Litwa.
Na temat stosunków polsko - litewskich w ostatnich dniach mówi się wiele, wiele głupot. Zarówno pani Staniszkis jak i pani z "Kultury liberalnej" wypowiadające się dziś na antenie tvn 24 na ten temat są w błędzie. Litwa nie boi się Polski, ale właśnie integracji z UE. I ma ku temu swoje powody. Z kolei działania polskiej dyplomacji, jak i wypowiedzi typu "Mała Litwa boi się Polski" to karygodny przejaw braku wyobraźni polskich elit i jakby żywy powrót do XVIII wiecznych tradycji magnackich wybryków i wielkopańskiej buty, w najgorszym wydaniu. Osamotnionej dziś Litwie choćby w imię wspólnej historii należy pomóc, nie uciekając się do niezrozumiałych w świetle choćby obecnej pozycji Polski w świecie, metod dyscyplinowania jej za pomocą argumentu "mniejszości", który gdyby poszukać w historii, szczególnie polskiej, może się bardzo źle kojarzyć.


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz