Wirtualna Ukraina
Ukraina po wyborach. Zamknięte spotkanie frakcji Nasza Ukraina – Ludowa Samoobrona. i deputowana, która jego przebieg przekazuje za pomocą Twittera. Nowoczesne technologie powoli wkraczają na scenę polityczną państw Europy Wschodniej.
Lesia Orobec, 28-letnia deputowana NU-LS na bieżąco prowadzi swój mikroblog. Nie inaczej było z zamkniętym spotkaniem frakcji, gdzie dyskutowano nad poparciem politycznym, jakiego NU-LS miałaby udzielić. Po zebraniu pojawiła się oficjalna informacja, że frakcja przedstawi swojego kandydata na premiera w przypadku formowania koalicji z jakąkolwiek siłą polityczną. Najpierw rozmowy mają się toczyć nad zachowaniem obecnej koalicji, w razie ich fiaska, z Partią Regionów i Blokiem Łytwyna.
A jak wyglądała dyskusja od środka, przedstawia Orobec (w nawiasach uwagi autorki):
Z liczącej 71 deputowanych frakcji na początku spotkania pojawiło się 30 (a więc nie było większości, na spotkanie nie przyszli deputowani Ludowej Samoobrony)
Dyskusję prowadził Mykoła Martynenko (szef parlamentarnej frakcji NU-LS).
Roman Zwarycz opowiedział się za poparciem projektu politycznego Julii Tymoszenko, co spotkało się z nikłym poparciem ze strony pozostałych. Po pewnym czasie widząc, że niewiele wskóra, wyszedł trzaskając drzwiami.
Pojawiła się informacja, że Wiera Uljanczenko (szefowa Sekretariatu Prezydenta Wiktora Juszczenki) obdzwania deputowanych NU-LS, chcąc pozyskać ich poparcie dla kandydatury Juszczenki na stanowisko premiera.
NU-LS nie ma żadnej oficjalnej lub nieoficjalnej propozycji porozumienia od Janukowycza na temat.
Wiktor Topolow (Nasza Ukraina) zaproponował poparcie kandydatury Arsenija Jaceniuka.
Dawid Żwania podziękował deputowanym, którzy nie zachowali się chamsko i pojawili na inauguracji Janukowycza. Dodał, że znani są trzej kandydaci na stanowisko premiera, kolejne mogą być już tylko gorsze.
Martynenko jest przeciwny współpracy z BJuT, który dąży do skłócenia deputowanych frakcji NU-LS.
Jaceniuk oświadczył, że nie przyszedł szukać pracy, a krzesło premiera jest elektryczne. Ponieważ trzeba będzie ogłosić kryzys, zasiądzie w nim „Kirijenko” (nawiązanie do nazwiska Wiaczesława Kyrylenki, szefa Naszej Ukrainy; kojarzy się ono z nazwiskiem Siergieja Kirijenki, rosyjskiego premiera w czasach kryzysu 1998 roku).
Taras Steckiw w sojuszu z Partią Regionów widzi jedynie taktyczne korzyści, żadnych powiązanych z korzyściami wyborczymi.
Wiktor Matczuk – koalicja z BJuT jedynie pod warunkiem, że Tymoszenko nie będzie premierem. Wskazał, że Ukraina jest na skraju zapaści, a to jest wyrok dla premiera. Jeśli koalicja z Partią Regionów - trzeba być pewnym jego zasad. A różnica między Jaceniukiem i Juszczenką na wyborach wyniosła jedynie 1,5 punktu procentowego.
Hrycenko: Tymoszenko i Janukowycz niczym między sobą się nie różnią i opowiedział się przeciwko rozwiązywaniu koalicji.
Ponieważ w ciągu trwania całego spotkania przewinęło się razem 37 deputowanych, co wliczając chorych, pozwoliło uznać Martynence, że była obecna większość.
Martynenko został wydelegowany na negocjacje (ma też stworzyć w tym celu grupę roboczą), bez prawa podpisywania porozumienia.
Kolejne spotkanie frakcji w poniedziałek, więc prawdopodobnie ciąg dalszy nastąpi…
Wykorzystanie nowych technologii i serwisów społecznościowych przestaje być domeną Zachodu. Coraz częściej po tego typu formy komunikowania się ze społeczeństwem sięgają również politycy Europy Wschodniej. Swój kanał w serwisie YouTube ma np. Julia Tymoszenko. Na LiveJournal prowadzi swój blog. Chyba najbardziej zorientowanym w nowoczesnych mediach jest Sierhij Tihipko. Ma swój mikroblog na Twitterze, konto na Facebooku, Vkontakte i Odnoklassnikach (rosyjski odpowiednik naszej-klasy), Flickr i LiveJournal czy kanał na Youtube. Walka polityczna na Ukrainie toczy się na różnych frontach, coraz częściej będzie to również front wirtualny.


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz