Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Archiwum Oddychać oboma płucami

Oddychać oboma płucami


05 listopad 2007
A A A

Powoli kończy się antyszambrowanie w unijnym przedpokoju i zaczynamy wchodzić - na razie jako specjalni goście - na salony. Dotychczas liczyło się to, czy dostosowaliśmy nasze ustawodawstwo do dyrektywy "O telewizji bez granic". Teraz widać, że to tylko jeden z elementów tworzenia porządku prawnego, wprowadzającego wspólny rynek w dziedzinie radiofonii i telewizji. Przepisy unijne chronią konkurencję w mediach, godność ludzką i małoletnich przed kontaktem ze szkodliwymi treściami rozpowszechnianymi w telewizji i w Internecie.

Dyrektywa (wraz z programem Media+) służy też wspieraniu rozwoju przemysłu audiowizualnego, produkcji i dystrybucji europejskich audycji telewizyjnych i filmów. Kolejny kierunek unijnej polityki audiowizualnej to tworzenie prawnych i technologicznych podstaw wejścia europejskich mediów do ery cyfrowej; promowanie konwergencji mediów audiowizualnych, telekomunikacji i informatyki.

Unia chce chronić wspólny rynek audiowizualny przed wymaganą przez WTO liberalizacją i przyznaniem krajom trzecim nieograniczonego dostępu do niego. Unijna polityka audiowizualna ma bowiem przede wszystkim cele gospodarcze: budowanie wspólnego rynku, ochronę miejsc pracy, rozwój gospodarczy, technologiczny i cywilizacyjny.

Z jednej strony to dla nas dobrze - musimy uczyć się takiego podejścia, by nie traktować mediów głównie jako instrumentu oddziaływania politycznego. Z drugiej strony to źle - nie możemy zajmować się tylko gospodarczymi aspektami, bo ciągle mamy problemy z ochroną wolności mediów, ich rolą w demokracji i budowie społeczeństwa obywatelskiego. Unia Europejska zamierza przystąpić do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, ale szybko nie skupi się na tej problematyce. Inspiracji trzeba szukać gdzie indziej.

Znaleźć ją można w Strasburgu, gdzie Rada Europy konsekwentnie wytycza (także w dziedzinie mediów) europejskie standardy związane z realizacją praw człowieka. Gdy Unia Europejska zajmuje się telewizją cyfrową, jako "platformą dostępu do usług Społeczeństwa Informacyjnego" i rozważa jej rolę w budowaniu gospodarki opartej na wiedzy, w Radzie Europy powstaje rekomendacja Komitetu Ministrów na temat wkładu radiofonii i telewizji cyfrowej w rozwój społeczeństwa i demokracji. Gdy Unia traktuje Internet jako instrument budowy nowej gospodarki, Rada Europy zastanawia się nad swobodą komunikowania w Internecie.

Ma więc rację Jan Paweł II: Europa musi oddychać oboma płucami, w tym przypadku tym z Brukseli i tym ze Strasburga. I my powinniśmy to robić, bo inaczej zabraknie nam tchu w porządkowaniu naszych spraw.

KAROL JAKUBOWICZ