Afgańscy banici czy może ktoś inny?
Dziś w zamachu samobójczym w Kabulu zginął kolejny wpływowy afgański polityk. Obawiam się, że to nie ostatnia ofiara na celowniku tych, którzy zamachy owe inspirują.
Talibowie? Niekoniecznie.
Źródła mówią, że zamachowcem była osoba, która niedawno zadeklarowała wolę przystąpienia do procesu pojednania i rekoncyliacji. Afgańczycy spekulują zaś, że za zamachem mogą stać obce siły, niekoniecznie związane z talibami.
Najsmutniejsze, że Rabbani był głową Wysokiej Rady Pokoju... Czy Afgańczykom naprawdę aż tak bardzo nie zależy na pokoju we własnym domu?


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz