Gdy George W. Bush przytulał kanclerz Angelę Merklel, zarzucano mu ignorancję wobec podstawowych zasad protokołu dyplomatycznego.Tymczasem, gdy Elżbietę II przytula Michelle Obama, świat jest zachwycony "olśniewającą bezpośredniością" pierwszej damy USA.
Etykieta mówi jasno: "w żadnym wypadku nie dotykać królowej"!
Gdy na podobną poufałość pozwolił sobie w 2000 roku premier Australii, John Howard, spotkał się z ostrą krytyką mediów.
Czytaj wiecej »