Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Blogi psz.pl

Adam Danek  

   W środowiskach prawicowych, a także w kręgach zainteresowanych geopolityką, próbuje się od pewnego czasu kreować Unię Europejską na lepszą alternatywę dla USA i orientacji proamerykańskiej, zwanej pogardliwie atlantyzmem. Czyni to zwłaszcza jeden z najważniejszych dziś polskich przedstawicieli Prawicy, wybitny pisarz polityczny i myśliciel geopolityczny p. Tomasz Gabiś, a z jego pism czerpią inspirację pomniejsi zwolennicy takiej optyki. Ale przeciwstawianie Ameryce - największemu światowemu rozsadnikowi demoliberalizmu - „prawicowego" obrazu Unii Europejskiej to czysta autosugestia, tworzenie sobie w wyobraźni sztucznych rajów. Unia Europejska bowiem sama jest atlantyzmem.

Czytaj wiecej »
Adam Danek, 05 Feb, 2012 Kategorie: USA  Unia Europejska  UE  NATO  euratlantyzm  atlantyzm  Ameryka  
Demokratia Polonii

Dzisiaj znalazłem taki o to dokument z ambasady RP. Dokument był tajny, nie pisany pod publikę i rzetelny, dlatego uważam go za wysoce wiarygodny.

Tajne dokumenty Ambasady RP w Waszyngtonie z 1939 roku:


Ambasada
Rzeczypospolitej Polskiej
w Waszyngtonie

W sprawie sytuacji wewnętrznej w Stanach Zjednoczonych

Do Pana Ministra Spraw Zagranicznych
w Warszawie

T A J N E

Waszyngton, 12-I-1939r.



Nastroje, jakie obecnie panują w Stanach Zjednoczonych potęgowane są coraz wiekszą nienawiścią do faszyzmu, a przede wszystkiem do osoby Kanclerza Hitlera oraz do wszystkiego co tchnie nazizmem. Propaganda urabiana jest w pierwszym miejscu przez czynniki

Czytaj wiecej »
Demokratia Polonii, 03 Feb, 2012 Kategorie: wpływy w świecie  media  dyplomacja  
Demokratia Polonii

Ostatnio na wykopie znalazłem taki oto wpis:

http://www.wykop.pl/ramka/1021083/acta-podpisana-zrobmy-im-lekcje-demokracji/


ACTA podpisana. !!! ZRÓBMY IM LEKCJE DEMOKRACJI !!!


Można powiedzieć, że nareszcie się człowiek obudził po przejmowaniu przez PO całkowitej kontroli nad krajem.

Fakt, alternatywy brak, ale nie pozwólmy aby czuli się bezkarnie!!! dlatego...

Widać, że nareszcie nasz naród dochodzi do dobrych wniosków. Tylko gdzie był rozum, gdy głosowaliście nad urną na prezydenta i do sejmu. Mądry po szkodzie.

ODWOŁAJMY RZĄD!!!
Miód na moje serce. Niestety trochę za późno. Wybory były kilka miesięcy temu. Po drugie wątpie w to, żeby grupka, nawet bardzo duża młodych ludzi mogła ich obalić. W krajach Arabskich się to udało, ale to tylko dlatego, że tam mieli poparcie całego narodu. Natomiast w Hiszpanii..

Jednak spokojnie. Nadchodzi kryzys w skali której jeszcze nikt się nie spodziewa. I nie widział.

Nie wiem jak Wy, ale ja czuję się jak kopnięty pies.
Ja się tak już czuję od 4 lat. Bądź co bądź Pan Tusk wydał ponaliardów złotych na przekupienie różnych grup społecznych. I mu sie to płaciło. Tylko, ze ja musz płacić za to niższymi pensjami moich rodziów, wyższymi cenami w sklepie, a niedługo także mniejszą swoją pensją.

Najgorsze jest to, że może jeszcze moje dzieci będą musiały za to płacić. Mało tego. Przez rząd Pana Tuska moi rodzice i ja możemy (jak i wy) nie zarobić w tym miesiącu tych 10 zł. W skali roku to już jest prawie 120 zł na osobę. Ale to się nawarstwia bo trzeba jeszcze dodać kolejne niższe pensje spowodowane mniejszym wzrostem gospodarczym.

A dodatkowo w przyszłym roku, przy wysokim wzroście gospodarczym, podwyżka 5% od wynosiłaby  11 zł. Ponieważ 5% liczone byłoby już od 1010 zł, a nie 1000. Dalej już nie chce liczyć, o serce boli.

I tak zamiast sukcesywnie się bogadzić to wszyscy ....

A wiadomo jak mniejszy wzrost gospodarczy to i mniejsze pensje. Szkoda gadać i myśleć.

