Biały Dom od kuchni, a raczej - przez skrzynkę pocztową
Każdego tygodnia, do Białego Domu przychodzi 65 tys. papierowych, tradycyjnych listów i ponad 100 tys. e-maili.
Ile z nich czyta prezydent osobiście? 10 dziennie!
Listy szczęśliwców, które trafiają do prezydenta, są reprezentatywne dla tego, o czym najczęściej piszą Amerykanie.
Ostateczne decyzje podejmuje dyrektor ds. korespondencji, Mike Kelleher.W wideo nagranym przez Biały Dom , ukazującym kulisty pracy prezydenta, Barack Obama mówi, że właśnie te 10 listów każdego dnia pozwala mu zachować kontakt z rzeczywistymi problemami Amerykanów lepiej niż cokolwiek innego - badania, raporty czy sondaże.
"Część z nich jest zabawna, część - wyraża złość. Wielu autorów wyraża też smutek i frustrację sytuacją życiową, w jakiej się znaleźli" - opowiada prezydent.
Wiele z listów, zwłaszcza ostatnimi czasy, dotyczy systemu opieki zdrowotnej.
Niektóre z nich są bardzo osobiste: jedna kobieta przesłała prezydentowi list napisany przez jej ojca, walczącego na zachodnim froncie II wojny światowej.
Barack Obama był poruszony tym wyrazem patriotyzmu - zarówno samej kobiety, która przesłała tak ważny dla niej list, jak i jej ojca, autora listu z Niemiec.
Wideo przedstawiające "Biały Dom od kuchni" ma być swoistym mini-serialem regularnie wypuszczanym przez prezydencką kancelarię.
Pierwszy odcinek przedstawia drogę listu wysłanego do prezydenta i jak korespondencja obywateli trafia do Gabinetu Owalnego.
w USA bardzo popularne są specjalne odcinki najpopularniejszych seriali przedstawiające kulisy ich powstawania, wywiady z aktorami itd. Najczęściej publikowane są one na dedykowanych stronach www.
Jeśli prezydentura też jest serialem - ze zwrotami akcji, momentami napięcia i dramatu, to konieczne jest także publikowanie specjalnych odcinków <Behind the scenes>. <Making of> natomiast - film dokumentujący drogę Obamy do Białego Domu, nakręcony przez stację HBO, będzie miał premierę 3 listopada, w wigilię rocznicy wyborów.


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz