Choć do wyborów parlamentarnych pozostało jeszcze sporo czasu (25 września) niemieckie partie zaczęły już nieoficjalną kampanię by przekonać jak największą grupę nieprzekonanych.
Czytaj wiecej »
Rzecz o bankierze, kupcu, miłośniku sztuki oraz zasłużonym mieszkańcu stolicy Prus pochodzącym z małej mieściny na Kaszubach z kryzysem finansowym w tle. Chojnice. Obecnie powiatowe miasto na południu województwa pomorskiego, w 1710 polskie miasteczko z farą, murami miejskimi, fosą. Słynne z klęski wojsk polskich w starciu z Krzyżakami w 1454 roku, jednak na mocy drugiego pokoju toruńskiego (1466) powróciło na łono Polski. W późne listopadowe popołudnie na świat przychodzi tu Johann Ernst Gotskowski syn zubożałego polskiego szlachcica Adama von Gotskowskiego oraz Anny Magdaleny z domu Abelin. Jego rodzice majątek życia stracili w wojnie północnej i w 1715 zmarli podczas epidemii dżumy. Młodego Johann przyjmuje na wychowanie rodzina w Dreźnie.
Berlin. Na początku osiemnastego wieku stolica Prus nabiera charakteru. Staje się z jednej strony ostoją wypędzonych z Francji hugenotów, z drugiej przyjmuje wizerunek miasta oblężonej twierdzy. Szybko wzrasta liczba ludności; w 1721 było to 63 300 (z czego 7 645 należało do wojska) podczas gdy ćwierć wieku później miasto liczyło już 106 803 (21 484 to żołnierze) mieszkańców.
Gotskowski udaje się do stolicy Prus na naukę. Będzie kupcem. Zamieszkuje u swojego o trzynaście lat starszego brata Chrystiana Ludwika, z którym później prowadzi wspólne interesy. Nabiera doświadczenie i obycia tak ważnego w swoim fachu. Nowe znajomości, szczególnie z otoczenia dworu królewskiego przydają się w każdej sytuacji. Zażyłość łączy go z przyszłym królem Fryderykiem II, który prosi Gotskowskiego o gospodarcze rady, jak również o przyciągnięcie do Berlina międzynarodowej sztuki. Małżeństwo z córką wpływowego i zamożnego Berlińczyka, Christiana Friedricha Bluma, czynią z Gotskowskiego bardzo dobrze sytuowanego kupca z najlepszymi perspektywami na rozwój swoich interesów. Po śmierci teścia Johann odziedziczył manufakturę zajmującą się obróbką aksamitu i jedwabiu. Z pomocą przyjacielskich kredytów króla udaje się Gotskowskiemu rozbudować swoje imperium do niebotycznych jak na ówczesne czasy rozmiarów (zatrudnia 1 500 osób). Z takim zapleczem pozwala sobie na kupno domu oraz ziemi w centrum Berlina (Brüder Straße oraz Leipzieger Straße .).
Czytaj wiecej »
Jak co roku w połowie marca od 1632 w oddalonym o sto kilometrów mieście Bacha spotykają się przyjaciele książki. Wydawcy i czytelnicy znajdują na targach wspólny język, który tym razem w znacznym stopniu dotyczy opowiadania o polityce.
W pierwszych dwóch dniach targów swoje najnowsze książki zaprezentowało dwoje pretendentów do najważniejszych funkcji w państwie. Gesine Schwan, konkurentka Horsta Köhlera w majowych wyborach na urząd prezydenta RFN, opowiadała o swojej wizji polityki zamieszczonej w najnowszej książce „Woraus wir Leben".
(infoniemcy.pl)
W sukurs przyszedł jej obecny wicekanclerz i partyjny kolega Schwan Frank-Walter Steinmeier. W trakcie premiery swojej najnowszej książki, napisanej z pomocą redaktora Die Zeit Thomasa D. Schmidta, „Mein Deutschland. Wofür ich stehe" wyczuwało się nadchodzącą kampanię wyborczą.
Czytaj wiecej »
W ciągu trzech dni (6-8.03) do jednego z pięciu muzeów położonych na Wsypie Muzeów w Berlinie przybyło aż 35 000 odwiedzających, którzy na wejście do środka czekali w dwu kilometrowej kolejce.
Czytaj wiecej »
W miejscu brakujących kawałków muru berlińskiego przy Bernauerstraße powstaną metalowe płyty, które mają przypominać o ciągłości komunistycznego monstrum.
Stolica Niemiec od dłuższego czasu boryka się z problemem muru. Symbol podzielonego świata po przełomie 1989 roku został stosunkowo szybko rozebrany. Starano się zakamuflować miejsca gdzie wcześniej dzielił Europę na Wschód i Zachód a jednocześnie próbowano stworzyć dla niego alternatywę w postaci budowania w tych miejscach nowych obiektów.
Taka polityka doprowadziła jednak do prawie całkowitego zatarcia śladów muru. Obecnie najdłuższy i najbardziej „okazały” fragment „żelaznej kurtyny” znajduje się między Ostbahnhof a Oberbaumbrücke. Przeszło kilometrowy odcinek płyt, znany jest szerzej jako Est Side Galery, nie wystarcza jednak by uzmysłowić (głównie turystom i młodszemu pokoleniu) co właściwie owy mur oznaczał.
Czytaj wiecej »