Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Pożoga

Pożoga


23 sierpień 2010
A A A

Czeczeni  powiadają, że to rozgniewany Prometeusz sprowadził ze szczytów Kaukazu ogień na rosyjskie przestrzenie. Inni tak jak szef agroholdinu „Russkoje Mołoko” twierdzą, że to kara za grzechy Rusi i grożą zwolnieniami wszystkim pracownikom żyjącym na „kocią łapę”. Jaki jest prawdziwy powód niewyobrażalnych rozmiarów pożogi, która objęła 856tys km2 największego państwa świata?

Straty rosyjskie już dziś szacuje się na 1% rosyjskiego PKB. Dopełnieniem tragedii staje się panika wywołana artykułem gazety "Komsomolskaja Prawda", która opisała zniknięcie kaszy gryczanej ze sklepowych półek. Jest ona podstawowym składnikiem mniej zamożnej części rosyjskiego społeczeństwa, które doświadcza także dramatycznych wzrostów cen chleba. Sytuacji nie poprawia nawet doraźny zakaz eksportowania płodów rolnych z terenu Rosji.

Głównym problemem pożogi i jej konsekwencji dla gospodarki jest postępująca od dekady centralizacja władzy przez Putina. Faktyczny brak samorządności i nagminne łamanie zasady subsydiarności przynosi tragiczne żniwo, którego nie zasypie 5mld rubli przeznaczonych przez Dumę na odbudowę kraju. Główny winowajca pożogi siada dziś za sterami samolotu gaśniczego zamazując swoją rolę we wprowadzeniu nowego Kodeksu Leśnego w 2007 roku, który zmniejszył liczbę rosyjskich leśniczych z 200 na 50 tysięcy osób. Również prowadzenie rabunkowej polityki osuszania torfowisk, które stanowią istotny surowiec energetyczny jest dziś zbywane milczeniem. Namaszczanie przez Kreml lokalnych liderów powoduje, że przestają się liczyć z interesem lokalnych społeczności a niedawny dobór kandydatów na stanowisko gubernatora Obwodu Kaliningradzkiego jest jedynie wyjątkiem od reguły. Każdy z ubiegających się o to stanowisko polityków jest autochtonem, co może oznaczać ukłon Kremla w stronę miejscowej ludności, która stanowiła trzon sporych demonstracji antyrządowych kilka miesięcy temu. Także rosyjskie służby jak się okazało nie zdały egzaminu podczas walki z pożogą. Przykładem może, być ministerstwo do spraw nadzwyczajnych (istnienie takiego ministerstwa świadczy o specyfice rosyjskiej demokracji), w którym stosunek kadry dowódczej do zwykłych mundurowych jest siedem razy wyższy niż w skorumpowanej armii rosyjskiej.

Czy będziemy świadkami „wyciągnięcia konsekwencji” wobec winnych tej tragedii? Nie sądzę. Postępowanie rosyjskiej Dumy, która zastanawia się nad odgórnym wprowadzeniem ograniczeń marż handlowych w sklepach świadczy o tym, że władza postanowiła kontynuować trend centralizacji władzy i gospodarki za wszelką cenę. Jakie efekty przynosi wprowadzanie odgórnych cen w gospodarce wie każdy ekonomista, ale nie Kreml… Władza nie „wyciągnie konsekwencji” wobec siebie samej, można spodziewać się jedynie dymisji urzędników mniejszej rangi. Kwestia pożogi może stać się jednak kluczowym elementem przyszłej kampanii prezydenckiej. Konsekwentnie uważam, że Medwiediew nie jest awatarem Putina a jego aspiracje polityczne dadzą o sobie znać.

Piotr A. Maciążek