Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Obama nie kłaniał się królowi

Obama nie kłaniał się królowi


09 kwiecień 2009
A A A

Biały Dom wydał oświadczenie, w którym zaprzecza, jakoby prezydent Barack Obama miał kłaniać się saudyjskiemu królowi Abdullahowi podczas szczytu G20 w Londynie.

" To nie był ukłon. On [prezydent] ujął po prostu rękę króla w obie dłonie, a ponieważ jest wyższy od króla Abdullaha, musiał się trochę schylić" miał skomentować jeden z asystentów prezydenta.

Jednak filmik zamieszczony na YouTube poszedł w świat.
Najbardziej oburzyła się prawica. Washington Times nazwał rzekomy ukłon "szokującym", a The Weekly Standard przypomniał "prawie-ukłon" prezydenta Clintona przed cesarzem Japonii.
"Najwidoczniej amerykański protokół dyplomatyczny przewiduje ukłony" - drwiło konserwatywne czasopismo.

Tymczasem domniemany ukłon Obamy został przyjęty...pozytywnie przez świat arabski.
"Obama chciał zademonstrować swój szacunek dla króla Abdullaha" napisał publicysta gazety Asharq Alawsat .

Wygląda na to, że w przynajmniej w jednym amerykańska prawica zgadza się z Arabami: prezydent się kłaniał.
Czyżby początek dialogu?

Czy Obama rzeczywiście się kłaniał? Trudno ocenić.
Dla USA taka dyplomatyczna wpadka jest raczej bolesna. W końcu król królem, ale to prezydent USA rozdaje karty w stosunkach międzynarodowych, a nie Arabia Saudyjska.
Teoretycznie jednak - wszystkie państwa są "suwerennie równe".
Idąc tym tropem - Obama jednak nie powinien się kłaniać, bo w końcu są równi.

Dziwne, że Biuro Szefa Protokołu (Office of the Chief of Protocol ) nie dopilnowało zaznajomienia prezydenta z podstawowymi procedurami powitania z przywódcami państw z różnych kultur, prezentujących różne formy rządu.

Z drugiej jednak strony - trudno to skupiać się na nauce protokołu, gdy trzeba ratować gospodarkę.

Że coś nie tak z pracą Protokołu, mogliśmy się przekonać wtedy, gdy Michelle Obama przytuliła Elżbietę II.
Tutaj tłumaczono, że to nie był do końca uścisk, a inicjatywa wyszła od królowej.
Choć i tak nie było źle - pierwsza dama pamiętała o przykrytych ramionach.

Owszem, coraz głośniej się mówi o odchodzeniu od zbędnych nakazów i zakazów protokołu dyplomatycznego. Są głowy państw, które otwarcie gwałcą jego zasady.
Barack Obama - choć ucieleśnienie nowoczesności - chyba nie jest aż takim rewolucjonistą.

Jedyny możliwy pożytek z całego zamieszania, że ów gest Baracka Obamy spodoba się przywódcom Iranu...