Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Tomasz Rados - Blog psz.pl

Pewna posłanka do Parlamentu Europejskiego skrytykowała niedawno Polaków pracujących w instytucjach unijnych do osób, które wyjeżdżają do Stanów Zjednoczonych "i po tygodniu mówią z akcentem, a po dwóch kaleczą polski" jednocześnie wystosowała apel abyśmy przestali być "takimi unijnymi neofitami, którzy zapominają o tym, skąd pochodzą".

Mam wielką nadzieję, że nie są to jej własne słowa a jedynie przekręcona przez prasę wypowiedź. Oczywiście łatwo dołączyć się do coraz powszechniejszą tendencję krytykowania europracowników za wszystko od "krzywizny banana" po gradobicie, ale po co rozmijać się z prawdą?

Nie zapominajmy o faktach – o tym, że Polacy są najlepiej zorganizowaną i zintegrowaną grupą narodowością wśród pracowników instytucji europejskiej, w ramach której codziennie sobie pomagają (wbrew stereotypowemu, polskiemu, wzajemnemu szkodzeniu sobie). Warto tu wspomnieć comiesięczne spotkania (oczywiście mniejsze grupki spotykają się znacznie częściej) gdzie oczywiście używany jest język polski (nikt go więc nie zapomniał). O tym, że co roku organizowany jest finał Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, gdzie w zeszłym roku w ramach kilkugodzinnej licytacji zebrano więcej niż cała niewspółmiernie bardziej liczna Polonia chicagowska czy nowojorska. Czy wreszcie o tym, że z własnej inicjatywy, przy trudzie wielu osób zorganizowano obchody 20-lecia pierwszych wolnych wyborów i zwycięstwa "Solidarności".

Czytaj wiecej »
04 Jan, 2011 Kategorie: Polacy w Brukseli  

Dzisiaj (29 listopada) obchodzimy, ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych, Międzynarodowy Dzień Solidarności z Narodem Palestyńskim.

Dlaczego taka data? Otóż 29 listopada 1947 roku Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych przedstawiła w rezolucji 181 projekt podziału brytyjskiego terytorium mandatowego Palestyny na dwie części żydowską i arabską, które miały być zalążkami dwóch, skonfederowanych ze sobą państw – Izraela i Palestyny.

W przeddzień wygaśnięcia mandatu brytyjskiego (14 maja 1948) w reakcji na proklamacje Państwa Izrael, sąsiednie państwa arabskie sprzeciwiające się projektowi podziału tego terytorium: Egipt, Jordania i Syria zaatakowały nowopowstające państwo. Z prawie półtorarocznej wojny Izrael wyszedł zwycięsko umacniając swoją państwowość.

Czytaj wiecej »

Koncert Agi Zaryan zorganizowany przez Stałe Przedstawicielstwo RP w Brukseli przekroczył moje oczekiwania. Właśnie tak powinna wyglądać "część artystyczna" polskiej prezydencji w UE i generalnie promocja wizerunku naszego kraju w świecie. Nie dość, że zaprezentowała się nam świetna artystka z rewelacyjnym repertuarem to dodatkowo okazała się osobą niezwykle błyskotliwą, inteligentną i sympatyczną.

W przerwach pomiędzy piosenkami nawiązała do wybitnych współczesnych polskich twórców – takich jak Roman Polański czy Krzysztof Komedę, którego "Kołysankę Rosemary" zaśpiewała zresztą doskonale. Wykonując piękny utwór "Miłość" na podstawie wiersza Krystyny Krahelskiej (patronki mojej szkoły podstawowej tak przy okazji ;-) nawiązała do tragicznego momentu polskiej historii – Powstania Warszawskiego. Jednak już po wykonaniu opowiedziała historię swojego dziadka-Powstańca, który po wojnie zaangażował się w proces pojednania polsko-niemieckiego. Pokazała, że można wspominać przeszłość, podkreślać swój patriotyzm i jednocześnie z nadzieją i optymizmem patrzeć we wspólnie budowaną przyszłość.

Uważam, że był to strzał w dziesiątkę i przy przesycie martyrologiczno-wojennych wystaw pokazał nam jak należy promować polską kulturą. Osoby spoza Polski, z którymi rozmawiałem po koncercie były nim zachwycone. Mam nadzieję, że wiele podobnych wydarzeń odbędzie się w Brukseli już wkrótce.

