Z NASA polecisz na Marsa
Z racji okrągłej rocznicy, wiele ostatnio w mediach o kosmosie w ogóle, a o Księżycu w szczególności.
Tymczasem kolejnym etapem kosmicznego wyścigu będzie najprawdopodobniej Mars.
Przynajmniej na tej planecie skupiają się badania NASA.
Badanie Czerwonej Planety umożliwiają specjalne łaziki Mars Exploration Rover: Spirit i Opportunity, które wylądowały na Marsie w 2004 roku.
Nowszy typ działań prowadzonych przez NASA to bezzałogowa misja Mars Science Laboratory (MSL) . Pojazd badawczy będzie sterowany z Ziemi.
Na Czerwonej Planecie spędzi co najmniej 1 marsjański rok (czyli nasze dwa lata).
Początkowo, MSL miał zostać wystrzelony w kosmos w 2009 roku. Datę rozpoczęcia misji przesunięto jednak na czwarty kwartał 2011 roku.
Dzięki MSL będą możliwe najbardziej szczegółowe - z dotychczas prowadzonych - badania warunków panujących na Marsie: dzięki analizie próbek będzie można określić klimat czy warunki geologiczne planety.
MSL będzie zasilany dzięki innowacyjnej technice radioskopowej: prąd będzie uzyskiwany z ciepła powstałego w wyniku rozpadu radioaktywnego plutonu.
Dlaczego o tym wszystkim piszę? Dlatego, że dzięki stronie internetowej NASA, na Marsa, razem z MSL, poleci...moja wizytówka .
Każdy chętny może wpisać swoje imię i nazwisko , które następnie zostanie zapisane na mikroczipie umieszczonym w MSL.
Każdy uczestnik otrzymuje osobny numer i możliwość wydrukowania certyfikatu zaświadczającego o tym, że stało się "częścią historii".
Prawie jak Neil Armstrong, prawda?
Chociaż, jak wiadomo, prawie robi różnicę.
Jakkolwiek jednak - NASA znalazła fantastyczny sposób, by nie tylko jednorazowo zainteresować programem MSL, ale zbudować dłuższe zaangażowanie. Z pewnością będę śledzić doniesienia na temat postępów programu - w końcu moje nazwisko leci na Marsa!
Osobiste zaangażowanie i spersonalizowanie pozwoliło "oswoić" tak trudny temat, jakim są badania kosmiczne.
Poza tym - program pozwalający "wysłać swe imię na Marsa" to także w pewnym sensie namiastka kosmicznej turystyki, a także - co może nie tak oczywiste - wspaniała baza danych.


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz