Do Marka Migalskiego, Marka Jurka, Pawła Kowala, Krzysztofa Warzechy, Macieja Mazurka, Jana Bogatki i innych domagających się dymisji prof. dr hab. Romana Kuźniara
Po przeczytaniu ostatnich wypowiedzi wyżej wymienionych panów zmuszony jestem interweniować. Wszyscy oni wzywają do natychmiastowej dymisji prof. dr hab. Romana Kuźniara, z urzędu doradcy Prezydenta RP. Powodem ma być wypowiedź w sprawie Katynia, dokładniej stwierdzenie, iż w świetle prawa międzynarodowego zbrodnia katyńska nie była ludobójstwem. Ci zacni panowie uważają za skandaliczne, ignoranckie i sprzeczne z polską racją stanu, do tego błędne i nieprawdziwe. Problem w tym, że nie zgadzając się z panem profesorem Kuźniarem to oni sami wykazują niesamowitą ignorancję i nieznajomość podstaw prawa międzynarodowego. By nie być gołosłownym przytoczę chociażby definicję ludobójstwa z Konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 1948 roku.
Artykuł II. W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:
a) zabójstwo członków grupy,
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,
d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,
e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.
Tłumacząc ten artykuł, ludobójstwo musi być popełnione przeciwko jakiejś grupie (lub jej części) etnicznej, narodowej bądź rasowej właśnie ze względu na tą przynależność. Podając przykłady: Ormianie ginęli z rąk Turków, bo byli Ormianami i tylko dlatego, podobnie członkowie plemienia Tutsi byli mordowani tylko dlatego, że byli Tutsi, a nie Hutu. W przypadku polskich oficerów zamordowanych w Katyniu jest zgoła inaczej. Nie ginęli oni tylko dlatego, że byli Polakami. Co więcej, nie ginęli wszyscy. Kolaboranci przeżyli. W przypadku ludobójstwa nie miałoby to znaczenia, mordowano by wszystkich. Z tego też względu nie można tej zbrodni nazwać ludobójstwem. Dodatkowo, pragnę panów poinformować, iż zbrodnia ludobójstwa ULEGA w Rosji przedawnieniu, w odróżnieniu chociażby od zbrodni przeciwko ludzkości, czy zbrodni wojennych. Dlatego też, w polskim interesie jest taka kwalifikacja prawna tego okropnego zdarzenia.
Kończąc już proszę więc o mniej emocji, a więcej spokoju i merytorycznej oceny sytuacji. Prof. dr hab. Roman Kuźniar jest bez wątpienia jednym z najlepszych specjalistów z dziedziny stosunków międzynarodowych w tym kraju. Nie jest to również odosobniona opinia, proponuję zapoznać się ze stanowiskiem zajmowanym przez prof. dr hab. Janusza Symonidesa. On też jest ignorantem?
Artykuł II. W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:
a) zabójstwo członków grupy,
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,
d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,
e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.
Tłumacząc ten artykuł, ludobójstwo musi być popełnione przeciwko jakiejś grupie (lub jej części) etnicznej, narodowej bądź rasowej właśnie ze względu na tą przynależność. Podając przykłady: Ormianie ginęli z rąk Turków, bo byli Ormianami i tylko dlatego, podobnie członkowie plemienia Tutsi byli mordowani tylko dlatego, że byli Tutsi, a nie Hutu. W przypadku polskich oficerów zamordowanych w Katyniu jest zgoła inaczej. Nie ginęli oni tylko dlatego, że byli Polakami. Co więcej, nie ginęli wszyscy. Kolaboranci przeżyli. W przypadku ludobójstwa nie miałoby to znaczenia, mordowano by wszystkich. Z tego też względu nie można tej zbrodni nazwać ludobójstwem. Dodatkowo, pragnę panów poinformować, iż zbrodnia ludobójstwa ULEGA w Rosji przedawnieniu, w odróżnieniu chociażby od zbrodni przeciwko ludzkości, czy zbrodni wojennych. Dlatego też, w polskim interesie jest taka kwalifikacja prawna tego okropnego zdarzenia.
Kończąc już proszę więc o mniej emocji, a więcej spokoju i merytorycznej oceny sytuacji. Prof. dr hab. Roman Kuźniar jest bez wątpienia jednym z najlepszych specjalistów z dziedziny stosunków międzynarodowych w tym kraju. Nie jest to również odosobniona opinia, proponuję zapoznać się ze stanowiskiem zajmowanym przez prof. dr hab. Janusza Symonidesa. On też jest ignorantem?



