Dziennik/ Putinowskie bojówki uderzyły w imigrantów
-
EB
Kremlowska młodzieżówka otwarcie i bez ogródek prowadzi kampanię przeciwko kaukaskim i środkowoazjatyckim imigrantom. Patrole "Miestnych" (Tutejszych) urządzają naloty na rynki, a podejrzanych Tadżyków, Uzbeków i Ukraińców denuncjują milicji i służbom specjalnym.
"To faszyzm" - mówią obrońcy praw człowieka. Milicja widzi w postępowaniu młodych zwykłą postawę obywatelską.
W sobotę wczesnym rankiem przy szosie Jarosławskiej, tuż przy wyjeździe z Moskwy, zebrało się dwadzieścia samochodów z młodymi ludźmi. Nikogo to nie zaskoczyło, bo na rynek, na którym tradycyjnie zbierają się nielegalni imigranci z Azji Środkowej, Ukrainy i Mołdawii, może przyjechać każdy, by wynająć ekipę "czarnych" robotników na budowę lub do remontu. Zaangażowali grupę robotników, ale zamiast na budowę odwieźli ich na... milicję. Ponad połowa nie miała zezwolenia na pracę. Teraz zostaną wyrzuceni z Rosji.
Czytaj dalej w Dzienniku


Wspólna platforma dyskusyjna Ukrainy, Gruzji i Mołdawii