Press”. Lider republikańskiej mniejszości w Senacie, Mitch McConnell, stwierdził, że centrum muzułmańskie powinno znajdować się w innym miejscu, niż zakładają aktualne plany.

Zaznaczył, że chociaż meczet będzie służył mieszkańcom Nowego Jorku, to osoby odpowiedzialne za tę decyzję powinny wziąć pod uwagę opinie pozostałych mieszkańców Ameryki, dla których ataki z 11 września były równie wielką, osobistą tragedią.
„Nie można tutaj myśleć tylko lokalnie” – podsumował McConnell.


Równie kontrowersyjny temat został podniesiony w programie „Face The Nation”.  Generał Ray Odierno zapowiedział, że amerykańskie oddziały bojowe mogą…”powrócić do Iraku, jeśli zostaną o to poproszone”.

„Jeśli [władze Iraku] zechcą, byśmy zostali dłużej, to poważnie się nad tym zastanowimy” – mówił generał.

Dodał, że decyzja ta będzie głównie decyzją polityczną, należącą do prezydenta i jego doradców ds. bezpieczeństwa.  Zaznaczył jednak, że póki co – siły bezpieczeństwa Iraku spisują  się bardzo dobrze.


Odierno wystąpił także w emitowanym przez CNN „State of the Union”. Tutaj był nieco bardziej optymistycznie nastawiony co do przyszłości amerykańskich wojsk w Iraku. Podkreślił, że wszystkie działania zmierzają ku temu, by dotrzymać terminu rozpoczęcia wycofywania wojsk, który to został wyznaczony na lipiec przyszłego roku.

„Myślę, że do tego czasu [Irakijczycy] będą gotowi” – powiedział generał.

W tym samym programie wystąpił również były przewodniczący Narodowego Komitetu Partii Demokratycznej, Howard Dean.
W ostrych słowach skrytykował on doradców politycznych prezydenta: „Mają zupełnie mylny osąd tego, co dzieje się w całym kraju – wszędzie, poza Waszyngtonem”.
Podkreślił, że nie odnosi tego do samego prezydenta, ale do jego doradców, którzy powinni regularnie podróżować gdzieś poza Waszyngton, by odzyskać kontakt z „prawdziwym życiem”.


W „Fox News Sunday” gościł natomiast były gubernator Illinois, Rod Blagojevich, który zaznaczył, że w swoim kolejnym procesie (jest oskarżony o korupcję) może wezwać na świadków obecnego szefa prezydenckiej kancelarii, Rhama Emanuela, a także – lidera demokratycznej większości w Senacie – Harry’ego Reida.

„Jeśli uda nam się odpowiednio wyjaśnić całą sytuację, sędziowie przysięgli zobaczą, czym ona naprawdę była – po prostu normalnymi politycznymi przetargami” – mówił Blagojevich. Zaznaczył przy tym, że „ani Emanuel, ani Reid, też nie zrobili niczego złego”.


*Tempo amerykańskiej publicystyki wyznaczają niedzielne polityczne talk-shows, emitowane na każdym z większych kanałów telewizyjnych.

Najważniejsze programy to „This Week” telewizji ABC, „Meet The Press” MSNCB, „Face The Nation” NBC, “GPS” oraz “State of The Union” CNN.

Programy te zazwyczaj poruszają podobną tematykę, odzwierciedlającą to, czym żyje amerykańska scena polityczna. W programach goszczą czołowi politycy – na czele z członkami rządu i samym prezydentem. Często występują oni we wszystkich programach cyklu, zaliczając w ten sposób manewr zwany „full Ginsburg”. Wyrażenie to pochodzi od Williama Ginsberga, adwokata Moniki Lewinsky, który podczas skandalu związanego z Billem Clintonem, jako pierwszy zaliczył występ we wszystkich niedzielnych talk shows jednego dnia.
 

ImageMagdalena Górnicka - ekspert Portalu Spraw Zagranicznych i Fundacji Instytut Spraw Zagranicznych. Specjalizuje się w tematyce polityki USA oraz mediach. Publikuje w psz.pl oraz polska-usa.pl. Laureatka konkursu dla młodych dziennikarzy ambasady USA i  tygodnika "Wprost"