Jakie następne pomysły będą przepychać za naszymi plecami

Tego nikt nie wie.
do tego bezczelnie mówiąc, że "...młodzi zostali przesadnie zmanipulowani..." Ka my mamy swój rozum i umiemy czytać, w przeciwieństwie do Tuska, Sikorskiego i całej reszty, która próbuje założyć kaganiec na nasz skomlący demokracji i wolności pysk !!
Po pierwsze demokracji to my nie mamy. Dlaczego? B jak 38 milionów ludzi może decydować o kraju. Dlatego mamy demokracje pośrednią.

Po drugie kto nas pytał w sprawie:
-ACTA
-traktatu lizbońskiego
-podniesienia podatków (marzy mi się, aby podniesienie podatków musiało być zatwierdzone w drodze referendum jak w Gruzji)
- i jeszcze kilku innych rzeczy

Prawda jest brutalna. Jak rządzącym pasuje to nas pytają o zdanie. A jak nie to twierdzą, ze lud jest za głupi. A w końcu to mamy "swoich" reprezentantów. :) Ale to już jest demokracja pośrednia.

Wstydzę się, że żyję w kraju w którym robi się z ludzi hodowlane bydło, które można bezkarnie oszukać, wydoić z godności i już nawet nie chodzi o kasę (złodziejskie wręcz podatki, ceny paliw, akcyza na węgiel za chwię na ...życie?).
Oj można, można. My się wstydzimy za Pana Tuska od 4 lat. Teraz leci już 5 i nie sądzimy, ze to się szybko zmieni.Tusk ma za sobą TV, dlatego nawet podczas kryzysu może zrzucić wszystko na PIS.

W końcu zawsze może się wytłumaczyć, że nie załatał dziury w dachu, podczas słonecznej pogody (nie zrobił reform), bo sąsiad mu nie pozwolił swoim krzykiem i zagadywaniem (czyli PIS). A lud słuchając tylko jego kolegi (TV) zawsze mu uwierzy.

Chodzi o chamskie i bezczelne odebranie podstawowych praw człowieka w cywilizowanym kraju: wolności i demokracji. Nijak to się ma w do naruszeń praw twórców!!!
Jak
pisaliśmy demokracji to my nie mieliśmy i mieć nie będziemy. A niedługo pewnie sie skończy i ta cała fasada wraz z wprowadzeniem armii zawodowej oraz kryzysem. Oj ciekawie będzie.

W następnym wpisie napisze, dlaczego PIS podpisałoby również ACTA i dlaczego to wejdzie w życie.

Dołacz także na twitrze do mnie. Rejestracja nic nie kosztuje, a dużo zyskasz.
http://twitter.com/Demokratiapol
Demokratia Polonii, 01 Feb, 2012 Kategorie: Tusk  demokracja  ACTA  
Marcin Pieńkowski
Newt Gingrich odniósł niezwykle silne zwycięstwo w prawyborach, które odbyły się w Karolinie Południowej. To zwieńczenie niezwykle ciekawego, ostatniego tygodnia w wyścigu o nominację prezydencką w Partii Republikańskiej. Czy przyniósł on nam jakieś nowe wnioski?

Poparcie niewiele daje

Dwie trzecie Amerykanów, którzy wzięli udział w sobotnim głosowaniu popiera popiera politykę obecnego gubernatora Karoliny Południowej – Nikki Haley'a. Takie konkluzje niosą ze sobą wyniki z sondaży exit polls. Haley poparł w grudniu Mitta Romney'a i na ostatnim odcinku prowadził na jego rzecz niezwykle agresywną kampanię w całym stanie. Mimo to, ogólne, dobre wrażenie z rządów gubernatora miało bardzo małe przełożenie na ostateczne wyniki prawyborów w Karolinie Południowej.

Wyborcy, którzy popierali Haley'a, swoje głosy oddali na.. Gingricha. Ci, którzy negatywnie oceniali gubernatora również. "Niedźwiedź z Georgii zbierał głosy niezależnie od poparcia Haley'a. Chociaż poparcie udzielane przez znane osobistości jest dużym atutem, który można wykorzystać do kreowania swojego wizerunku w mediach i podnoszenia swojej wiarygodności, to ostatecznie, w Karolinie Południowej nie miało większego znaczenia.


Gingrich udowodnił swoim bezproblemowym zwycięstwie, że nawet nie mając za sobą wielkich nazwisk, wszystko jest możliwe. Jedyne poparcie uzyskał od spikera parlamentu stanowego, Bobby Harrell'a, a i to dopiero w momencie, gdy z wyścigu wycofał się wcześniejszy jego faworyt, Rick Perry.

Umiarkowani kochają Romney'a

Romney w sobotę nie wygrał wiele, ale zgarnął głosy wyborców umiarkowanych. Z wyników exit polls wynika, że ci, którzy określają się jako "liberalni", czy "umiarkowani" poparli byłego gubernatora Massachusetts. Na Gingrich'a, co dość naturalne, głosowali Republikanie określani jako "konserwatywni" lub nawet "bardzo konserwatywni".

Ciekawe zjawisko pokazują też sondaże w odniesieniu do konkretnych grup społecznych. Kto wygrał wśród głosujących przeciwko ruchowi "Tea Party"? Romney. Kto wygrał wśród wyborców uważających, że aborcja powinna być legalna? Znowu Romney. To nie są grupy tradycyjnie związane z podstawowymi wartościami Partii Republikańskiej.

Co więcej, odległe miejsce Romney'a w sobotnich prawyborach nasuwa poważne wątpliwości co do jego zdolności w pozyskiwaniu konserwatystów z szerokiego serca Grand Old Party. W przypadku uzyskania nominacji, może to rodzić duże problemy w kontekście walki z Obamą.

Czy debaty mają znaczenie?

Republikańskie konfrontacje kandydatów, pokazują, że debaty mają jednak większe znaczenie niż poparcie pojedynczych polityków, wczesna organizacja, pieniądze zebrane na kampanię, czy kampanie reklamowe. Dobre wyniki Gingricha w dwóch debatach, które odbyły się w zeszłym tygodniu w Palmetto State, miały kluczowe znaczenie dla usunięcia Romney'a jako lidera ze świadomości opinii publicznej. Efektem było znaczące, sobotnie zwycięstwo.

Zgodnie z wynikami exit polls, 65% spośród osób, które wzięły udział w głosowaniu przyznało, że dyskusje pomiędzy kandydatami miały duży wpływ na ich wybór. Potrzebujecie więcej dowodów? Proszę bardzo. 50% głosujących swojego kandydata wybrało w ciągu ostatnich dwóch dni przed prawyborami. W obydwu tych grupach Gingrich wygrał stosunkiem 2 do 1.

Dwie następne debaty, przed kolejnym etapem prawyborów na Florydzie mogą przynieść kolejne ciekawe wydarzenia i niespodziewane efekty.

Powtórka z rozrywki

Może się okazać, że maraton walk prawyborczych jakie prowadzili ze sobą 4 lata temu Demokraci – Barack Obama i Hillary Clinton – nie był czymś szczególnym. Silne, dwucyfrowe zwycięstwo Gingricha w Karolinie Południowej potwierdza, że wyścig po nominację w GOP trwać będzie zapewne przynajmniej do Super Wtorku, 6 marca.

Jeśli Gingrich utrzyma swoją pozycję na Florydzie i w lutowych starciach (tam sondaże pokazują przewagę Romney'a) to Super Wtorek może okazać się dla niego znacznie przyjaźniejszy niż mogłoby się to wcześniej wydawać.

Nie można też zapominać o Rick'u Santorum. Jeśli w ciągu kilku tygodni zabraknie mu pary do dalszej walki, a tak to właśnie zaczyna wyglądać, to "Niedźwiedź" z Georgii pozostanie jedyną konserwatywną alternatywą dla Romney'a.

Swój zamiar dalszej walki ogłosił w sobotę także Ron Paul. Mimo czwartego miejsca w Karolinie Południowej stwierdził, że nie ma zamiaru się poddawać. To tyko potwierdza, że ten morderczy wyścig w Partii Republikańskiej może trwać aż do wiosny.

Przygotuj się na jeszcze większe obrzydliwości

Jeśli myślisz, że prawybory w Karolinie Południowej były szorstkie i mało sympatyczne, to wyobraź sobie jak może wyglądać następne 10 dni, które poprzedzą glosowanie na Florydzie. Romney zaznaczył już, że w swojej przemowie po ogłoszeniu wyników, rzucił już rękawicę swojemu największemu rywalowi. Po kurtuazyjnych gratulacjach, oskarżył Gingricha o ten sam rodzaj walki klasowej, o który Republikanie mają pretensję do Obamy - o atakowanie go lewicowymi argumentami.

- Jeśli przywódcy Republikanów chcą się przyłączyć do obecnego prezydenta w demonizowaniu sukcesów i lekceważeniu konserwatywnych wartości, to staną się kompletnie nieprzydatni dla naszego kandydata przeciwko Obamie – powiedział Romney

Tym mieszkańcom Florydy, którzy są już zmęczeni negatywnymi reklamami, można tyko doradzić dziesięciodniową zmianę klimatu. Na chłodniejszy. Sztab Romney'a i wspierający go superPAC przeznaczyły już miliony dolarów na zalanie stacji radiowych i telewizyjnych reklamami tego pokroju.

Po próbie przedstawiania się jako najbardziej prawdopodobny kandydat, Romney próbował zmienić taktykę i zaatakować Gingricha, żeby zatrzymać jego rozpęd (w amerykańskiej terminologii "momentum") przed sobotnim głosowaniem. Na takie działania było już jednak za późno. Przemowa po ogłoszeniu wyników pokazuje jednak, że były gubernator Massachusetts ma świadomość, że walka trwa. Brutalna walka.
 
