Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Rosyjskie IT

Projekt Ruleaks.net zmienia swój profil działania. Początkowo portal zajmował się przekładem na język rosyjski tekstów publikowanych na WikiLeaks, odnoszących się do Rosji i krajów WNP. Obecnie twórcy strony zapowiadają, że oprócz tłumaczenia materiałów rozszerzają swą działalność o zbieranie i publikowanie materiałów przekazywanych przez sympatyków portalu.


Ruleaks.net działa na identycznych zasadach na jakich działa WikiLeaks, tak więc materiały może przesłać każdy. Dla chętnych portal udostępnia konkretne zasady przesyłania dokumentów oraz przedstawia dokładny opis instalacji i konfiguracji klienta sieci TOR, który zapewnia osobie przesyłającej dokumenty pełną anonimowość.

Jak zapewnia PPR, wszystkie dokumenty przed publikacją są wnikliwie weryfikowane, przez  zespół ekspertów, którzy posiadają odpowiednie kwalifikacje, jednak dane osobowe ekspertów z powodu bezpieczeństwa nie będą upublicznione.

W związku z dość zawiłą drogą rejestracji partii politycznych w Rosji, na razie Piracka Partia Rosji nie jest partią polityczną w myśl rosyjskiego prawa. Według planów PPR w przeciągu najbliższego roku organizacja ta uzyska zdolność zarejestrowania partii politycznej.
23 Jan, 2011 Kategorie: Nieotagowane   
Premier Władimir Putin podpisał plan migracji państwowej administracji na FLOSS. Według przyjętego planu wdrożenie Linuksa w urzędach rozpocznie się w drugim kwartale 2012 r.


Oficjalnie dokument nosi nazwę Plan przejścia federalnych organów władzy i jednostek budżetowych na wolne oprogramowanie 2011 – 2015, grafik przejścia w języku rosyjskim jest dostępny pod tym adresem.
Do końca 2011 r. mają zostać uporządkowane wszystkie kwestie prawne związane z wolnym oraz komercyjnym oprogramowaniem, łącznie z problemem księgowania w firmach darmowego oprogramowania. Ustalone mają zostać również formaty wymiany danych. Według planu do 2012 zostanie wyselekcjonowane pierwsze repozytorium programów, które będą instalowane podczas
testów.
W 2012 roku, rozpocznie się testowe wdrożenie wyselekcjonowanych programów w wybranych urzędach, jeżeli operacja ta zostanie przeprowadzona pomyślnie, do końca III kwartału 2014 roku, wolne oprogramowanie zostanie wdrożone we wszystkich urzędach.
Wydawało się już, że plan migracji przechodzi do zamrażalki i będzie czekał na lepsze czasy, pytanie brzmi czy Rosji wystarczy determinacji i wytrwałości w przeprowadzeniu tak dużej i w gruncie rzeczy niełatwej migracji? A może plan Wolnego Oprogramowania w urzędach podzieli losy wolnego oprogramowania w szkołach, który to jakiś czas temu wkroczył w okres stagnacji. Jednego możemy być pewni, spora część polityków traktuję tę sprawę niezwykle ambicjonalnie i honorowo.
23 Jan, 2011 Kategorie: Nieotagowane   

Do końca roku prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Medwiediew otrzyma oprogramowanie pozwalające mu na kontrolowanie w czasie rzeczywistym terminów wykonywania prezydenckich poleceń służbowych.

Zasada działania programu jest bardzo prosta, każde rozporządzenie prezydenta trafi do systemu wraz z terminem wykonania, wskazaniem osób odpowiedzialnych oraz przewidywanym budżetem. Następnie urzędnik realizujący polecenie będzie mógł odznaczyć,na jakim etapie prac się znajduje. Dzięki temu prezydent będzie posiadał zawsze aktualne informacje o losie wystosowanych dekretów.

Na razie nie podano szczegółów dotyczących aplikacji, takich jak zasady działania, czy jest wieloplatformowa (na jakich systemach operacyjnych działa) ,w jaki sposób urzędnicy będą mogli wpisywać postępy w realizacji projektów.

