Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Blogi psz.pl

Czasem człowiek dowiaduje się więcej z nudów, niż z ciekawości. A więc siedzę sobie przed TV i, jak to się mówi, pstrykam pilotem, aż … słyszę po rosyjsku jakąś rozmowę o gazie. Wiadomo, gdzie jest gaz, tam Rosja, gdzie Rosja, tam nasze, polskie interesy. Więc zatrzymuję się na rosyjskiej telewizji Planeta RTR, ale … chyba coś mi się pomyliło, bo teraz jakiś wąsaty coś po turecku mówi o gazie. Dopiero tłumaczenie tej mowy na rosyjski budzi mnie, bo słyszę, że odwieczny sojusznik USA, Wielkiej Brytanii, Rosji, Chin, Polski, Francji, Niemiec itd., itp., Turcja wyraziła zgodę na budowę tzw. Południowego potoku rosyjskiego gazociągu z Federacji Rosyjskiej do Austrii. Natychmiast przypominam sobie, że my tez mieliśmy jakieś plany pt. Nabucco. I wcale nie chodzi o tego Nabuchodonozora z Babilonii, lecz o tzw. gazociąg Nabucco, którym miał by być (kiedyś w przyszłości) transportowany gaz ziemny z Iranu, Azerbejdżanu, Rosji czy też wschodniej części Turcji do UE. Tylko kiedy? Żaden szanujący się ekspert nie odpowiedziałby na to pytanie, bowiem zanim Unia Europejska policzy efekty i koszty ekonomiczne, musi dopracować wspólne stanowisko w tej sprawie, albo i … nie. Choć nie wykluczone, że przy okazji najpierw zajmie się prawami człowieka tu i tam, a potem tu i ówdzie znajdzie pilniejsze sprawy i… I tak w kółko! Zresztą, teraz już nie ma co płakać nad wylanym mlekiem. Był(o) Nabucco i zniknęło jak Babiloński monarcha (po tym ostatnim chociaż opera Verdiego została).
A ja tu widzę, że Miller (nie ten nasz – kudy tam naszego do ruskiego?), szef Gazpromu Aleksiej Miller, podaję rękę tureckiemu ministrowi energetyki i ogłasza, że pierwsze dostawy komercyjnego gazu z Rosji do Europy, Południowym potokiem (czy jak tam się nazywa), zaczną się pod koniec 2015 roku. 
Trochę oszołomiony i dezorientowany zastanawiam się kiedy rosyjsko-niemiecki Północny potok złączy się z rosyjsko-tureckim Południowym potokiem i ściśnie nam cienkie (i zachrypnięte od krzykackiego politykierstwa) gardełko? Ale to była dopiero połowa strachu.
Jak każdy współczesny człowiek, jestem uzależniony od Internetu (nie palę i nie piję, ale bez Internetu palnę sobie w łeb!). A więc „otwieram” internet i na stronie Biznes TV РБК (rbctv.rbc.ru/archive/main_news/text/562949982416161.shtml) czytam czarno na białym, że 28 grudnia Moskwa i Ankara dogadały się w sprawie dostarczania rosyjskiego gazu do Turcji aż do 2021 i 2025 roku. Na domiar złego portal show-biz.novostimira.com/news_1451166.html bardzo uprzejmie i tak samo radośnie informuje, że już 16 września w Soczi Gazprom, włoskie ENI, francuskie EdF oraz niemieckie Wintershall podpisali porozumienie akcjonariuszy morskiego odcinka w sprawie projektu Południowy potok, i, że zgodnie z tym dokumentem Gazprom ma 50%, ENI 20% a reszta 15%. Choć źródła rosyjskie nie podają komu należy się reszta (15%), to i tak nie ma znaczenia, bo orientacyjna cena tego potoku (czy gazociągu, czy też rurociągu itd.) wynosi co najmniej 15,5 mld euro.
I tutaj top.rbc.ru/economics/08/11/2011/624072.shtml mnie (ale to całkowicie) dobija tytułem pewnego artykułu! Rosja „przywiązała” Europę pierwszą linią Nord Stream. Po rosyjsku ładnie i łagodnie brzmi „pierwszą nitką”. Ta nić, to … jak sznur na szyi! I to narzucony nie przez Rosję lub innych akcjonariuszy Południowego czy też Północnego potoku (w sumie to są prawie te same firmy), lecz przez nieudolną politykę energetyczną naszych rządów! Wszystkich rządów! Nie umieliśmy się dogadać z kim trzeba? No to inni to zrobili!
Dobrze, już przestaje denerwować. Powiem tylko, że dostaliśmy niezły prezent sylwestrowy! W sumie, może i to ma sens, przecież Św. Mikołaj pochodzi z Turcji, prawda? 

29 Dec, 2011 Kategorie: Rosja  gazociąg  
 

Już trochę opadły emocje z powodu uchwały Sejmu RP upamiętniającej 17 września 1939 r. - z okazji 70-lecia napaści Armii sowieckiej na Polskę. Choć tu i tam jeszcze pojawia się jakiś polityk, który niezadowolony zaciąga nosem, ale to już „drobnica".

W gruncie rzeczy cała Rosja była (i jeszcze trochę jest) oburzona, że Polska porównała faszystowskie Niemcy z Rosją sowiecką. Rosjan w pewnym sensie nawet rozumiem, bo kto by się nie oburzył, gdyby był od niemowlaka wychowany w duchu wyjątkowości, krystalicznej czystości i uczciwości czerwonoarmistów? Woja Ojczyźniana (czyli II woja światowa) dla Rosjan była, jest i będzie wydarzeniem nadzwyczajnym i niemalże najistotniejszym w dziejach ludzkości. Tyle z perspektywy szarego patrioty.

Ale ... mimo to w żaden sposób nie rozumiem tzw. rosyjskich elit politycznych. Czy rzeczywiście sądzą, że samo negowanie faktu agresji wyeliminuje problem? Czy rzeczywiście są tacy naiwni? A może są przekonani, że własne przekonania mogą przekonywać innych, że Armia Czerwona rzeczywiście przyniosła wyzwolenie? Nie wiem, ale uważnie obserwując rosyjskie media i wypowiedzi polityków, zauważyłem, że w sumie jedynie dwa słowa (faszyzm i ludobójstwo) spowodowały zdziwienie, konsternację a potem piekielną wściekłość polityków Rosji. Wyglądało to jak trzęsienie ziemi w oceanie, co powoduje potem tsunami - jak ktoś śmie porównywać faszyzm z komunizmem? I wtedy kompletnie straciłem orientację w rzeczywistości ... historycznej: dlaczego drodzy Rosjanie obruszają się na Polskę? Przecież to nie my pierwsi nazwaliśmy władzę sowiecką mianem faszyzmu czy też bolszewików- ludobójcami. Uprzejmie służę faktem historycznym (a nie histerycznym, jak lubią niektórzy politycy po obu stronach).

Czytaj wiecej »
04 Oct, 2009 Kategorie: Wojna  terror  Sowiety  Sejm  Rosja  Pawłow  Niemcy  Nagroda Nobla  komuna  Kaganowicz  Genocyd  faszyzm  

W październiku w stolicy Mołdowy Kiszyniowie odbędzie się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Wspólnoty Niepodległych Państw. Portal Siteua.org oraz Versii.com podają szereg poważnych spraw, które zostaną przedyskutowane. Ministrowie będą w szczególności obradować jak najlepiej współpracować miedzy sobą w sferze punktów kontroli granicznej z państwami nie należącymi do WNP itd.

Po co ten pośpieszny szczyt? Jest to zdumiewająco szybka reakcja Moskwy na wyjście Gruzji z WNP, czy po prostu chęć reanimacji już od dawna nieistniejącego stworu pod tytułem WNP?

Każdy nawet dureń wie, iż WNP jest fikcją, bezsensowną organizacją towarzyskich spotkań przywódców państw członkowskich, gdzie można w gruncie rzeczy podjąć dosłownie każdą uchwałę, bo ... i tak nie zostanie wdrożona. Innymi słowy jest to jedynie dziwne mamidło Moskwy z zamiarem zjednoczenia wokół siebie byłych republik Związku Radzieckiego. I mimo faktu, iż Rosja robi bardzo dobrą minę do bardzo złej gry, jeśli chodzi o wystąpienie Gruzji z WNP, to zostaje przyjąć pierwszą hipotezę.

Czytaj wiecej »
24 Sep, 2009 Kategorie: ZSRR  WNP  Rosja  Osetia Południowa  Moskwa  Mołdowa  Gruzja  Abchazja  
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Grair Magakian