Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Michelle olśniewa Moskwę

Michelle olśniewa Moskwę


06 lipiec 2009
A A A

Pierwsza dama USA powitała rosję w koralowej sukience ze srebrnym paskiem - to informacja, na którą czekał cały świat, a nie to, czy jej mąż i Dmitrij Miedwiediew dogadają się co do głowic jądrowych.

Na zdjęciach z powitania na lotnisku, oprócz Baracka i Michelle, są też córki prezydenckiej pary - Malia i Sasha.
Te jednak, w przeciwieństwie do mamy, nie zaprezentowały światu swoich sukienek, ukrywając je pod płaszczami. (Supermodnymi zresztą - nie dość, że klasycznymi trenczami, to jeszcze w kolorze <nude>, będącym hitem tego lata).

Wizerunek amerykańskiej pierwszej damy w oczach Rosjan jest ambiwalentny.
Z jednej strony podziwiają ją za to, że prowadzi swój własny, przydomowy ogródek warzywny (to bardzo popularne zajęcie w Rosji), ale z drugiej - jest "nazbyt aktywna": zamiast jeździć do Rosji, powinna siedziec w Waszyngtonie.

Rosyjska delegacja wręczyła Michelle Obamie na lotnisku ogromny bukiet kolorowych kwiatów. Znana ze spontaniczności first lady (pamiętamy o objęciu królowej Elżbiety II!), natychmiast wręczyła otrzymane kwiaty żonie amerykańskiego ambasadaora w Rosji.
W porównaniu z faux pas z królową - zgrzyt minimany.

Michelle Obama pojechała do Rosji nie tylko po to, by prezentować kolejne stroje. Swietłana Miedwiediewa nie jest jej rywalką o tytuł "pierwszej damy mody", jaką była np. Carla Bruni.
Chociaż żona rosyjskiego prezydenta uważana jest za bardzo stylową - jej dobór strojów ceniony jest głównie w Rosji. Michelle jest natomiast ikoną globalną.

Podczas pobytu w Moskwie, panią Obamę czeka wiele spotkań - i to zupełnie samodzielnych, bez udziału męża.
Będą to głównie spotkania z dziećmi z sierocińców i szpitali, a także uczniami i pracownikami służby zdrowia.

Malią i Sashą zajmie się ich babcia - Marian Robinson. Pierwsza Babcia - jak Robinson jest nazywana w USA - chociaż coraz częściej występuje publicznie, tym razem poświęci się wyłącznie wnuczkom.
Zrezygnowała nawet z wyjścia z samolotu wraz z córką i zięciem.
Rosyjscy fotoreporterzy jeszcze jej nie znają - ma więc szansę kupić wnuczkom pamiątkowe matrioszki z wizerunkiem ich taty i prezydenta Miedwiediewa...