Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Europejska lekcja historii dla wnuczki wiceprezydenta Bidena

Europejska lekcja historii dla wnuczki wiceprezydenta Bidena


23 październik 2009
A A A

Córki prezydenta Obamy – Sasha i Malia, są już doskonale znane nie tylko amerykańskim, ale i europejskim mediom, które relacjonowały m.in. zwiedzanie przez Obamówny Rzymu i wizytę w lodziarni.

Polskie media nie zająknęły się natomiast o Finnegan Biden – 11- letniej wnuczce wiceprezydenta USA, towarzyszącej dziadkowi podczas podroży do Europy. Czesi już takiej „sensacji” nie pominęli...
Prawdą jest, że sam Joe Biden przedstawił Finnegan szerszej publiczności podczas przemówienia w Bukareszcie i zaznaczył, że jego wnuczka „zwiedza muzea, które dokumentują wydarzenia niespokojnego XX wieku w Europie Środkowej”.

We wtorek Finnegan Biden poznała historię warszawskiego getta, natomiast w Pradze, w jej rozkładzie dnia widniała wizyta w najstarszej europejskiej synagodze.

Zabranie wnuczki w podróż do Europy Środkowej, przypomniało wiceprezydentowi jego pierwszą wizytę w tym regionie świata.

Przyjechał do Pragi pod koniec lat 70. jako młody senator. Pewnego razu, taksówkarz, który wiózł go jedno ze spotkań, wręczył Bidenowi niewielki liścik, w którym prosił ówczesnego senatora o spotkanie na moście Karola o północy. Pomimo zastrzeżeń ze strony agentów ochrony, Biden wybrał się na spotkanie.

„Nie wiedziałem, czy to było ustawione, czy byłem śledzony” – wspominał Biden.

W końcu pojawił się taksówkarz, który poprosił senatora: „Zabierz mnie stąd. Zabierz mnie do Stanów Zjednoczonych”.
Joe Biden próbował dowiadywać się w ambasadzie, czy można jakoś Czechowi pomóc, ale nic nie dało się zrobić.
Biden nigdy nie dowiedział się, jak potoczyły się dalsze losy tamtego taksówkarza.

Konfrontacja tej rodzinnej legendy Bidenów, z wizytą w muzeach, a przede wszystkim – z poznawaniem współczesności, miało – zdaniem wiceprezydenta – pokazać jego wnuczce, że „prawdziwy sens wydarzeń z 1989 roku nie leży w tym, co zostało wtedy zniszczone, ale w tym, co zostało w na tych gruzach wybudowane”.