Czytaj wiecej »
07 Nov, 2010 Kategorie: Rosja  IT  Dmitrij Medwiediew  
Były minister odpowiedzialny za niemal wszystkie reformy IT współczesnej Rosji rozpoczyna swą karierę w firmie ROSA tworzącej wolne oprogramowanie.

Leonid Rejman został powołany przez prezydenta Władimira Putina na stanowisko Ministra Łączności i Informatyzacji Federacji Rosyjskiej w maju 2000 r. Zakres działalności oraz nazwa ministerstwa wielokrotnie były zmieniane, jednak główny nurt działalności ministra pozostawał niezmienny. Leonid Rejman skupiał się na informatycznej reformie kraju. Był odpowiedzialny za program „Elektroniczna Rosja”, który nigdy nie został zrealizowany, jednak jego założenia stanowią podwaliny wielu mniejszych projektów, które udało się zakończyć pozytywnie. Były to między innymi projekty tworzenia specjalnych stref ekonomicznych dla IT, budowy dolin krzemowych, informatyzacji szkolnictwa oraz urzędów. Minister był również znany jako orędownik wdrażania wolnego oprogramowania w szkołach oraz urzędach.

W 2008 roku Leonid Rejman odszedł z Ministerstwa i rozpoczął pracę jako doradca ds. nowych technologii przy prezydencie Dmitriju Miedwiediewie. Funkcję tę pełnił do września 2010r. Plotki głoszą, że Rejman nie mógł odnaleźć się na stanowisku pozbawionym decyzyjności.
Oczywiście po odejściu takiej persony rozpoczęły się spekulacje, w której państwowej spółce zostanie zatrudniony były minister. Ku zaskoczeniu wszystkich okazało się, że minister został jednym z założycieli firmy ROSA, której głównym celem będzie tworzenie Wolnego Oprogramowania dla firm. Minister jest również akcjonariuszem funduszu NGI, właściciela Pingwin Software  - firmy, która uratowała od upadku Madrvie wykupując kontrolny pakiet akcji.

Działalność firmy ROSA na pewno będzie godna uwagi w najbliższym czasie. Nie chodzi tylko o możliwości przyciągania kapitału przez byłego ministra. Leonid Rejman, zanim został powołany przez Władimira Putina, działał z dużym powodzeniem w sektorze prywatnym. Dlatego można być pewnym, że wie jak zarabiać pieniądze, a założenie przez niego firmy ukierunkowanej na FLOSS może być dość dobrym barometrem wskazującym co tak naprawdę dzieje się z projektami wdrożenia wolnego oprogramowania w Federacji Rosyjskiej.
07 Nov, 2010 Kategorie: Rosja  Leonid Rejman  IT  
Artykuł można przeczytać również  w formacie PDF
Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat rosyjski sektor wysokich technologii jawił się wszystkim jako oaza spokoju i stabilnego wzrostu, który niejednokrotnie przyprawiał o zawrót głowy. Pomimo dobrego tempa rozwoju rynek ten nie zdążył wypracować solidnych podstaw, które pozwoliłyby mu na stabilne przetrwanie różnego rodzaju zawirowań finansowych, co zostało niestety potwierdzone przez ostatni światowy kryzys gospodarczy.

W mediach, bardzo często mówi się o tym, że Polska jest uzależniona od rosyjskich surowców energetycznych, jednak nikt nie zwraca uwagi na drugą stronę medalu. Ironią losu jest fakt znacznego uzależnienia rosyjskiej gospodarki od eksportu surowców energetycznych. To petrodolary stanowią znaczną część wpływów budżetowych Federacji Rosyjskiej, która wykorzystuje je między innymi do napędzania własnej gospodarki.  Światowy kryzys gospodarczy spowodował znaczne zachwiania cen ropy naftowej, a to z kolei przełożyło się na trudną sytuację finansową Rosji w końcu 2008 i w pierwszej połowie 2009 roku.  W drugiej połowie roku 2009 rosyjska gospodarka zaczęła wychodzić na prostą.

Zachwianie rosyjskiej gospodarki odbiło się na sektorze wysokich technologii. Na przełomie 2008/2009 z rynku IT Rosji płynęły złe sygnały i faktycznie okres ten cechowały silne spadki obrotów firm informatycznych.  Druga połowa okazała się dla firm dość pomyślna i zaczęły one odrabiać straty, dzięki temu ostatecznie rosyjski sektor wysokich technologii wyszedł z kryzysu prawdopodobnie bez większego szwanku.

