Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie 9/11

9/11


11 wrzesień 2011
A A A

 

W takim dniu jak dziś pozostaje jedynie pochylić głowę i oddać hołd wszystkim ofiarom ataków terrorystycznych na świecie. Ataków, których symbolem są nieistniejące już dziś wieże Światowego Centrum Handlu, symbolu kapitalizmu, ale z pewnością już nie demokracji. Czy zasadne są zatem głosy mówiące, iż był to zamach na demokrację? W pewnym istotnym sensie tak. Pewnym jednak również  jest to, że akt terroru skierowany przeciwko Ameryce, był aktem wymierzonym w obecny system ekonomiczny świata. W system, który nie wszystkim wydaje się sprawiedliwym.

Prawdopodobnym jest również, że do mających miejsce zamachów nigdy by nie doszło, gdyby nie prowadzony od wieków  na narodach arabskich rabunek  ich naturalnych bogactw, który prowadziły kraje Zachodu w czasach tzw kolonializmu i który niestety prowadzą w wielu miejscach świata nadal. Pytaniem pozostaje, dlaczego Ameryka nie podążała dotąd drogą mogącą to zmienić? Odpowiedź wydaje się prosta. Ponieważ Ameryka wcześniej w swojej historii,  miała tylko jednego polityka formatu Baracka Obamy.  Ale czy 44 prezydent USA odważy się to zmienić, idąc za głosem swego wielkiego poprzednika, Johna F. Kennedy'ego?