Czytaj wiecej »
22 Nov, 2010 Kategorie: polska prezydencja.  polska kultura  
Wczoraj miałem przyjemność uczestniczyć w organizowanej przez Biuro Województwa Wielkopolskiego w Brukseli imprezie promującej regionalne tradycje świętomarcińskie – słynne, produkowane od ponad 150 lat rogale świętomarcińskie oraz inne produkty regionalne. Osobiście uważam, że to ważne aby promować polskie zwyczaje kulinarne a nie tylko (jak to najczęściej było dotąd bywało) polską martyrologię. Uczestnicy spotkania z różnych krajów wyszli z niego bardzo zadowoleni.
18 Nov, 2010 Kategorie: Nieotagowane   

Długi weekend spędziłem w otoczeniu brytyjskich turystów i oglądając programy telewizyjne z Wysp zwróciłem uwagę na coś, z czego dotąd nie zdawałem sobie sprawy. Owszem słyszałem o tym, że Brytyjczycy w sposób szczególny celebrują rocznicę zakończenia I Wojny Światowej – 11 listopada.

Wszyscy politycy, celebryci, aktorzy występujący w telewizji a nawet napotkani przeze mnie turyści daleko poza swoją ojczyzną podkreślają swój patriotyzm i przywiązanie do tradycji noszą przypięte do klap marynarek bądź bluzek (na wczasach nawet na t-shirtach) materiałowe czerwone maki. Dowiedziałem się też, że sztuczne maki są sprzedawane przez Legię Królewską, a dochód przeznaczony jest na rzecz weteranów. Wygląda to bardzo ciekawie, a piękne jest również to, że noszą je prawie wszyscy i nikt się tego nie wstydzi.

Może i nam potrzebna jest taki zwyczaj? Wiem, że tworzenie "nowych świeckich tradycji" może wydawać się nieco śmieszne, ale jednak co jakiś czas wprowadzamy coś nowego do naszych obyczajów. Zauważyłem w tym roku, że wiele osób, z prezydentem Komorowskim na czele, założyło na 11 listopada biało czerwone kotyliony. Może warto spróbować ten zwyczaj rozpowszechnić? Jednak, żeby nie kopiować totalnie Brytyjczyków, można by uczcić w ten sposób kolejne rocznice naszej wolności – 4 czerwca. Od pewnego czasu trwa dyskusja nad nowoczesnym, współczesnym patriotyzmem, noszenie kotylionów mogłoby stać się jednym z początków jego kreowania.

17 Nov, 2010 Kategorie: patriotyzm  4 czerwca  

Dzisiaj napiszę coś nie związane ze stosunkami międzynarodowymi (przynajmniej na poziomie politycznym), ale co mnie zaciekawiło.

Wracałem wczoraj tzw. tanimi liniami (nazwy tej irlandzkiej sieci nie podam, żeby nie zostać uznanym o kryptoreklamę ;-). Jednym ze stewardów był tam Polak o imieniu Julian (ciekawe, że zawsze jak latam na trasie Belgia-Hiszpania i z powrotem w personelu jest chociaż jeden Polak). W połowie ponad czterogodzinnego lotu stwierdził, że na pewno wszyscy są już mocno znudzeni, więc zaproponował część artystyczną. Mieliśmy więc muzykę, śpiewy a nawet meksykańską falę.

Najbardziej zaskoczył mnie jednak jak puścił przebój Czerwonych Gitar. To nic, że na pokładzie tylko trzy osoby zrozumiały co to jest i o co chodzi, a Belgowie patrzyli na siebie z lekkim zdziwieniem ale i zaciekawieniem, od razu lot zrobił się jeszcze ciekawszy.

Czytaj wiecej »
16 Nov, 2010 Kategorie: zabawa  tanie linie lotnicze  
Byłem dzisiaj w pracy nieco wcześniej, więc przed wykonywaniem obowiązków zacząłem czytać co się dzieje w polityce (i to zarówno krajowej jak i stosunkach międzynarodowych).