Prawdopodobnie, gdyż bardzo trudno ocenić faktyczne straty rynku wysokich technologii. Według międzynarodowej firmy analitycznej PMR w 2009 roku rosyjski rynek IT skurczył się o 25%, Zupełnie inne szacunki przedstawia firma IDC, która szacuje straty na 43% względem roku poprzedniego. Dla porównania Ministerstwo Komunikacji i Łączności Federacji Rosyjskiej oblicza, że rynek IT skurczył się jedynie o 8%. Podobne wyniki prezentuje Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego, wyliczając, że rynek jest o 13% mniejszy niż przed rokiem.
Niestety dysponuję jedynie danymi finansowymi stu największych firm IT Rosji. Wydaje się, że z powodu specyfiki roku 2009 dane te nie będą oddawały w pełni obrazu. W latach 2000 – 2008 można było uważać, dane te za transparentne dla całego rynku, gdyż jak już wspomniałem, rósł on równomiernie, co zostało dokładnie opisane w tym artykule. Rok 2009 był rokiem zawirowań, co doskonale zaprezentują dane przedstawione w niniejszym opracowaniu. Wydaje się, że nie można mieć pełnego zaufania do tezy, że dane stu największych firm mogą reprezentować obraz całego sektora, gdyż w większości są to duże firmy o ugruntowanej pozycji rynkowej, często posiadają duże kontrakty państwowe, co miało niebagatelny wpływ na ich kondycję finansową w czasie kryzysu, o czym będzie jeszcze mowa w tekście. Choć z drugiej strony dane te nie są na tyle silnie odkształcone w stosunku do danych całego rynku, aby nie ufać im całkowicie.

Rok 2009 w sektorze IT – główne trendy
Przed nastaniem kryzysu, wiele firm realizując u siebie projekty IT, wybierało drogie, zaawansowane produkty rozkładając czas ich zwrotu na długie lata. Wraz z nastaniem kryzysu sytuacja zmieniła się diametralnie. Firmy oglądały dokładnie każdego rubla przed wydaniem. Stawiano na projekty relatywnie niedrogie, pozwalające znacznie wyprzedzić konkurencję pod względem technologicznym lub takie, które mogłyby się szybko zwrócić. Często decydowano się również na zakup nowego sprzętu.
Na początku 2009, 16% firm ankietowanych przez Cnews Analytics, stwierdziło, że nie zrealizują one planowanych projektów IT, 29% postanowiło jedynie ograniczyć wydatki. Pozostałe firmy zamroziły realizację. Do najczęściej zamrażanych projektów należały: Wymiana sprzętu  16%, EPR  14%, Systemy ochrony danych 10%, CRM 6%. To, że nie część z wymienionych tu projektów należy również do grupy najczęściej realizowanych, nie jest wynikiem błędnych danych. Po prostu są to typy działalności, do których należy znaczna część rynku IT Rosji.

Na jesieni 2009 sytuacja się poprawiła. Wiele firm wyciągnęło z zamrażarki projekty i rozpoczęło ich realizację.  Silnym nurtem, był zakup oprogramowania pozwalającego na wsparcie procesów biznesowych przedsiębiorstw. To właśnie systemy klasy ERP i CRM miały zdaniem przedsiębiorców wspomóc ich w walce z konkurencją.

Wiele firm szukając sposobów na obniżenie kosztów utrzymania infrastruktury IT, zainteresowało się wirtualizacją. W skrócie technologia ta pozwala na uruchomienie kilku stacji roboczych na jednym silnym komputerze/serwerze, dzięki temu pracownicy pracują na terminalach podłączonych do serwera. Rozwiązanie takie jest tańsze i często wydajniejsze od montowania standardowych komputerów. Częściej jednak wirtualizacje się serwery. Szukając sposobów na obniżenie wydatków na IT.

