Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Merkel po wyborach w NRW

Merkel po wyborach w NRW


24 maj 2010
A A A

Trwające od kilku dni rozmowy nad powołaniem koalicji Socjaldemokracji (SPD) z Zielonymi oraz Die Linke zostały zerwane. Wszystko wskazuje na to, że w Nadrenii dojdzie do nowych wyborów lub powołania wielkiej koalicji. To dobra wiadomość dla Merkel.

Kanclerz Merkel nie ma ostatnio łatwego życia. Zarówno szalejący na europejskim parkiecie kryzy wokół Grecji i euro jak jej wewnątrzniemieckie problemy po raz kolejny wystawiają szefową CDU na próbę sprawnego rządzenia. Czy Merkel sobie z tym poradzi? Wybory do Landtagu w Nadrenii Północnej Westfalii (NRW) miały być nowym otwarciem rządów koalicji CDU/CSU-FDP. Już dziś wiemy, że tak nie będzie.

Od kilku miesięcy w Berlinie mówiło się, iż rząd CDU nie będzie podejmował żadnych zdecydowanych ani trudnych politycznie decyzji z uwagi na zbliżające się wybory w NRW. Doskonale widzieliśmy to na przykładzie kryzysu greckiego, gdzie Merkel zwlekała z podjęciem, a raczej z ogłoszeniem, decyzji do czasu lokalnych wyborów. Podobnie zachowywała się w odniesieniu do Afganistanu i reformy podatków. Tylko nie denerwować najbardziej zaludnionego niemieckiego landu - NRW, by dać szansę reelekcji premierowi tego kraju związkowego Jürgenowi Rüttgersowi (CDU). Ten plan nie przyniósł jednak sukcesu. CDU zdobyła największą liczbę głosów jednak nie jest wstanie z nikim utworzyć większościowej koalicji.

Ale to nie jest zła informacja dla Merkel. Wbrew pozorom brak rządu CDU w tym landzie stwarza pani kanclerz kilka ciekawych możliwości do rozegrania w polityce berlińskiej. Przede wszystkim chodzi o unikanie trudnych tematów dotyczących reform promowanych przez liberałów. Jeżeli CDU nie wejdzie do wielkiej koalicji w NRW, rozmowy rozpoczęły się w zeszłym tygodniu, to straci większość w Bundesracie. Będzie to automatycznie oznaczało, iż w kluczowych decyzjach Merkel będzie musiała szukać porozumienia z opozycję, by przegłosować własne projekty. Ale jest też drugie wyjście. CDU nie będzie podejmowało tematów korzystnych dla FDP a winą za to obarczy słabą pozycję w Bundesracie.

Dodatkowo słaby wynik FDP w landzie może spowodować, że Guido Westerewelle nie będzie w stanie wywierać silnego wpływu na koalicyjnego partnera w Berlinie. Spadająca popularność wicekanclerza i szefa niemieckiej dyplomacji powinna skłonić Westerwelle do zmiany taktyki z promowania swojej partii na rzecz prezentowania się jako niemiecki mąż stanu, co wychodzi politykowi FDP nienajlepiej.

Najważniejszy w powyborczych rozważaniach jest jednak fakt, iż pani kanclerz czeka w NRW na swoją ulubioną wielką koalicję. Najchętniej również w Berlinie rządziłaby z socjaldemokratami, których na każdym kroku chwali za dobre cztery lata wzajemnego sprawowania władzy.