O wyborach w USA czytaj więcej na:  http://tematzastepczy.blogspot.com/
Marcin Pieńkowski, 26 Jan, 2012 Kategorie: Nieotagowane   
Marcin Pieńkowski
ACTA, ACTA, ACTA. Włączam telewizor – ACTA. Otwieram gazetę – ACTA. Wychodzę na ulice i...tak, wszędzie słyszę o ACTA. Boję się zajrzeć do lodówki. Kolejny nośny temat. Była katastrofa, smoleńska, była awantura refundacyjna, jest i ACTA. Od niemal tygodnia nie mówi się o niczym innym. Protestujące serwisy, blackouty, demonstracje. A czy ktokolwiek, naprawdę całe to porozumienie przeczytał?

Zacznijmy od tego, że ACTA, czyli Anti-Counterfeiting Trade Agreement to zwykła umowa handlowa dotycząca zwalczania obrotu towarami podrabianymi. Polskiego prawa ta umowa nie zmieni. Pozwoli za to, zintensyfikować współpracę międzynarodową pomiędzy sygnatariuszami, w celu zwiększenia skuteczności zwalczania nielegalnego obrotu nieoryginalnymi kopiami, falsyfikatami, czy pirackimi kopiami. Osobiście jestem zwolennikiem zwalczania podróbek w każdej branży – czy to odzieżowej, czy medycznej, czy kosmetycznej. Jestem też zwolennikiem ochrony własności intelektualnej, praw autorskich i praw pokrewnych. Tak, popieram ACTA.

Warto przypomnieć od czego protesty się zaczęły. 19 lutego 2012 Departament Sprawiedliwości zamknął serwis Megaupload.pl. Serwis, na którym zamieszczano setki tysięcy nielegalnych utworów muzycznych, filmów, programów. W internecie zapanowała panika. Filmiki, w których lansowano tezy, jakoby ACTA miała doprowadzić do zamknięcia Facebook'a, Youtube'a, a nawet Wikipedii zalały portale społecznościowe i stały się głównym źródłem informacji. Oczywiście do niczego takiego nie dojdzie. W porozumieniu nie ma żadnych, najmniejszych zapisów, które mogłyby grozić takimi konsekwencjami. Problem w tym, że dzisiaj umów międzynarodowych nikt nie czyta. Znacznie łatwiej jest przecież obejrzeć krótki spot.

Histeria internautów doprowadziła do dziecinnych ataków hakerskich na strony rządowe i demonstracji w wielu polskich miastach. Demonstracji, w których dominują ludzie młodzi, a nawet bardzo młodzi. Nie będzie przesadzoną konstatacja, że to "najmłodsze" protesty jakie dotąd widzieliśmy. Nowe pokolenie.

Pokolenie, które można określić jako "Generacja DD". Daj Darmo. Pokolenie roszczeniowe, które uważa, że wszystko mu się należy. Generacja, która głosi, że dzieła naukowe czy muzyczne są jedynie od tego, aby wzbogacać naukę i kulturę i nie jest stosownym pobieranie opłat za korzystanie z ich dobrodziejstw. Szkoda tylko, że nie myśli o tym ile stworzenie takich utworów kosztuje. Szkoda, że nie myśli o tym, że twórcy i artyści też z czegoś muszą żyć. Szacuje się, że polski rynek piractwa internetowego to ponad pół miliarda dolarów. Pół miliarda, które powinno trafić do kieszeni twórców, ale nie trafiło. Zostało ukradzione. Dla "Generacji DD" ściąganie nielegalnych programów, filmów, czy muzyki kradzieżą jednak nie jest. Pewnie dlatego, że sami z tworzeniem nic wspólnego nie mają. Oni tylko biorą – biorą za darmo. O tempora, o mores! Słaby jest kręgosłup moralny tego pokolenia. To nie ACTA jest zagrożeniem. To myślenie - "daj, bo mi się należy".
 
Marcin Pieńkowski, 26 Jan, 2012 Kategorie: Nieotagowane   
Sebastian Lorenc W globalnym świecie amerykańskie siły zbrojne nie mają równorzędnego konkurenta. Głównym zadaniem amerykańskiej armii jest po pierwsze uwiarygodnienie hegemonii USA w świecie . Po drugie ma być ona zdolna do ochrony jej światowych interesów i globalnego bezpieczeństwa . Po trzecie musi ona posiadać zdolność do szybkiego reagowania oraz przeprowadzania akcji prewencyjnych w każdym rejonie Świata. Liczy ona blisko 1,5 miliona żołnierzy i jest drugą największą armią świata, ustępuje tylko Chinom .

W skład armii Stanów Zjednoczonych wchodzą :

 Siły Lądowe (ok. 525 tys.)
 Marynarka Wojenna (ok.332 tys.)
 Siły Powietrzne (ok. 328 tys.)
 Piechota Morska (ok. 190 tys.)
 Siły Strategiczne
 Siły Operacji Specjalnych
 Straż Przybrzeżna (ok. 42 tys.)
 Gwardia Narodowa (ok. 460 tys.)

Na taki skład sił zbrojnych wpływ ma położenie państwa, ale wiąże się to też z amerykańską geopolityką oraz geostrategią. Wyspiarskie położenie spowodowało, że USA bardziej skupiło się na rozwoju sił morskich i powietrznych . Pierwszym dowódcą armii jest prezydent. Jednak bezpośrednią kontrolę nad wojskiem sprawuję Departament Obrony. System dowodzenia armią odpowiada ogólnoświatowej polityce Stanów Zjednoczonych. Cały glob podzielony jest na określone regiony strategiczne w których rozlokowani są żołnierze oraz bazy wojskowe. Owe regiony dzielą się na 10 obszarów lądowych i 5 oceanicznych. Występuje też 5 centralnych dowództw, które cały czas są przygotowane do sterowania operacjami w każdym obszarze świata.

Według Longina Pastusiaka USA na całym świecie posiada około siedemset baz wojskowych, które są ich własnością, albo są przez nie dzierżawione. Na te obiekty wojskowe składają się duże bazy, ale też mniejsze instalacje. W samych Stanach i na obszarach im zależnych jest ich blisko sześć tysięcy. W bazach, które są rozlokowane zagranicą jest około 45 tysięcy baraków istnieją tam także szpitale oraz hangary lotnicze, wszystkie te budynki są własnością rządu amerykańskiego .

W 2007 roku po za granicami siły zbrojne USA stacjonowały m.in. na terenie Niemiec (ok. 57 tys.), Japonii (ok. 33 tys.), Włoch (ok. 9 tys.), Korei Południowej (ok. 26 tys.), Wielkiej Brytanii (ok. 9 tys.), Dżibuti (ok. 2 tys.), Bahrajnu (ok. 1,5 tys.), Guamu (ok. 3 tys.), Turcji (ok. 1,6 tys.), Kuby (ok. 1 tys.) oraz Belgii, Serbii i Hiszpanii (po ok. 1,3 tys.) .

Armia amerykańska posiada najlepszy oraz najnowocześniejszy sprzęt wojskowy. Spowodowane jest to przede wszystkim możliwościami ekonomicznymi Stanów Zjednoczonych oraz znacząca wysokością nakładów przeznaczanych na obronność. Na wydatki związane z wojskiem przeznaczane jest nie co ponad cztery procent produktu krajowego brutto. W 2009 roku na obronę USA wydało najwięcej z pośród wszystkich państw świata wydatki militarne stanowiły blisko 43 procent. Zaś w okresie rządów Ronalda Reagana tylko 28 procent . W 2000 roku wynosiły one 301 mld USD, w 2005 – 507 mld USD, a w 2008 ponad 600 mld dolarów. Tylko w latach 2003 – 2007 zanotowano wzrost o 132 miliardy [patrz tabela nr 1]. Drugie miejsce zajmują Chiny, których budżet w 2009 roku na cele wojskowe wyniósł 100 miliardów dolarów.

Amerykańskie wydatki na obronne w latach 2000 - 2009

2000 - 301,7 2001- 312,7 2002 - 356,7 2003 - 415,2 2004 - 464,6 2005 - 507 2006 -528,7 2007 - 547 2008 - 607 2009 - 661

Wydatki na zbrojenie poszczególnych państw w latach 2008 - 2009

Państwo Wydatki na zbrojenie
2008 2009
USA 607 661
Chiny 84,9 100
Francja 65,7 63,9
Wielka Brytania 65,3 58,3
Rosja 58,6 53,3
Japonia 43,3 51
Niemcy 43,8 45,6
Arabia Saudyjska 38,2 41,3
Indie 30 36,3
Włochy 40,6 35,8

Można zauważyć, że nakłady pieniężne przekazywane przez USA na cele wojskowe są sześciokrotnie większe niż Chińskie i ponad dziesięciokrotne wyższe niż Francji, Wielkiej Brytanii, Rosji, Japonii oraz Niemiec [patrz tabela nr 2]. Większość wydatków z budżetu wojskowego Stanów Zjednoczonych przekazywana jest na cele badawczo – rozwojowe, blisko aż 80 procent . Jak piszę Longin Pastusiak w 2005 roku państwa europejskie należące do NATO łącznie wydały przekazały na ten cel 12 miliardów, zaś USA aż 60 miliardów dolarów .

