Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Polska jest po prostu zbędna?

Polska jest po prostu zbędna?


16 sierpień 2010
A A A

„Z punktu widzenia Rosji Polska jest po prostu zbędna. Nie jest to jednak przejaw nadzwyczajnej wrogości i zapalczywości Rosjan. Wynika to z euroazjatyckiego paradygmatu, który zakłada polityczną i kulturową dominację imperium nad całym regionem” Aleksander Dugin

Ponad 60 letni okres pozornego pokoju w Polsce daje nadzieję na podtrzymanie tego trendu. Nasze członkostwo w NATO utwierdza nas w poczuciu bezpieczeństwa a Państwa Unii Europejskiej z dumą podkreślają, że wszelkie nieporozumienia i konflikty są we wspólnocie rozwiązywane w oparciu o dialog i negocjacje. Tymczasem dwie dekady istnienia wolnej Rzeczpospolitej to zaledwie kropla w oceanie dziejów powszechnych (bo wcześniejsze 40 lat pokoju to pax sovietica w obrębie radzieckich satelitów). Geopolityka nie rysuje przyszłości polskiej w jasnych barwach a cykliczność historii wysyła nam niepokojące ostrzeżenie.

Geopolityka sytuuje na terenie, który umownie nazywamy dziś Europą Środkową „ośrodek siły”. Równinna przestrzeń wciśnięta pomiędzy Bałtyk i Morze Czarne posiada bowiem cechy niezbędne do funkcjonowania potężnego podmiotu międzynarodowego zdolnego odeprzeć nacisk ze strony Europy i Azji. Czołowy polski geopolityk Leszek Sykulski pisze, że: „Ośrodek siły, mimo iż z definicji przypomina wszystkie cechy państwa (terytorium, ludność, władza centralna), jest pojęciem znacznie szerszym od niego. Jego głównym wyznacznikiem jest stały punkt odniesienia przestrzennego, a nie czynnik demograficzny czy ustrojowy. Na tej samej przestrzeni mogą formować się różne państwa, mające nie tylko inną nazwę, ustrój, ale również skład etniczny społeczeństwa. W Azji Mniejszej np. istniało m.in. państwo Hetytów, Cesarstwo Bizantyńskie, Imperium Osmańskie. Były to trzy różne państwa, ale jeden ośrodek siły."

Polska to jedynie jeden z krajów jakie powstały na terenach środkowoeuropejskiego ośrodka siły. Często stawała się jego „centrum” (Rzeczpospolita Obojga Narodów) chroniąc cały obszar przed dominacją wschodu i zachodu. Podświadomie odczuwamy geopolityczną sytuację naszego kraju w starym porzekadle: „zrobił Bóg Polakom kawał i umieścił ich pomiędzy Niemcami i Rosjanami”. Ośrodki siły nieustannie między sobą konkurują a popycha je do tego ukształtowanie przestrzenne, niektóre tereny szczególnie wrażliwe na tego typu „tarcia” noszą wręcz nazwę uskoków geopolitycznych. Dlatego nacisk wschodu i zachodu tak boleśnie dał o sobie znać w polskiej historii. Jak pisze Sykulski: ośrodek siły posiada stały punkt odniesienia w geografii a nie demografii czy ustroju. To przestrzeń definiuje, więc charakter i kierunki ekspansji podmiotów międzynarodowych. Podobna gospodarka państw Europy Środkowej (Czechy, Węgry, Polska) zbieżne systemy polityczne charakteryzujące się słabą władzą Króla (obecnie prezydenta) a nawet ich wspólny początek i koniec jako bytów politycznych wynikają z warunków przestrzennych znajdującego się w ich pobliżu ośrodka siły.

Właśnie dlatego upadek „centrum” w 1795 roku spowodował wyłonienie się nowego pretendenta, który zdominował Europę Środkową. Była nim Austria a później Austro- Węgry. Do dnia dzisiejszego w kontekście upadku monarchii Habsburgów mówi się o „pustce geopolitycznej” w Europie Środkowej. Rok 1918 przyniósł, więc upadek „centrum” a przestrzeń Europy Środkowej została zdominowana przez wschodni (komunizm) i zachodni (faszyzm) ośrodek siły. Dopiero Jesień Narodów przyniosła temu obszarowi wolność. Na geopolityczne wizje przyszłości doskonale nakładają się także współczesne wizje politologiczne. Klasyczne clash of the civilizations Huntingtona sytuuje w Europie Środkowej „uskok”, na którym może dochodzić do konfliktów. Kultura Europy Środkowej jest bowiem wybuchową mieszanką cywilizacji zachodniej i prawosławnej. Aleksander Dugin doradca Putina i autor oficjalnych podręczników, z których kształci się kadra oficerska Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, mówi o przyszłości geopolitycznej Europy Środkowej bez cienia dyplomatycznej otoczki: „z punktu widzenia Rosji Polska jest po prostu zbędna”. Konkluzja jego wypowiedzi jest jasna: jeżeli w najbliższej przyszłości nie znajdzie się „centrum” zdolne kontrolować środkowoeuropejski ośrodek siły to możemy się spodziewać próby zdominowania tego obszaru przez wschód lub zachód.

Piotr A. Maciążek