Ponad 58% sięgnęło po rozwiązania Open Source. Niestety w tym aspekcie nie dysponuje bardziej sprecyzowanymi danymi, ale nie była to masowa migracja na różnego rodzaju dystrybucje Linuksa. Firmy poszły w kierunku wymiany płatnych programów na ich darmowe odpowiedniki. Interesującym może wydajać się fakt, iż część firm wstrzymująca się od wdrażania rozwiązań IT rozpoczęła poszukiwania rozwiązań typu SaaS (Software as a service). W tym modelu biznesowym cała aplikacja jest zainstalowana na serwerze producenta aplikacji i udostępnia on ją (za opłatą bądź nie). Przykładem SaaS może być Google Docs - Google udostępnia nam edytor tekstu, miejsce na przechowywanie stworzonych dokumentów na swoim serwerze. Wielu analityków wskazuje, że w przeciągu najbliższych trzech lat może nastąpić silny rozwój tego sektora w Rosji. Również poza rynkiem, komercyjnym wykorzystaniem SaaS zainteresowane jest Państwo. W ramach programu Oświata, stworzone miały być usługi SaaS. Przy ich pomocy  uczniowie uruchamialiby programy wymagające znacznej mocy obliczeniowej, a nauczyciele mieli mieć dostęp do programu pomagającemu w planowaniu zajęć dla uczniów wybitnie zdolnych. Na razie projektów tych nie zrealizowano.

Proponuję teraz skupić naszą uwagę na stu największych firmach IT Rosji, przede wszystkim dlatego, że w tym przypadku dysponujemy najpełniejszymi danymi. Jak już wspomniałem, mogą one nie być wierną odbitą całego rynku. Choć obraz jaki uzyskamy, nie powinien być przesadnie zniekształcony. Wszystkie powyżej opisane procesy jakie zaszły w 2009 roku, znalazły swe odbicie w wynikach stu.

Względem roku 2008 sporo się zmieniło. Przede wszystkim po raz pierwszy od roku 1998 rynek ten zanotował spadek wartości.
Łączny dochód stu największych firm IT spadł o 13,7% w stosunku do roku 2008. Co ciekawe do roku 2008 zatrudnienie wzrastało praktycznie równomiernie do wielkości rynku. W 2009 roku nastąpił rozdźwięk pomiędzy zatrudnieniem, a wzrostem.  W porównaniu do roku 2008 w 2009 W IT pracowało o ponad 10 tys. więcej osób. Oczywiście nie obyło się, bez spektakularnych zwolnień. 

Na liście dziesięciu największych firm nie pojawiło się wiele nowych nazw, nie nastąpiło większe przetasowanie pomiędzy firmami. Jednak po raz pierwszy wielka dziesiątka straciła „cześć tortu” na rzecz pozostałych firm. Kryzys spowodował również znaczny spadek dochodów i wartości dziesięciu największych firm.
Niewielkie zmiany zaszły w obszarach działalności firm. Nadal najsilniejsze firmy łączące pod jedną marką/grupą kapitałową szerokie spektrum działań. Równie mocno, jak przed rokiem zyskiwały firmy działające w obrębie świadczenia usług. Choć ich dochody na razie są niewielkie, to w tym przypadku można być pewnym, że usługi w najbliższych latach będą siłą napędową wzrostu rosyjskiego sektora IT.
W geografii rynku nadal nic się nie zmieniło i nie można się spodziewać, że coś się zmieni w przeciągu najbliższych lat. Jak już kiedyś wspominałem na łamach bloga, nie jest to spowodowane specyfiką rosyjskiego sektora IT, a specyfiką całej rosyjskiej gospodarki ograniczającej się do jednego megapolis, jakim jest Moskwa.
Powyższy wykres przedstawia ilość firm w poszczególnych miastach, jeżeli spojrzeć na dysproporcje, w jakie występują w dochodach firm to okaże się, że  Moskwa jest niekwestionowanym hegemonem kontrolującym 96\% rynku. Stolica stale umacnia swą pozycję, wykorzystując swe bogactwo, jeżeli tylko w „regionie” pojawi się, firma przynosząca duże zyski jest ona natychmiast przejmowana przez „Moskwę”, często również dochodzi do fizycznego przeniesienie siedziby firmy z peryferii do stolicy.
 Jak widać na powyższych wykresach, przepaść pomiędzy Moskwą i resztą kraju jest niebotyczna. Pewnym jest, że nie zniknie ona w przeciągu najbliższych lat. Tak duża koncentracja firm IT spowodowała, że kryzys w tej branży był bardzo mocno odczuwalny Moskwie.

Na szczęście nie sprawdziły się prognozy mówiące o możliwości totalnej anihilacji rosyjskiej gospodarki, również sam sektor nowych technologii nie ucierpiał mocno. Wydaje się, że kryzys wręcz zadziałał jak katalizator. Ciemną stroną zmian jest jakie zaszły, jest fakt większego uzależnienia się firm od państwowych pieniędzy. Obecnie IT radzi sobie całkiem nieźle, możliwym jest, że uda się odrobić straty 2009 roku. Kolejne lata, o ile nie przyniosą ze sobą kolejnych zawirowań, powinny skutkować powrotem do dobrego tempa rozwoju. Nie bez znaczenia będą działania władz Rosji, mające na celu modernizację państwa. 

24 Oct, 2010 Kategorie: Nieotagowane   

Władze Rosji zmieniają zdanie i planują stworzenie własnego systemu operacyjnego w oparciu o rozwiązania jądra Linux. Jeszcze rok temu rządowi oficjele odżegnywali się od myśli budowy „narodowego systemu”

i wychodzili z założenia, że odpowiednia dystrybucja Linuksa stworzona przez rodzime firmy będzie najlepszym rozwiązaniem. 



Obecnie w ramach programu „Informatyczne Społeczeństwo 2011 – 2020” planuje się utworzenie specjalnego systemu operacyjnego w przeciągu najbliższego roku. Państwowy program e-Społeczeństwa, z corocznym budżetem w wysokości 10 mld rubli (około 1 mld PLN) wydaje się dobrze zabezpieczonym finansowo. Jak poinformował wiceminister Komunikacji i Łączności Ilja Massuch, program powinien zostać ostatecznie zaakceptowany we wrześniu bieżącego roku.

Obecnie brak szczegółów, a nawet konkretnego zarysu technicznej strony projektu. Dopiero we wrześniu po oficjalnym zaakceptowaniu programu rozpisany zostanie przetarg, którego rozstrzygnięcie wskaże wykonawcę programu. Według słów wiceministra system ma być pisany „od zera”, beta wersja systemu ma być zaś gotowa już w 2011, a końcowa w 2013. System ma zostać udostępniony bezpłatnie, ale jego wykorzystanie w urzędach będzie jedynie rekomendowane, a nie obowiązkowe, przy czym w przypadku zakupu „zachodniego” (jak podkreślił Ilja Massuch) rozwiązania, urząd będzie musiał dokładnie umotywować swój wybór.

Według zapowiedzi wicemistera system ma zostać przygotowany wyłącznie przez rosyjskie firmy i rodzimych specjalistów. Również repozytorium programów znajdować ma się pod ścisłą kontrolą państwa. Jednocześnie
wykluczył on możliwość, by przy stworzeniu systemu pracowali francuscy inżynierowie z Mardiva (wykupionej niedawno przez rosyjski fundusz NGI)

O możliwości stworzenia „narodowego” systemu operacyjnego od jakiegoś czasu krążyły plotki, teraz zostały one oficjalnie potwierdzone. Jednak w Rosji od słowa do czynu często mija wiele czasu. Mając jednak na uwadze rosyjską specyfikę patrzenia na świat, wysoce prawdopodobnym jest, że system powstanie. Bez odpowiedzi jednak pozostaje pytanie, na ile będzie to nowa dystrybucja Linuksa, a na ile autonomiczny system.
28 Jul, 2010 Kategorie: Nieotagowane   

Ostatnimi czasy władze Białorusi częściej spoglądają na możliwości jakie daje internet i to. co widzą najwidoczniej nie przypadło im do gustu. Dlatego też niedawno stworzono kilka projektów ustaw, intencją których jest ograniczenie dostępu do sieci.


Jako że władza na Białorusi działa sprawnie, idea szybko przekształciła się w konkretne przepisy, i tak: pierwszy z nich nakłada na dostawców internetu i kafejki internetowe obowiązek kopiowania dowodów osobistych osób, które uzyskują dostęp do globalnej sieci. Dokumenty te mają być przechowywane przez rok. Dodatkowo firmy są zobowiązane do przechowywania danych o wykorzystaniu internetu (logów).