Stany Zjednoczone inwestując w badania i kupując sprzęt wojskowy bardzo mocno promują własny przemysł zbrojeniowy. W tej dziedzinie gospodarki także górują nad innymi państwami. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko sto największych przedsiębiorstw z tej branży to aż 44 pochodzi z tego państwa. W 2007 roku w pierwszej dziesiątce największych producentów znalazło się, aż sześć amerykańskich firm. Łącznie wszystkie 44 przedsiębiorstwa zarobiły w tym samym roku na sprzedaży broni ponad 210 miliardów . W latach 2005 – 2009 amerykanie byli też największym dostawcą uzbrojenia, należało do nich 30 procent globalnego rynku (Rosja – 23%, Niemcy – 11%, Francja – 8%, Wielka Brytania – 4%). Broń sprzedawana jest m.in. do Arabii Saudyjskiej oraz Pakistanu.

10 największych przedsiębiorstw zbrojeniowych w 2007 roku

Przedsiębiorstwo Sprzedaż broni (w mln USD) Zysk (w mln USD)

Boeing (USA) 30,480 4,074
BAE Systems (WB) 29,850 1,800
Lockheed Martin (USA) 29,400 3,033
Northrop Grumman (USA) 24,600 1,803
General Dynamics (USA) 21,520 2,080
Raytheon (USA) 19,540 1,474
EADS (Europa Zachodnia) 13,100 -610
I-3 Communications (USA) 11,240 756
Finmeccanica (Włochy) 9,850 713
Thales (Francja) 9,350 1,214

Źródło: http://www.sipri.org/yearbook/2009/polish/06/06A (25.VI.2011, godz. 00:30)

Prowadzenie przez USA wielu misji wojskowych oraz duży spadek akceptacji społeczeństwa dla tych działań (ginie zbyt dużo żołnierzy) powoduje, że używany przez wojsko sprzęt jest coraz bardziej nowoczesny i ma on za zadanie zminimalizować ponoszone straty własne oraz zagwarantować znaczącą przewagę nad nieprzyjacielem. Obecnie amerykanie mają na stanie takie maszyny wojenne jak F – 22 jest to samolot bojowy, który nie jest wykrywalny przez naziemne radary, a także myśliwce (F- 35), bombowce (B – 2 Spirit) oraz śmigłowce (typu Apache AH – 64). Zainwesto-wano też w Marynarkę Wojenną, która otrzymała nowocześniejsze łodzie podwodne (typu Virginia) oraz lotniskowce o napędzie atomowym (Nimitz) .

Stany Zjednoczony są też drugim po Rosji państwem posiadającym bardzo liczny arsenał atomowy, są to jeszcze pozostałości po zimnej wojnie. Obecnie posiadają one ponad dziewięć tysięcy głowic. Z czego około dwa tysiące to głowice, które są zaliczane do strategicznych. Zaś ponad 2,4 tysiąca uznaję się za operacyjne. Mimo, że Stany posiadają mniej głowic niż Rosja, to i tak posiadają bardziej nowocześniejszą technologię. Posiadają między innymi pociski MIRV, które mogą przenieść kilkanaście głowic .

Podsumowując w obecnych czasach USA posiada najlepsze siły zbrojne, które dysponują najnowocześniejszą bronią. Armia mimo, że jest tak liczna posiada bardzo dużą zdolność operacyjną jest też bardzo mobilna i w każdej chwili można ją przerzucić w każdy najbardziej oddalony rejon świata. Siły zbrojne są też znaczącym instrumentem amerykańskiej polityki zagranicznej. To dzięki niej politycy mogą bez żadnych przeszkód obalać nieprzychylnych sobie przywódców, likwidować potencjalne zagrożenia terrorystyczne. Ważne jest też stwierdzenie S.P. Huntingtona, który twierdzi, że militarna potęga Stanów może okazać się w przyszłości dużym problemem na skalę międzynarodową ponieważ potęga ta nie będzie mogła być spożytkowana na świecie. W ostateczności doprowadzi to tego, że USA do rozwiązywania kwestii spornych będzie używać argumentu siły .
Sebastian Lorenc, 20 Jan, 2012 Kategorie: Nieotagowane   
Jakub Kędzior

Nie tak dawno, 7 stycznia odbyła się kolejna, czwarta już, Patriotyczna Pielgrzymka kibiców, organizowana przez Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży. Jest to bardzo ciekawa idea łącząca w sobie tradycyjne wartości patriotyczne i chrześcijańskie, które niestety nie są już tak powszechne. W dobie dzisiejszego globalizmu i wszechobecnej tolerancji wobec wszystkiego nie często można znaleźć podobne inicjatywy. Dlatego też większość obserwatorów odniosła się do niej bardzo pozytywnie, kładąc nacisk także na promowane przez organizacje kibicowskie akcje charytatywne, przeprowadzone w ubiegłym roku. Trzeba przyznać że zaprezentowano tam cały szereg ciekawych inicjatyw, które pomogły wielu ludziom.