W Polsce, z PiSu wyrzucona została Joanna Kluzik-Rostkowska, bardzo sympatyczna osoba, która zawsze wydawała mi się również kompetentna. Razem z innymi wyrzuconymi podobno zamierza założyć własną partię. Ale jak się możemy spodziewać obserwując naszą scenę polityczną (przyglądając się Prawicy RP, Stronnictwu Demokratycznemu, Polsce Plus czy ostatnio Ruchowi Poparcia Palikota) mamy tak skostniały układ (wzmocniony dodatkowo dyskryminującym systemem wyborczym), że nic nowego nie jest w stanie w Polsce powstać. Wielka szkoda, bo polska polityka bardzo potrzebuje świeżego oddechu. Chociaż w sumie do tego potrzeba nie tylko nowej formacji, ale przede wszystkim nowych twarzy.

Stosunki Międzynarodowe - włoski premier Silvio Berlusconi zaproponował stworzenia G6 - grupy 6 najludniejszych i najsilniejszych państw w Unii Europejskiej (Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy, Hiszpania i Polska), która między sobą ustalałaby kierunki integracji europejskiej. Przewidziane jako próba osłabienia tandemu Niemcy-Francja może budzić konsternacje państw małych i średnich. Radosław Sikorski zapowiedział, że Polska nie poprze takiego pomysłu - myślę, że to słuszne stanowisko. W każdym bądź razie dobrze, że coś się w integracji europejskiej dzieje, bo Unia potrzebuje świeżego oddechu chyba nawet bardziej niż polska polityka.

 

Zbliża się 70 rocznica zbrodni w Katyniu. Rosja organizuje obchody z udziałem najważniejszych osób w państwie z premierem Władimirem Putinem na czele. Czy dojdzie do przełomu w stosunkach polsko-rosyjskich? Czy Rosjanie przynają się do dokonania tej zbrodni?

 Na razie wiemy, że Putin nie weźmie udziału w uroczystej Mszy Św. jednak zdaniem polskich polityków komentujących to wydarzenie to naturalne, że osoba niewierząca nie uczestniczy w liturgii.

 Zbliża się wielkie wydarzenie. A może niestety premier Federacji Rosyjskiej wypowie tylko kilka mało znaczących zdań i nie potwierdzi zbrodni Związku Radzieckiego. Jednego możemy być pewni powtórki z Willym Brandtem na kolanach na pewno nie zobaczymy.

Radosław Sikorski miał się spotkać z Hillary Clinton, aby wznowić "strategiczny dialog" między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Jak na ironię akurat tego dnia amerykańska Sekretarz Stanu udała się do Egiptu "ratować dyplomatyczne wysiłki" na rzecz pokoju na Bliskim Wschodzie. Oczywiście rzecznik Departamentu Stanu Ian Kelly zapowiedział szybkie ustalenie nowego terminu spotkania oraz ogłoszenie wznowieniam współpracy, jednak w takiej sytuacji wydaje się to co najmniej śmieszne. Zastanawiające jest to czy było to następstwem braku wiedzy amerykańskiej dyplomacji o istnieniu specjalnych stosunków z Polską czy też może fakt, że Stany Zjednoczone tego typu współpracy nie chcą. Ignorancja czy też celowe zakończenie "stragicznego dialogu" z Polską?

Nowy szef niemieckiej dyplomacji - Guido Westerwelle zaczyna swoje urzędowanie od wizyty w Polsce. Mam nadzieję, że polski rząd prawidłowo odczyta ten gest i wyciągnie wnioski z tego, że wicekanclerz zaczyna właśnie od odwiedzin wschodniego sąsiada. Nie tak dawno mieliśmy obchody 70 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej i pamiętam, że Stany Zjednoczone, nasz "strategiczny partner" i nie ukrywajmy na naszą własną prośbę nasz "przewodnik" w stosunkach międzynatrodowych w ostatniej chwili zmienił decyzję i do Gdańska przysłał zamiast czwartoligowego, polityka z ligi trzeciej.

Niemcy od lat podkreślają znaczenie naszych dobrych relacji i pokładane w nas nadzieje. Pozostaje nam ufać, że niemieckie puszczenie oka nie pozostanie bez odzewu i Polska wzmocni stosunki z Niemcami.

««  start « poprz. 1 2 nast.  » koniec »»
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Tomasz Rados - Blog psz.pl

Tomasz Rados