Jednak dla samych białoruskich internautów takie postępowanie to nie nowość, gdyż praktyki takie były stosowane również przed wejściem w życie wspomnianych przepisów. Dlatego też większość internautów traktuje to tak naprawdę jako usankcjonowanie prawne pewnej sytuacji.

Obecnie władze prowadzą pracę nad przepisami umożliwiającymi utworzenie „czarnego spisu stron internetowych”, na które dostęp byłby oczywiście zabroniony lub reglamentowany. Oczywiście działania te są podejmowane w imię dobra i ochrony obywateli. Na czarną listę mają trafiać strony prezentujące pornografię, treści pedofilskie, terrorystyczne itp. Pieczę nad spisem trzymać ma Białoruska Inspekcja Łączności Elektronicznej (БелГИЭ).

Pozornie kroki podejmowane przez Białoruś przypominają sytuację, z którą mieliśmy do czynienia w Polsce. Jednak z tą różnica, że białoruscy urzędnicy planują stworzenie dwóch „czarnych list” . Do tej pierwszej trafią wszystkie strony z białoruskiej domeny .by, natomiast drugi spis obejmować ma strony umieszczone we wszystkich innych domenach.

Według przepisu, aby otrzymać dostęp do spisu blokowanych stron internetowych będzie trzeba złożyć odpowiednie dokumenty i uzyskać zgodę powyżej wspomnianej Inspekcji Łączności Elektronicznej.

Wydaje się, że działania legislacyjne podjęte przez władze wymierzone są przeciwko organizacjom opozycyjnym, które prężnie działają w internecie. Do walki z nimi wykożystany może zostać przepis pozwalający blokować wszystkie te adresy, na których znajdują się strony łamiące białoruskie prawo. Wielce prawdopodobnym jest, że nowe przepisy nie spowodują ograniczenia dostępu do stron i portali, wokół których działają organizacje przeciwstawiające się Łukaszence. Tak więc działania te nie przyniosą oczekiwanych rezultatów.
28 Jul, 2010 Kategorie: Nieotagowane   
 
Internet w Rosji rozwija się bardzo szybko. Nawet kryzys nie wpłynął znacząco na dynamikę wzrostu ilości nowych internautów. Obecnie można podłączyć się do globalnej sieci na terenie niemal całej Federacji Rosyjskiej. Również działania władz nie są tu bez znaczenia, chociażby firmowany przez prezydenta Dmitrija Miedwiediewa program Państwowej E-administracj i E-poczty, czy program „internet w każdej szkole”, choć od czasu do czasu wpada w pewne zawirowania, spowodowane głównie rozgrywkami wokół tego, kto ma płacić rachunki, działa całkiem sprawnie. 

Według ostatnich badań „RUmetriki” wynika, że 45% Rosjan jest uzależnionych od internetu. To wynik nieco lepszy niż jeszcze rok temu, kiedy to 49% obywateli Rosji deklarowało uzależnienie od sieci. Co ciekawe niemal połowa respondentów, którzy zdeklarowali się jako uzależnieni, również zaznaczyło odpowiedź, że nie braliby pod uwagę odłączenia internetu, gdyby w domowym budżecie brakowało środków na zakup żywności. Na natychmiastowe odłączenie od sieci zgodziłoby się 17% respondentów. Pozostała część wyników została zaprezentowana na wykresie kołowym poniżej. Ankietowani odpowiadali na pytanie o to, jakie warunki finansowe ich rodziny, skłoniłyby ich do rezygnacji z podłączenia do internetu.
Badanie miało również sprawdzić w jakim celu Rosjanie głównie wykorzystują internet. Badani najczęściej odpowiadali, że internet to dla nich źródło informacji, na kolejnym miejscu znalazła się odpowiedź, że internet pomaga w utrzymywaniu kontaktu z rodziną i przyjaciółmi.