Jednak wielu przedstawicielom mediów nazywających same siebie "wolnymi" takie spotkanie było mocno nie w smak. Promowany przez nie obraz kibiców jako bandytów i kretynów mógłby przecież ulec zaciemnieniu. Stąd też kilku topowych redaktorów rozpoczęło szukania dziury w całym. Pierwszym zarzutem wysuniętym wobec tej pielgrzymki był między słynny już szalik z napisem "witamy w piekle" który rzekomo został poświęcony na Jasnej Górze (doskonale tę sprawę naświetlił Jakub Olkiewicz z redakcji Weszło, gorąco polecam jego tekst). Szkoda mi tutaj miejsca na tłumaczenie Panu Mamoniowi co oznacza słowo 'metafora' jednak  trudno nie zarzucić mu stronniczości w tej sprawie. Dziwić musi również zarzut, że w pielgrzymce uczestniczył Piotr Staruchowicz znany jako "Staruch". Co jest złego w tym, że młody człowiek, który czuje się mocno związany z historią swojego miasta i kraju (polecam zapoznanie się z akcjami obchodów Powstania Warszawskiego organizowanego przez kibiców Legii) idzie na patriotyczną pielgrzymkę? Czy jest to coś nagannego? Być może dla niektórych dziennikarzy tak, jednak dla ogromnego odsetka Polaków jest to rzecz normalna. Zadziwiające jest, że oburzenia nie wywołuje zatrzymanie prawie setki obcokrajowców podczas polskiego Dnia Niepodległości (kto mi wytłumaczy co banda Niemców świętuje w Polsce 11 listopada niszcząc pół miasta?) a już fakt, że kibice idą na Jasną Górę, a wśród nich znajduje się jeden z wrogów rządzącej partii, budzi takie emocje. 

 Zarzuca się też, że jeden z księży akcentując wspólną inicjatywę kibiców ze zwaśnionych klubów użył zwrotu "Modlimy się dzisiaj w różnobarwnych szalikach, ale nie tęczowych..". Cóż w tym złego pytam? Czy Kościół Katolicki, stojący przecież w sprzeczności z hasłami głoszącymi przez "kolorową niepodległą" nie może wyrazić swoich poglądów? Czy środowisko "Krytyki Politycznej" nie głosi właśnie haseł tolerancji, w tym także wolności poglądów? 

Czytaj wiecej »
Jakub Kędzior, 12 Jan, 2012 Kategorie: Nieotagowane   
Dorota Smoleńska

W Europie współpraca ponad granicami to nie tylko UE, ale również Partnerstwo Wschodnie i Pakt Południowy. Wzmacniane są sieci relacji i współpracy w zakresie gospodarowania, gospodarki i powiązań instytucjonalnych. W wielu krajach ta współpraca jest punktem wyjścia i metodą na pełną akcesję do UE. 

 O akcesję do UE obecnie ubiega się Chorwacja. Kraj ten jest mocno zaangażowany w programy i projekty Paktu Południowo-wschodniego.  W ramach tych działań wprowadzono wiele zmian gospodarczych, równocześnie wzmocniono kontakt i komunikacje z innymi krajami Europy. Utrzymanie i rozbudowa komunikacji z UE jest nadal priorytetem. Działalność unijna dotyczy powiązań handlowych i współpracy na forum globalnym. Kraje Paktu Południowego w tym Chorwacja mogą skorzystać na polityce wizerunku i rozwoju jaką zbudowała Unia.

Współpraca handlowa w Europie i na rynku globalnym pozwala Chorwacji na wzmocnienie rynku i gospodarki. Baza produktów regionalnych jest szeroko przyjmowana na innych rynkach. Zapotrzebowanie i zainteresowanie stale rośnie. Na Chorwacji handel jest najważniejszą i najmocniejszą branżą w kraju.

Czytaj wiecej »
Dorota Smoleńska, 12 Jan, 2012 Kategorie: Nieotagowane   
Marcin Pieńkowski

Republikanie mają w tym roku najlepszą okazję do pokonania urzędującego prezydenta od czasów, gdy Ronald Reegan ponad 3 dekady temu zastąpił Jimmy'ego Cartera. Mimo to, Demokraci po cichu świętują, bo wtorkowe wyniki prawyborów w Iowa, pokazały, że to zadanie będzie znacznie trudniejsze, niż się wydawało.


Demokraci obawiali się, że ewentualne, miażdżące zwycięstwo Mitta Romneya w Iowa i New Hampshire nie tylko zakończy walkę o nominację w Grand Old Party, ale także szybko doprowadzi do zjednoczenia partii. Zjednoczenia z kandydatem, który będzie miał ogromny i przede wszystkim rzeczywisty potencjał do zwycięstwa z Barackiem Obamą. Romney wygrał i jest też przekonany, że wygra w New Hampsire. Pytanie tylko, czy jest to przekonanie uzasadnione.

Czytaj wiecej »
Marcin Pieńkowski, 07 Jan, 2012 Kategorie: Nieotagowane   
Grair Magakian
Czasem człowiek dowiaduje się więcej z nudów, niż z ciekawości. A więc siedzę sobie przed TV i, jak to się mówi, pstrykam pilotem, aż … słyszę po rosyjsku jakąś rozmowę o gazie. Wiadomo, gdzie jest gaz, tam Rosja, gdzie Rosja, tam nasze, polskie interesy. Więc zatrzymuję się na rosyjskiej telewizji Planeta RTR, ale … chyba coś mi się pomyliło, bo teraz jakiś wąsaty coś po turecku mówi o gazie. Dopiero tłumaczenie tej mowy na rosyjski budzi mnie, bo słyszę, że odwieczny sojusznik USA, Wielkiej Brytanii, Rosji, Chin, Polski, Francji, Niemiec itd., itp., Turcja wyraziła zgodę na budowę tzw. Południowego potoku rosyjskiego gazociągu z Federacji Rosyjskiej do Austrii. Natychmiast przypominam sobie, że my tez mieliśmy jakieś plany pt. Nabucco. I wcale nie chodzi o tego Nabuchodonozora z Babilonii, lecz o tzw. gazociąg Nabucco, którym miał by być (kiedyś w przyszłości) transportowany gaz ziemny z Iranu, Azerbejdżanu, Rosji czy też wschodniej części Turcji do UE. Tylko kiedy? Żaden szanujący się ekspert nie odpowiedziałby na to pytanie, bowiem zanim Unia Europejska policzy efekty i koszty ekonomiczne, musi dopracować wspólne stanowisko w tej sprawie, albo i … nie. Choć nie wykluczone, że przy okazji najpierw zajmie się prawami człowieka tu i tam, a potem tu i ówdzie znajdzie pilniejsze sprawy i… I tak w kółko! Zresztą, teraz już nie ma co płakać nad wylanym mlekiem. Był(o) Nabucco i zniknęło jak Babiloński monarcha (po tym ostatnim chociaż opera Verdiego została).
A ja tu widzę, że Miller (nie ten nasz – kudy tam naszego do ruskiego?), szef Gazpromu Aleksiej Miller, podaję rękę tureckiemu ministrowi energetyki i ogłasza, że pierwsze dostawy komercyjnego gazu z Rosji do Europy, Południowym potokiem (czy jak tam się nazywa), zaczną się pod koniec 2015 roku. 
Trochę oszołomiony i dezorientowany zastanawiam się kiedy rosyjsko-niemiecki Północny potok złączy się z rosyjsko-tureckim Południowym potokiem i ściśnie nam cienkie (i zachrypnięte od krzykackiego politykierstwa) gardełko? Ale to była dopiero połowa strachu.
Jak każdy współczesny człowiek, jestem uzależniony od Internetu (nie palę i nie piję, ale bez Internetu palnę sobie w łeb!). A więc „otwieram” internet i na stronie Biznes TV РБК (rbctv.rbc.ru/archive/main_news/text/562949982416161.shtml) czytam czarno na białym, że 28 grudnia Moskwa i Ankara dogadały się w sprawie dostarczania rosyjskiego gazu do Turcji aż do 2021 i 2025 roku. Na domiar złego portal show-biz.novostimira.com/news_1451166.html bardzo uprzejmie i tak samo radośnie informuje, że już 16 września w Soczi Gazprom, włoskie ENI, francuskie EdF oraz niemieckie Wintershall podpisali porozumienie akcjonariuszy morskiego odcinka w sprawie projektu Południowy potok, i, że zgodnie z tym dokumentem Gazprom ma 50%, ENI 20% a reszta 15%. Choć źródła rosyjskie nie podają komu należy się reszta (15%), to i tak nie ma znaczenia, bo orientacyjna cena tego potoku (czy gazociągu, czy też rurociągu itd.) wynosi co najmniej 15,5 mld euro.
I tutaj top.rbc.ru/economics/08/11/2011/624072.shtml mnie (ale to całkowicie) dobija tytułem pewnego artykułu! Rosja „przywiązała” Europę pierwszą linią Nord Stream. Po rosyjsku ładnie i łagodnie brzmi „pierwszą nitką”. Ta nić, to … jak sznur na szyi! I to narzucony nie przez Rosję lub innych akcjonariuszy Południowego czy też Północnego potoku (w sumie to są prawie te same firmy), lecz przez nieudolną politykę energetyczną naszych rządów! Wszystkich rządów! Nie umieliśmy się dogadać z kim trzeba? No to inni to zrobili!
Dobrze, już przestaje denerwować. Powiem tylko, że dostaliśmy niezły prezent sylwestrowy! W sumie, może i to ma sens, przecież Św. Mikołaj pochodzi z Turcji, prawda? 

Grair Magakian, 29 Dec, 2011 Kategorie: Rosja  gazociąg  
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Blogi psz.pl


Blogowa platforma psz.pl.

Blogi psz.pl (RSS)

Tagi w blogach

Przeszukaj blogi

Lista blogów