Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Brand politics&policy

Tag >> Sąd Najwyższy
Barack Obama to najbardziej internetowy prezydent świata. Biały Dom ostatnio uruchomił własne profile na Twitterze, Facebooku i Flikrze (szczególnie ciekawe zdjęcia zamieszczone są w tym ostatnim serwisie!).

Biorąc przykład z prezydenta, swoją obecność w sieci postanowił zaznaczyć Sąd Najwyższy .
Korzystając z szumu medialnego wokół decyzji sędziego Davida Soutera, członkowie SN chcą naprawdę zaistnieć w sieci.

Sędziowie Stephen Breyer i Clarence Thomas w Izbie Reprezentantów podkreślali, że SN chce iść z duchem czasu, który implikuje większą przejrzystość pracy sądu.
Chcą więc stworzenia nowej, lepiej działającej strony www. Całkowity koszt "nowego otwarcia" to prawie 800 tys. dolarów.

Swój wniosek sędziowie uzasadniali podwojeniem liczby internautów odwiedzających stronę SN.
W styczniu 2009 było to ponad 18 milionów kliknięć.

Stara wersja strony www Sądu Najwyższego powstawała w 2000 roku i od tego czasu niewiele się zmieniła.
Sędziowie podkreślają przydatność strony, na której mogą publikować ważne opinie i decyzje.
Ukazują się one w sieci zaledwie pięć minut po ich ogłoszeniu.

"Internetowość" sędziów Breyera i Thomasa postanowił przetestować John Culberson - republikański kongresman z Teksasu.
Wyciągnął telefon i za pomomocą umieszczonej w nim kamery nagrał obu sędziów, a filmik umieścił w Internecie .
Była to odpowiedź na sceptyczne podejście sędziów do publikowania podcastów i plików video z orzeczeniami Sądu Najwyższego.
"To naprawdę bardzo proste" przekonywał Culberson.

Stephen Breyer i Clarence Thomas - choć początkowo zmieszani - uśmiechali się do kamery.
03 May, 2009 Kategorie: video  Sąd Najwyższy  Internet  
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Brand politics&policy

Magdalena Górnicka