Autorzy badania wskazują na fakt, że w okresie kryzysu znacząco wzrosło zainteresowanie wykorzystaniem internetu w celu zwiększenia oszczędności oraz jako źródła zarobku. W porównaniu z poprzednimi badaniami wzrosło również zainteresowanie grami on-line. Znakomitą część badanych stanowiła grupa używająca internetu od 3 – 6 lat.
08 Jun, 2010 Kategorie: runet  Rosja  Internet  


Od dłuższego czasu Władimir Putin daje asumpt ku temu, by sądzić, że nowe technologie są ważnym elementem planowania strategii rozwoju Rosji na najbliższe dziesięciolecia. Premier 24 maja podpisał postanowienie Nr 365 dające ministrowi Łączności i Masowej Komunikacji specjalnie pełnomocnictwo w zakresie finansowania programów związanych z informatyzacją państwa.

Nowe pełnomocnictwo ma za zadanie zrównoważenie władzy pomiędzy wspomnianym ministerstwem a Ministerstwem Finansów. Jak do tej pory często dochodziło do sytuacji, w której projekty albo nie otrzymywały zagwarantowanych środków na czas lub też budżety programów były drastycznie okrajane w Ministerstwie Finansów.  Według nowych przepisów dokumenty związane z finansowaniem projektów informatyzacji państwa będą oceniane przez specjalną komisję Ministerstwa Komunikacji i Łączności.  W przypadku gdy uzyskają akredytację, będzie musiała być uznana przez ministerstwo finansów.

Jest to kolejny krok wykonany przez władze Rosji w stronę wzmocnienia pozycji nowych technologii. Co ważniejsze wydaje się on znacznie odważniejszy i rozsądniejszy, niż powoływanie kolejnych spec-komisji eksperckich przy urzędzie premiera, czy prezydenta. Otwartym pozostaje temat - czy przy tak swobodnym dysponowaniu funduszami nie będzie dochodziło do nadużyć na masową skalę. Pomyśle zakończenie projektu nie zależy jedynie od funduszy. W przeszłości wiele projektów zakończyło się niepowodzeniem po prostu na skutek złego planowania.
08 Jun, 2010 Kategorie: Rosja  Państwowy program  IT  E-Rosja  


W wojnie o rząd dusz jakimi są rosyjskie szkoły, przyszedł czas na kolejną rundę ciosów wymienianych pomiędzy firmami dostarczającymi płatne – własnościowe oprogramowanie,
a firmami związanymi z Wolnym i Otwartym Oprogramowaniem.

Microsoft rozpoczął akcję bezpłatnej rozsyłki płyt z oprogramowaniem do wszystkich rosyjskich szkół. W skład zestawu wchodzą dwie płyty DVD. Pierwsza zawiera Windows 7, na drugiej znajduje się Office 2007 oraz materiały dydaktyczne i szkoleniowe. System Windows oraz pakiet Office posiadają licencję, która pozwala na bezpłatne korzystanie do końca 2010 r. Oprogramowanie dostarczane w ramach akcji można instalować na wszystkich komputerach szkolnych oraz na prywatnych komputerach nauczycieli.

Co ciekawe, partnerem w akcji Microsoft Rosja została Poczta Rosyjska. Nieznane są szczegóły umowy pomiędzy tymi podmiotami, jednak wydaje się bardzo prawdopodobne, że główny dostarczyciel usług informatycznych dla Rosyjskiej Poczty może liczyć na specjalne traktowanie. Inaczej wysyłka tak dużej ilości płyt kosztowałaby Microsoft 4,8 mln RUB (4,5 mln PLN). Dla porównania akcja rozsyłki pakietu z dystrybucjami Linuksa do wszystkich rosyjskich szkół (więcej płyt i materiały książkowe) kosztowała 17 mln RUB.


Akcja Microsoft nie jest przypadkowa, zbliża się bowiem termin końca działalności państwowego programu Pierwsza Pomoc 1.0. Tym samym władze poszczególnych Okręgów Federalnych będą musiały się zdecydować, czy wykorzystywać płatne komercyjne oprogramowanie, czy skorzystać z propozycji rodzimych producentów Wolnego i Otwartego Oprogramowania. Klamka jeszcze nie zapadła, dlatego też należy w najbliższym czasie oczekiwać odpowiedzi ze strony zwolenników FLOSS w szkołach Rosji. Nie bez znaczenia na wybór urzędników będą sygnały płynące zza murów Kremla.
30 Mar, 2010 Kategorie: Nieotagowane   
««  start « poprz. 1 2 3 nast.  » koniec »»
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Rosyjskie IT

Piotr Matyska