,,Na co patrzysz?"
Wczoraj miało miejsce ciekawe zdarzenie :) Będąc na zakupach na jednym z tbiliskich bazarów, wraz ze znajomym Gruzinem w jednej chwili zobaczyliśmy tłum ludzi, którzy stojąc wpatrywali się w jeden punkt. Przystanęliśmy, nie wiedząc czy może miał miejsce jakiś wypadek lub pożar. Kolejne osoby zatrzymywały się obok nas, aż ktoś zapytał mojego znajomego: ,,Na co patrzysz?", na co ten odpowiedział: ,,Nie wiem, inni patrzą to ja też patrzę". Po chwili stojąca obok kobieta wyjaśniła, iż liście na drzewie ułożyły się kolorystycznie na kształt krzyża. Przechodzący obok sprzedawca zaczął krzyczeć: ,,To moje miejsce. Ja tu handluje, nie będę że teraz tu kościoła stawiać" :)
Odchodząc widzieliśmy jak wciąż dochodzili nowi ciekawscy, a na ulicy dziwne zjawisko wywoływało coraz większe poruszenie. Znajomy natomiast stwierdził, że to takie typowo gruzińskie - ,,na co patrzysz?" - ,,nie wiem, inni patrzą to ja też" :)
Czyżby była to kolejna cecha Gruzinów? :) Poza zaletami takimi jak gościnność, bogata kultura i historia, normą w Gruzji jest niepunktualność, brak planowania czegokolwiek tzw. ,, maniana", i życie w zgodzie z maksymą ,,co masz zrobić dziś, zrób jutro". Co najlepsze jest to niesamowicie zaraźliwe, także dla cudzoziemców, którzy wydawałoby się przesiąkli już duchem zachodniego kapitalizmu wyznając zasadę ,,czas to pieniądz" :)
Ponadto, śmieszne są ciągłe kłotnie między Gruzinami a Ormianami, przykładowo które z tych państw w jakiś zamierzchłych czasach było potężniejsze. Ogólnie zauważalna jest na Kaukazie jakaś tendencja niechęci wobec osób narodowości ormiańskiej nie tylko wśród zwykłych ludzi, ale przykładowo także uniwersytet pozostaje ostoją takiej postawy. I niech teraz jakiś dyplomata np. z UE, spróbuje wytłumaczyć trzem państwom Zakaukazia, że bardziej opłacalna dla nich byłaby współpraca, i stworzenie w ten sposób jednego spójnego politycznie i silnego ekonomicznie bloku, co pozwoliłoby na skuteczne przeciwstawienie się potędze i wpływom Rosji :)


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz