Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Moda na resetowanie

Moda na resetowanie


22 wrzesień 2009
A A A

 

Ostatnimi czasy bardzo modne stało się pojęcie „resetowania stosunków wzajemnych”. Z operacją taką mieliśmy do czynienia w przypadku relacji USA – Rosja. Mark Brzeziński w ostatnim artykule na łamach „New York Times’a” zauważył potrzebę "zresetowania stosunków z Polską i Czechami". Wydaje się, iż taki „reset” jest istotnie potrzebny i to nie tylko ze strony amerykańskiej.

Zdaniem Brzezińskiego, działania administracji George’a Busha doprowadziły do sytuacji, w której partnerstwo pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Polską i Czechami jest w tych dwóch ostatnich krajach utożsamiane z planami budowy elementów tarczy antyrakietowej. Stąd też rezygnacja z tych planów przez administrację Obamy została niejako automatycznie odczytana jako rezygnacja ze „strategicznego partnerstwa.” Negatywny odbiór tego faktu w Polsce został spotęgowany przez datę 17 września (70 rocznica wkroczenia wojsk sowieckich do Polski w 1939 roku).

Można się spodziewać, iż decyzja prezydenta Obamy będzie miała pozytywne skutki także dla Polski. Poprawa klimatu w stosunkach wzajemnych Rosja – USA niewątpliwie przyczyni się do zmniejszenia napięć także w Europie Środkowo – Wschodniej. Sprawa obrony przeciwrakietowej ostatecznie powinna stać się obszarem współpracy na forum NATO. Być może warto dać szansę koncepcjom rodzimego przemysłu zbrojeniowego (projekt systemu obrony przeciwlotniczej zaproponowała Grupa Bumar).

Dobrze byłoby jednak, aby dyskusja wokół tarczy antyrakietowej stała się punktem zwrotnym w sferze koncepcji polskiej polityki zagranicznej. Przede wszystkim należy zweryfikować (zresetować, jak kto woli) postrzeganie roli USA w naszej polityce zagranicznej. Stany Zjednoczone pozostają jednym z najważniejszych (jeśli nie najważniejszym) sojusznikiem Polski. Nie zmienia to jednak faktu, iż na sojusz ten należy patrzeć (i oceniać go) w kategoriach realistycznych a nie idealistycznych. Na pierwszym planie powinny być korzyści, jakie wynosi Polska ze współpracy z sojusznikiem – cytując w tym miejscu Lecha Wałęsę: ”musimy przede wszystkim dbać o swój interes.” Polska polityka bezpieczeństwa nie może opierać się tylko i wyłącznie na sojuszu z USA.

Przekonanie o istnieniu jakichś „specjalnych” stosunków pomiędzy Polską a USA było i jest iluzoryczne (choć w dużym stopniu wyjaśnia dlaczego w Polsce Bush jest oceniany lepiej niż Obama). Ani Polska, ani żaden inny kraj Europy Środkowo – Wschodniej nie jest w stanie być równorzędnym partnerem Stanów Zjednoczonych – co najwyżej krajem istotnym z punktu widzenia polityki USA w regionie. Trudno nie zgodzić się w tym miejscu z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, który stwierdził, iż partnerem strategicznym dla USA może być Unia Europejska jako całość – a nie któreś z państw europejskich samodzielnie.